KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-08-10

Serce pod całodobową ochroną w piekarskim szpitalu!

W ciągu miesiąca pierwszych 50. mieszkańców Piekar Śląskich otrzyma nieodpłatnie urządzenia do monitorowania pracy serca.  Rejestratory przez 24 godziny na dobę będą kontrolowały zdrowie pacjentów, diagnozując ich stan a w razie potrzeby poinformują o niebezpieczeństwie kardiologa i ratownika, którzy nieustannie będą do dyspozycji chorych. Pierwsze urządzenia trafiły już do pacjentów. To pionierski projekt zdalnego monitoringu serca dla zagrożonych chorobami kardiologicznymi mieszkańców.

Jak to działa? System jest prosty. Pacjent otrzymuje urządzenie mniejsze od telefonu komórkowego. Jeśli źle się czuje uruchamia je i naciska jeden przycisk. Pełne dane trafiają od razu na monitor lekarza, który natychmiast oddzwania do pacjenta i podejmuje decyzję o dalszym postępowaniu. W razie potrzeby wysyła na miejsce karetkę.

– To pierwszy taki projekt w regionie – podkreśla Sława Umińska-Duraj, prezydent Piekar Śląskich – Uważamy, że opieka nad naszymi mieszkańcami nie powinna kończyć się w momencie ich wyjścia ze szpitala. Rozumiemy, że choroby serca są najczęstszą przyczyną śmierci, dlatego chcemy z nimi jeszcze skuteczniej walczyć.

Pilotażowy projekt będzie realizowany przez Piekarskie Centrum Medyczne we współpracy z Centrum Monitorowania Serca w Tychach. CMS To jeden z liderów opieki telemedycznej w kraju, który dostarcza technologię pozwalającą szybko wykryć zagrożenia życia i skutecznie walczyć z chorobą.

– Pamiętajmy, że istnieje reguła tzw. złotej godziny – podkreśla prof. Andrzej Bochenek, światowej sławy kardiochirurg i jeden z patronów projektu – Musimy pamiętać, że w leczeniu chorób serca ogromną rolę odgrywa czas. Pacjent z zawałem w czasie nie dłuższym niż godzina powinien trafić na stół operacyjny, aby lekarz mógł skutecznie ratować jego zdrowie i życie.  Telemonitoring serca wykrywa zaburzenia we wczesnym stadium, a przez transmisję EKG pozwala je precyzyjnie zdiagnozować i udzielić choremu natychmiastowej pomocy.

System o połowę zwiększa szanse na przeżycie pacjenta zarówno w okresie 1. roku, jak i 5. lat od tzw. incydentu kardiologicznego (np. zawału serca). Badania wskazują, że zaburzenia w pracy serca wykrywane są dzięki monitoringowi w ciągu od 4 do 6 dni od zaistnienia, podczas gdy  u niemonitorowanych pacjentów zajmuje to blisko miesiąc. Jeszcze większą skuteczność monitoringu stwierdza się w wykrywaniu arytmii, którą pozwala zdiagnozować w ciągu dwóch dni. U pacjentów niewyposażonych w urządzenia zajmuje to średnio 36 dni.

– W urządzenia zostaną wyposażeni pacjenci zakwalifikowani do programu przez naszych lekarzy z oddziału kardiologicznego. Trafią do osób szczególnie zagrożonych ponownymi incydentami kardiologicznymi  – wyjaśnia Zbigniew Żołnierczyk, prezes Piekarskiego Centrum Medycznego.

Zdalne monitorowanie pracy serca wiąże się nie tylko z bezpieczeństwem kardiologicznym pacjentów, ale pozwala także usprawnić działanie systemu medycyny ratunkowej.

Statystycznie na 1000 pacjentów objętych monitoringiem przypada 2200 tzw. transmisji alarmowych w miesiącu wynikających ze złego samopoczucia osób monitorowanych  – informuje Bartosz Jurkowski, dyrektor projektu z Centrum Monitorowania Serca w Tychach – Ponad połowa pacjentów czując niepokój kadiologiczny, zdecydowałaby się na wezwanie karetki. Natomiast zespół ratowników i kardiologów Centrum Monitorowania Serca mając do dyspozycji diagnozę i zapis EKG powoduje, że karetki wysyłane są tylko do osób faktycznie takiej pomocy potrzebujących. Na tysiąc pacjentów to zaledwie 30 wyjazdów miesięcznie.

Dzięki systemowi monitoringu zespoły pogotowia ratunkowego nie obsługują przypadków niewymagających interwencji.  Według danych CMS dzięki zdalnemu monitoringowi obejmującemu 1000 pacjentów można „zaoszczędzić” nawet 1000 wyjazdów zespołów ratunkowych miesięcznie, które mogą zostać w tym czasie wysłane do osób wymagających pilnej pomocy ratowników.

Pierwsze urządzenia już zostały przekazane pacjentom, którzy twierdzą, że dzięki nim mają znacznie większy spokój i poczucie bezpieczeństwa. Po prostu poprawił się komfort ich życia.

– Cieszę się, że są miasta, które inwestują w zdrowie mieszkańców. Mamy piękne stadiony, kina, hotele, a niewiele szpitali, które spełniają współczesne standardy. Zwiedziłem nowy budynek szpitala w Piekarach Śląskich i chciałbym pogratulować, bo takich obiektów nie ma. Mieszkańcy niewielkiego miasta będą mieli dostęp do świetnego szpitala, na wysokim poziomie. I tak powinno być  – powiedział profesor Andrzej Bochenek, zapowiadając, że przyjedzie na otwarcie.

A otwarcie coraz bliżej, bo nowa placówka, wyposażona w nowoczesny sprzęt warty ponad 30 milionów złotych ma wystartować już w grudniu. Wtedy też projekt telemonitoringu wzbudzający wiele emocji (dziś mówią o tym wszystkie media) i oczekiwań może zostać rozszerzony.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
med
med
8 lat temu

Myślę, że jeśli szpital miejski ma być na wysokim poziomie to może warto postarać się o współpracę z ŚUM? Odbywanie praktyk studenckich zwiększa jakoś usług w danym szpitalu.

P Śl
P Śl
8 lat temu
Reply to  med

Dobry pomysł. Przynajmniej ci studenci nie dostaną obrzydzenia zanim zostaną lekarzami – od tych obskurnych, państwowych szpitali rzecz jasna.