2017-08-20
UWAGA! Niebezpieczny pożar w Chorzowie!
Na terenie chorzowskich azotów doszło do pożaru związku fosforu. Pomimo zakończenia akcji gaśniczej, jednostki Policji zostały zobowiązane do profilaktycznego ostrzeżenia mieszkańców o potencjalnym skażeniu powietrza bowiem związek chemiczny który ulegał spalaniu jest silnie toksyczny.
Znad Zakładów Azotowych unosił się gęsty dym. Pojawiły się karetki i policja. Na miejsce skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. Stąd komunikat policji, żeby zamknąć okna i nie wychodzić z domu.
Działo się to przed północą w zakładzie Italmatch Polska w Chorzowie – w rejonie Zakładów Azotowych, w chorzowskiej dzielnicy Chorzów Stary. Pożar widoczny był nawet w Katowicach. Doszło do rozszczelnienia się beczki z żółtym fosforem. Na problemy z oddychaniem narzekali mieszkańcy oddaleni nawet 5 kilometrów od miejsca pożaru. Akcja gaśnicza trwała do 1:30
Zgodnie z zapewnieniami Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego zagrożenie zostało zażegnane. Powietrze w pobliżu zdarzenia zostało przebadane przez jednostkę ratownictwa chemicznego i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Radio Piekary też spisało się na medal… Policja jeździła faktycznie, coś mówili można było nie zrozumieć, ale jest alarm, czyli powinniśmy włączyć lokalne media, a tam co? Śląskie szlagry i balanga na całego przez najbliższe kilkanaście minut, aż w końcu wyłączyłem radio.
Syreny faktycznie byłyby przesadzone i nie odniosłyby takiego skutku – ludzie po prostu nie wiedzieliby co zrobić, czy należy zamknąć okna, czy uciekać czy to kolejna pomyłka jak ta podczas Dni Piekar.
Na plus jednak wysłane SMSy po godz 2:00 z informacją, że zagrożenia już nie ma (jednak tutaj trzeba być zapisanym w bazie informacyjnej). Fajnie, że ktoś w nocy jednak pofatygował się je wysłać i wrzucić na piekary.pl informację.
Panie Prezydencie potrficie tylko organizować imprezy a nie umiecie zadbać o bezpieczeństwo MIESZKAŃCÓW! Najpierw powinny wyć syreny , dopiero później policja miała przekazać komunikaty . Wszyscy co smacznie spali nie mogli zareagować bo komunikaty przespai . Ogarnijcie się bo tu chodzi o nasze zdrowie . Nie zdaliście tego egzaminu !
Dlaczego system ostrzegawczy SMS nie zadziałał?
Dlaczego nie zawyły syreny, które nie tak dawno były testowane?
W okolicy osiedla Wieczorka nie było słychać żadnych ostrzeżeń. Ok godz. 0:30 za oknem widoczna była gęsta mgła, która po ok. 20min ustąpiła. Mam głupią nadzieję, że zamglenie nie miało związku z awarią. Wietrzyłem wtedy mieszkanie.
MCZK było w kontakcie stałym ze służbami w Chorzowie. Ponieważ nie stwierdzono zagrożenia i nie ogłoszono alarmu – nikt nie włączał systemu ostrzegawczego.
Proszę zatem spojrzeć na wyniki zapisów z czujnika systemu “nochal” na kopcu. PM10: 543µg/m3; PM2.5: 64µg/m3 i ciągle rośnie. Zapylenie znowu widoczne jest gołym okiem w postaci mgły.
To po cholerę policja straszy ludzi skoro nie było powodu do alarmu?
Syreny w naszym mieście wyją tylko wtedy, jak się altana ogrodowa pali! Policja (chyba) jeździła, owszem, coś prze megafon było mówione. raz, podczas jazdy. Pytanie, co człowiek śpiący(godzina 1wsza?) , usłyszy z tego? Ja się obudziłam, widziałam, jedzie policja, coś się mówi… No i zasnęłam (przy otwartym oknie)……
Ja nic nie słyszałam przez megafony a mieszkam blisko.syreny pogotowia czy straży bylo słychać ale nie wiedziałam co się dzieje.okna miałam caly czas otwarte