2018-01-16
Nowa fura stażników
Strażnicy Miejscy dysponują nowym sprzętem. To mitsubishi asx, który zastąpi starego, wysłużonego opla, którym do tej pory poruszali się strażnicy. Samochód udało się kupić pod koniec 2017 roku. Widzieliście już go na ulicach Piekar Śląskich?
Zanim w komentarzach rozgorzeje dyskusja na temat Straży Miejskiej – dwa zdania. Jeśli ma być i skutecznie działać potrzebuje dwóch rzeczy: odpowiednich ludzi i sprzętu. Myślę, że w jednym i drugim przypadku idziemy w dobrym kierunku. Zadań, które stawiamy funkcjonariuszom nie brakuje i jeśli nie spełnią oczekiwań… nie będą mieli wymówki.
AKTUALIZACJA:
W odniesieniu do komentarzy, postanowiłem rozszerzyć tekst.
Wbrew pozorom Straż Miejska jest niezwykle cenna (chociaż wielu osobom się wydaje, że jest niepotrzebna), ponieważ bezpośrednio podlega Prezydentowi Miasta i możemy jej przydzielać konkretne zadania. Niby nie widać efektów, ale bez Straży Miejskiej nie dalibyśmy rady zatrzymać nielegalnego procederu i powstających wysypisk śmieci w Brzezinach Śląskich. To właśnie Straż Miejska pilnowała tego terenu 24 godziny na dobę, czego żadna inna służba nie byłaby wstanie zrobić, a my jako miasto bylibyśmy bezsilni.
Walka ze smogiem – mam raport Straży Miejskiej, opublikuję w tym tygodniu na blogu. Prowadzone są konkretne działania i kontrole, ale tego “nie widać”. I znów – tylko Straż Miejską można wykorzystać do natychmiastowej interwencji.
Problem błahy, ale ileż problemów przynieśli nam pijaczkowie przy jednym z hasioków na Ziętka. Tylko na Straż Miejską można było liczyć. Jedyny problem to fakt, że żeby zapewnić bezpieczeństwo Straż Miejska musiałaby stać w tym miejscu niemal bez przerwy.
Co jeszcze? Dziesiątki mniejszych i większych zadań. Zabezpieczenie imprez sportowych, znakowanie rowerów, pomoc w odpaleniu auta, reakcje na zakłócanie porządku, także te nielubiane mandaty za nieprawidłowe parkowanie. Naprawdę jest co robić.
W czym jest tak naprawdę problem? Wszystko widać na zdjęciu. To cała nasza Straż Miejska – najzwyczajniej w świecie – zbyt mało liczna, żeby uzyskać skuteczność w takim zrozumieniu, jak Państwa. Wykonywanie jednego zadania – np. pilnowania wysypiska – eliminowało strażników z innych zadań. Proszę pamiętać, że tych kilku strażników pracuje w systemie zmianowym. W Straż Miejską, żeby była służbą skuteczną i widoczną trzeba inwestować. I to robimy. W ludzi i sprzęt. To gwarancja skuteczności.
Jest nowy komendant, są nowi strażnicy – mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. Inwestujemy w sprzęt – bo bez niego nie można realizować zadań. A następnie – będziemy rozliczać z efektów pracy. Osobiście uważam, że samo rozwiązanie problemu w Brzezinach Śląskich wystarczy – aby powiedzieć funkcjonariuszom: dziękuję, kawał dobrej roboty.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Proszę się pochwalić nową furą dla Pana wice prezydenta w końcu była droższa od fury dla straży miejskiej
Dlaczego tuba medialna Urzędu Miasta (czyli piekarski dziennik zachodni) pisze tak nierzetelnie o tym co się dzieje w Piekarach?
