2018-04-05
Podpalili wyremontowany budynek MDK
Niecenzuralne słowa cisną mi się na usta. Zdewastowane zielone ładowarki, oświetlenie przy cmentarzu zniszczone jeszcze przed uruchomieniem, pomazane flamasrtami i sprayem urządzenia na nowiutkim placu zabaw MOSiR-u – teraz celowo podpalony budynek świeżo wyremontowanego MDK. Bezgraniczna głupota.
Dzisiaj po godzinie 19:00 nad budynkiem byłego „Ogniska Muzycznego” przy Miejskim Domu Kultury w Piekarach Ślaskich pojawił się czarny dym. Chwilę później na miejscu zjawili się strażacy, którzy na szczęście szybko opanowali pożar. Wszystko wskazuje na to, że było to podpalenie.
Od wielu lat budynek „Ogniska Muzycznego” stał pusty, a jego stan zarówno zewnętrzny jak i wewnątrz był fatalny. Podjęto jednak decyzję o remoncie i ostatnio pojawiły się tam nowe okna i jasna elewacja. Zanim zaczniemy prace w środku – już do wymiany są dwa nowe okna, drzwi i trzeba naprawić całą elewację. Koszty to tysiące złotych.
Ze wstępnych oględzin strażaków wynika, że prawdopodobnie było to podpalenie. Teraz na miejscu będzie pracował powołany przez policję biegły, który ustali co się stało. Policja zabezpieczy też nagranie z monitoringu, który jest zainstalowany na parkingu MDK-u.
Mam nadzieję, że sprawcy zostaną złapani. Nie zależy mi na ich karaniu – wystarczy, że zapłacą za szkody, które pójdą w tysiące złotych.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Może problem byłby rozwiazany gdyby miasto zainwestowało w siec monitoringu. Myślę że potrzebujemy go więcej. Też wydaje mi sie że patroli policji jest za mało. Kara dla wandali jak najbardziej.
Płakać się chce…..co teraz będzie jeśli dalej tak będzie? Zmienimy się w Bytom?
Teraz tylko czekać aż na “starym” zamiast rozsypujących się elewacji będzie pełno białych brudnopisów i na każdym będzie “j***ć ruch”
Brak słów…
Krew zalewa jak się na to patrzy…. nasze miasto pięknieje a przyjdzie jakiś ciul jeden z drugim i zniszczy. Nudzi się im to do roboty a nie podpalać!!! Najlepiej im wstydu narobić i podać do wiadomości nazwiska. I do roboty żeby to naprawiali co zniszczyli! Przydałby się bardziej skoordynowany monitoring w mieście, więcej kamer i oświetlenia szczególnie w takich zaułkach, ajnfartach i przejściach między budynkami – może się da coś zrobić w tej kwestii?
Obawiam się jedynie, by monitoring zamiast pełnić funkcję faktycznie próby poprawy bezpieczeństwa, nie stałby się narzędziem aparatu opresyjnego i nie służyłby (jak ostatnio u jednego z południowych miast naszego województwa) do wlepiania mandatów, a bo to ktoś źle przez przejście przeszedł, a bo to niekoniecznie dobrze zaparkował itd. Idea słuszna, ale wymagałaby sporej także zmiany mentalności i zaufania do służb, które miałyby służyć i pomagać człowiekowi (vide UK i np. Londyn, gdzie kamery są na każdym kroku, ale większe też jest zaufanie publiczne i policjant jest by pomóc, a nie dowalać się i karać).
Człowieku co ty bredzisz…. aparat opresyjny?? pilnowanie porządku w mieście nazywasz opresją??
Zasady są po to zeby ich przestrzegać, przejdziesz przez ulicę poza pasami to stwarzasz zagrożenie dla innych uczestników ruchu, jak źle parkujesz i blokujesz wjazd też robisz innym problem. Tu nie służby mają zmieniać mentalonść tylko my, społeczeństwo – ciągle nam się wydaje że nam się wszystko należy, nie szanujemy wspólnej własności, władza to zuo, policja to zuo, przepisy sa opresją…. no sorry ale albo zyjesz w społeczeństwie i przestrzegasz zasad albo ponoś konsekwencje ich łamania. Ja sobie nie życzę żeby z naszych publicznych pieniędzy naprawiano co chwila szkody wyrzadzone przez bandytów i chuliganów – potem się wszyscy skarżą ze tam balkony rozwalone, tu oświetlenia nie ma, plac zabaw nie zrobiony, basen to i tamto. Ale żeby zadbać o to co już mamy i ruszyć głową, że pieniądze na drzewie nie rosną to już nikt nie pomyśli.