W tej sprawie (auto dla SM) pan Szałankiewicz napisał, że na tym blogu była “fala hejtu (internetowej krytyki)”. Pragnę przypomnieć, że wg SJP hejt to 1. obraźliwy i zwykle agresywny komentarz internetowy; 2. mówienie w sposób wrogi i agresywny na jakiś temat lub o jakiejś osobie. Jak można internetowa krytyką nazywać hejt? To co – jak się coś krytycznego (ale prawdziwego) napisze to jest hejt? To ja napiszę prawdziwą krytykę – pan Szałankiewicz niech wraca doi szkoły, bo jako mierna redaktorzyna się nie sprawdza.
Pisze to dlatego, że wielokrotnie informowałem emailowo Piekarski DZ o nieprawidłowościach, dosyłałem fotografie, ale niestety – to biło we władze w Piekarach, więc nie zostało opublikowane.
To mając teraz nowy samochód może w końcu dojadą na ul. Janty na nowy parking gdzie mogą parkować samochody do 2,5 ti to w określony sposób i zainteresowali się tymi pojazdami dostawczymi powyżej tej masy – nie po to idzie kasa z miejska żeby komuś robić prywatny parking. Trzeba było lepiej zrobić parking bliżej szpitala bo tam cały czas droga zastawiona osobami co odwiedzają chorych.
Troche o pilnowaniu w Brzezinach wjazd przystarej bramie Orła. Stali całą noc o godz.ok 6:00 gdzieś jechali ( moze na zmiane) a o godz.6:15 pięc tirów sobie wjezdzało i takie zdarzenie miało miejsce kilakrotnie. To nie straż miejska pilnowała wjazdów tylko kierowcy tirów pilnowali strazników.
Tylko dzielna SM walczy z pijaczkami ? U nas, “na niebieskich”, regularnie policja się pojawia, SM nie widziałem ani razu. Choć mnie akurat te pijaczki szczególnie nie przeszkadzają, bo nie widziałem, żeby komuś uprzykrzali życie.
Szczegółowo do komentarzy odniosłem się w AKTUALIZACJI tekstu. Zapraszam do lektury.
A czemu Straż Miejska ma jeździc i odpalac komuś samochód , jak komuś nie odpala to niech systematycznie wymienia akumulator, dawniej prosilo się sąsiada, a teraz Straż Miejska do tego wzywać? Absurd.Od wszystkich tylko żądać i roscic.
Opla? Wiem że mieli chyba Traffica a jakiś czas temu Boxera który nie jest już widywany.
Astra 2 Kombii się to zwie bodajże. Jeżdżą nim hoho i jeszcze trochę.
Zbędny wydatek, tak samo jak cała instytucja straży miejskiej. Nalezy zlikwidować. Pieniądze przeznaczyć na inwestycje.
Tylko jeden ? przecież Panów na zdjęciu jest więcej .Jak pogodzą się nową furą , wszyscy na raz do niej nie wejdą .Może ten problem powinien być załatwiony od razu i kupić tyle FUR ile jest Strażników tak aby każdy mógł godnie się poruszać i godnie reprezentować miasto.
CI “strażnicy” to nie są roboty proszę pana. Każdy wyrabia 40 h tygodniowo. Tydzień ma 168 godzin.Tak więc wypada na moje liczenie 4 zmiany dwu osobowe i będzie 160 h … tak …???
Każde pieniądze wydane na bezpieczeństwo są ważne i potrzebne. Strażnikom gratuluję nowego samochodu, życzę sukcesów.
Straż miejska nie pracuje w każdy dzień więc pana obliczenia są chybione .”Każde pieniądze wydane na bezpieczeństwo są ważne i potrzebne” stąd moja propozycja kupienia samochodu każdemu strażnikowi i to bardzo bezpiecznego bo bezpieczeństwo jest bardzo potrzebne .
Cóż, nie należę do grona zwolenników finansowania naszej Straży Miejskiej. W Piekarach albo działają jak duchy albo po prostu ja ich nie widzę, a o wynikach nie słyszę z powodu mojej ignorancji 😉
Mamy wielki problem smogu w mieście – nie widziałem ani jednej interwencji związanej ze spalaniem śmieci (w pamięci mam Pana obietnicę rocznego raportu Pana Komendanta w zakresie interwencji). Nie trzeba czekać na telefon, można z własnej inicjatywy interweniować. Z Ich ukochanego dworca też widać znaki dymne zapraszające do interwencji.
W mieście mamy też problem dzikich wysypisk. Nie można być wszędzie i w każdym momencie, ale ciężko dotrzeć do informacji o chociaż jednym śmieciarzu przyłapanym i ukaranym.
W mieście mamy dosyć mało miejsc parkingowych. Pomimo kreatywności w nieprzepisowym parkowaniu (centrum, osiedla, każda dzielnica…) nigdy nie widziałem blokady na kole, czy też mandatu. Nie ważne czy to zastawiony chodnik, czy zablokowanie przejścia dla pieszych, czy rozjeżdżanie trawników.
W mieście mamy mnóstwo psów. Dzięki kulturze ich właścicieli mamy też wszędzie szansę wdepnięcia w kupę. Czy to chodnik w centrum, czy to park… Nie widziałem ani razu interwencji SM względem właściciela czworonoga który nie sprząta po pupilu.
W przypadku śpiewaków wracających z imprez, demolujących mienie miasta, niszczących elewacje budynków farbami nigdy nie miałem okazji widzieć interwencji SM.
W mieście tyle się dzieje, że nie ma potrzeby czekać na telefoniczne zgłoszenia.
Jedyna widoczna mobilizacja miała miejsce po Pana interwencjach na prośbę mieszkańców Os. Wieczorka… Dla zwykłego obywatela, patrząc z boku, wygląda na to, że dopóki się nie przyciśnie, to tak sobie funkcjonują radośnie i wiodą spokojne życie…
Bardzo bym prosił o wyprowadzenie mnie z ewentualnego błędnego myślenia.
Postarałem się wyprowadzić z błędu w aktualizacji tekstu.
Dziękuję za odpowiedź 🙂
Monitorowanie Brzezin 24 godziny na dobę dało sukces. W tym jednym miejscu. Problem pojawił się od razu w innym.
To samo dotyczy ul. Zietka. Problem nie zniknął, po prostu przeniósł się w kolejne miejsce. Nawet niedaleko od poprzedniego. Po staremu też pozostało, że w nowym miejscu już tak często SM nie widać…
Nie przecze, liczba Straznikow jest mała, a potrzeby duże. Nadal jednak pozostaję nieprzekonany. Na szczęście to zdanie nie ma wpływu na pracę SM i pozostaje mi liczyć, że zmienię w przyszłości opinię 🙂
Problem dzikich wysypisk owszem jest, ale nie na skalę przemysłową. Proszę porównać co dzieje się w Bytomiu. Udało nam się uniknąć takiej sytuacji dzięki determinacji tej niedocenianej służby. A proszę mi wierzyć, że akurat walka z tym procederem ani do łatwych, ani przyjemnych, ani bezpiecznych nie należała. Wielki szacunek, że chłopaki dały radę. Mamy dobry zespół, chociaż nieliczny. Jak będzie większy to będzie ich bardziej “widać” i będzie skuteczniej. Na początku kadencji też miałem takie myśli, że są niepotrzebni. Praktyka pokazała, że byłem w błędzie. Ale to nie znaczy, że te nasze “wewnętrzne” potrzeby będą widoczne, zrozumiałe i satysfakcjonujące dla mieszkańców.
Temat śmieci w Bytomiu to całkiem inna sprawa. Tam dzieje się to za zgodą Prezydenta i Jego świty, zatem i SM nie ma prawa widzieć problemu. Pozdrawiam 🙂
Do czego ma służyć ASX w straży miejskiej. Miejsca w tym mało, blokady na koła się nie zmieszczą no chyba że ma być tylko funkcja reprezentatywna na imprezach.
jazda po hałdach…