Szanowna Pani,
Nie mam pewności, która z definicji porządku publicznego i administracji Pani przyjmuje, za którą koncepcja państwa i społeczeństwa się opowiada. Jakkolwiek policja i wojsko pozostają i zawsze były aparatem przymusu/opresji, co wynikało z samej ich definicji. Ta władcza forma działania administracji wymaga przymusu w swej egzekucji tym te jednostki się zajmują.
Uważam (i zdaje się, że tu nasze przeświadczenia się pokrywają), że istotniejsze jest stworzenie odpowiedzialnego społeczeństwa, odpowiedzialnego i dbającego o wspólne dobro, świadomego, ze ‚wspólne’ nie znaczy niczyje. Tyle, ze inicjatywa i zmiana mentalności powinna być oddolna, a nie narzucana z góry jako niesltuczna (warto tu zajrzeć do znakomitego dzieła Osborne’a i Gaeblera) nt. administracji publicznej. Zaufanie społeczne powinno być dwustronne, natomiast trudno go oczekiwać, gdy władza (w postaci, powtórzę, swojego aparatu przymusu) egzekwuje wymagalność stanowionych praw sprzecznych z celowością systemu prawnego (opowiafajac się oczywiście za wykładniąvsystemową i celowościową prawa, a nie literalnym brzmieniem przepisu). Daleki jestem od normatywizmu, który wymagałby bezwzględnej sylogistycznej egzekucji każdego naruszenia przepisów, szczególnie, ze częstokroć to nie przystają do rzeczywistości (czasem następcza, rzeczywistość bowiem jest zmienna, czasem od samego początku). System prawny, w którym żyjemy nie jest idealny, uważam tez, ze bezwględna egzekucja każdego przepisu jest nieefektywna. Vide zreszta wspomniany przykład brytyjski, ze swobodniejszym, bardziej liberalnym i przyjaźniejszym podejściem do obywatela.
Uważam, że straty powinni jak najbardziej pokryć sprawcy, natomiast mam mocne obiekcje (i uzasadnione także z tytułu pełnionej funkcji i posiadanego stanu wiedzy) co do większych uprawnień sił policyjnych (które nota bene winny być gruntownie zreformowane, w szczególności polecam tu głos krytyczny jednego z profesorów UŚ na konferencji kryminalistycznej sprzed kilku lat, dot. kondycji polskiej policji oraz konieczności reformy decentralizacyjnej), które już dziś nie zapobiegają skutecznie pewnym działaniom, miast tego ochoczo zajmują się wlepianiem mandatów wsprawach błahych i o nikłej społecznej szkodliwości (o ile nie dotyczy to poszkodowanego obywatela – wie chyba o tym kazdy, któremu skradziono przedmiot o nieprzesadnie wielkiej wartości, jak np. rower).
Z serdecznym pozdrowieniem
Jest w tym mieście policja ?
Tak stoją na Brzozowicach i łapią kierowców
Także na Bytomskiej czasem oraz Jana Pawła II i Konstytucji 3 Maja. Cóż poradzić, że służby zamiast wziąć się do roboty zajmują się wlepianiem mandatów za pierdoły oraz wyłudzaniem pieniędzy od kierowców. Przemilczę już kwestię chowania się po krzakach niczym przedstawicielki jednego z najstarszych zawodów świata (a i te uczciwiej zarabiają).
Jeśli masz dowody na wyłudzanie pieniędzy to powinieneś zgłosić to do prokuratury, bowiem ukrywając wiedzę o przestępstwie jesteś współwinny.
Policja ma pilnować żeby kierowcy nie naruszali przepisów drogowych, nie jeździli po pijaku, bo takie są zasady i tu chodzi o bezpieczeństwo. Jakby ludzie przestrzegali przepisów to by nie było trzeba ich pilnować. Proste.
Zawsze się znajdzie jakiś pokrzywdzony, co to policji nie lubi. Pewnie ci prawko zabrali albo robisz jeszcze raz za punkty i taki biedny pokrzywdzony jesteś?
A jeśli myślisz że porównując prostytutki do policji dowaliłeś tym drugi, jesteś w błędzie. Nikomu nie dowaliłeś pokazałeś tylko swój żenujący poziom i że nie warto z tobą rozmawiać.
Pozwoli Pani, ze uprzejmie pominę bezpodstawne insynuacje i inwektywy. Co do meritum, zawarłem zdaje się odpowiedź w odpowiedzi na post poniższy. Odniosę się jedynie do kwestii słuszności wystawiania mandatów w kazdej kwestii, cytując mojego ulubionego Profesora:
Non omnia iuris nocet. A kto o tej zasadzie nie pamięta, niech się nie dziwi, że niektórzy maja go za niegodziwca.
Pozdrawiam
Późna pora i pomyliłem paremie, moja wina. Oczywiście chodziło o ‚non omne licitum honestum’ (czy tez non omne quid licit honestum est).
Kajam się.
Masakra tu nie zaplacic, niech winowacja odrobi raczkami to co zepsuł