2013-11-29
O mediach, czyli co warto wiedzieć czytając prasę
– Jeśli jakikolwiek urząd jest właścicielem, czy wydawcą mediów, to znaczy, że te media można wyrzucić do kosza. To nie są media, to jest ulotka reklamowa – twierdzi Krzysztof Czabański, dziennikarz, przewodniczący Kongresu Mediów Niezależnych.
Jak to wygląda u nas? Piekary mają Radio Piekary, miesięcznik Głos Piekarski, dwutygodnik Twoje Piekary i pośrednio telewizję internetową. Po drugiej stronie barykady jest Dziennik Zachodni (ale trudno określić go jako gazetę lokalną), Tygodnik Gwarek (skupiający się jednak na Tarnowskich Górach i okolicy) oraz Przegląd Piekarski.
Skąd w ogóle pomysł na media samorządowe? Odpowiedzi można szukać w tekście opublikowanym na portalu www.pogotowiedziennikarskie.pl. Jak rozminęły się szczytne z założenia z codzienną praktyką?
Prasa samorządowa była po 1989 roku taką samą nowością, jak samorządy z prawdziwego zdarzenia, tj. wybierane a nie nominowane z list jedynej słusznej partii.
Wydawała się bardzo dobrym pomysłem na początku lat 90., gdy chodziło o wykształcenie warsztatowe lokalnych dziennikarzy i oparcie przedsięwzięć medialnych na jakimś stałym finansowaniu. Niezwykle szybko następowało rozczarowanie – samorządy nie chciały żadnej krytyki ani obiektywnych opisów sytuacji, często trudnej i złożonej. One chciały biuletynów, w których mogłyby umieszczać ważne komunikaty, chwalić się osiągnięciami i lansować swoich członków, którzy nabrali chęci do poprawiania sobie image`u przez własną prasę.
Tego, jak bardzo ludzie władzy chcą mieć też władzę nad wolnymi mediami dowodzi ich polityka reklamowa. Ponad połowa ankietowanych stwierdza, że efektem krytycznych publikacji jest wycofanie reklam instytucji publicznych z gazety. Nie można tego nazwać inaczej, jak tylko „kupowaniem mediów”.
Lista problemów, na jakie napotykają w Polsce media lokalne, chcące zachować niezależność od władzy, jest długa.
Naprawdę nieźle prosperują tylko te inicjatywy, które były całkowicie niezależne, którym udało się zdobyć niezależność finansową lub stałych czytelników, zanim wpadły w nieuchronny konflikt z samorządami. Dziś to właśnie nieliczne, ale silne pisma są ostoją kontroli władzy. Bardzo ich mało.
Czytaj cały materiał: “Media samorządowe a media lokalne”
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Co to za stawianie pytań na blogu czy forum internetowym? Redakcja nie musi ich czytać. Komuś się chyba popie…
Czy to ten sam Pan, który dostał wyrok karny i już wcześniej przepraszał na blogu w prasie porządnych ludzi?
Chciałbym w końcu poznać adres redakcji Przeglądu Piekarskiego,proszę już o to nie pierwszy raz.Jak można uwierzyć w to co jest wypisywane w gazecie,jeżeli na “dzień dobry” jestem oszukany.Adres redakcji podany w “stopce” jest nieprawdziwy- P.Śl. 1 Maja 12.Pod tym adresem mieści się warsztat samochodowy i garaże.Dlaczego redakcja PP tak skrzętnie ukrywa swój adres,czego się obawia.Przypominam że obowiązkiem każdej gazety jest podanie aktualnego i prawdziwego adresu redakcji.
Szanowny Panie
,
Informuje, że naruszył Pan dobre imię spółki GTW Sp. z o.o. wydawcy Przeglądu Piekarskiego zarzucając spółce oszukiwanie i ukrywanie adresu redakcji. Adres redakcji PP jest aktualny, posiadamy biuro pod wskazanym w stopce adresem.
Oczekujemy umieszczenia w ciągu 24 godzin przeprosin w komentarzu o następującej treści:
“Przepraszam za wprowadzenie w błąd Czytelników sugerując, że wydawca Przeglądu Piekarskiego oszukuje mieszkańców i podaje nieprawdziwe informacje”. Oczekujemy, że przeprosiny będą podpisane z imienia i nazwiska. W przeciwnym wypadku Spółka podejmie kroki prawne w celu ochrony swojego dobrego imienia i uzyskania stosownego odszkodowania.
Z poważaniem
Przemysław Woźniak
Zarząd GTW Sp. z o.o.
Szanowny Panie
Przegląd Piekarski nr.5 z sierpnia,w stopce jest podany adres Piekary Ślaskie ul.1Maja 12.Byłem tam i zastałem taką sytuację jak opisałem powyżej,oczywiście jeżeli się pomyliłem to: Przepraszam za wprowadzenie czytelników w błąd sugerując że wydawca Przeglądu Piekarskiego oszukuje mieszkańców i podaje nieprawdziwe informacje
Z poważaniem
.Andrzej Adamczyk
Nie no naprawdę? i wy chcecie pouczać i wytykać błędy? zamiast odpisać czytelnikowi że “przykro nam że nie mógł nas Pan znaleść, zapewniamy że podany adres jest prawidłowy i w związku z tym zapraszamy Pana do odwiedzin w ustalonym terminie, będziemy do dyspozycji i z przyjemnością oprowadzimy po redakcji” w zamian za to zapachniało techniką rodem z czasów słusznie zamierzchłych, przeproś bo dostaniesz za swoje, czyli metody zastraszania? zamordyzm pierwsza klasa, naprawdę czytając wasz post o “naruszeniu” i “konsekwencjach” jako żywo stanęły mi przed oczyma czasy ZOMO . Ciekaw jestem gdzie czytaliście o demokracji i wolności słowa, czy aby nie w podręczniku stalinizmu? a może pomyliły wam się kraje, zapewniam to nie Białoruś. A tak na marginesie, jeśli jeszcze raz w mojej skrzynce pocztowej znajdę waszego szmatławca podejmę odpowiednie kroki prawne, i nie przepraszajcie, od byle kogo przeprosin nie przyjmuję . bez poważania ,bebok.
Każdy pojmuje demokrację na swój sposób. Normalny człowiek napisałby “Nie potrafię was znaleźć”, ale akurat ten Czytelnik, przypadkowo skazany wyrokiem karnym za szkalowanie innych wywalił tekst: “kłamiecie, oszukujecie, bla, bla bla”. Przez przypadek ten Czytelnik jest także wielkim zwolennikiem miłościwie panującego… I od białorusi różni nas to, że swoich praw można dochodzić w sądzie. I nie można gównem rzucać w każdego bez konsekwencji, choć zapewne najbliższy rok tak właśnie będzie wyglądał. Jak szambo. Zadziwiające jak szybko Czytelnik Andrzej A. przeprosił. I niezwykle interesujący jest fakt, jak często w naszym mieście przestępców skazanych prawomocnymi wyrokami sądowymi bierze się w ochronę. Ostatnio Twoje Piekary napisały o Panu Andrzeju, że biedak jest niewinny, bo przecież autor bloga nie musiał puszczać jego komentarza… Polityczny syf i tyle. Nikt normalny się tak nie zachowuje.
Trzeba było wysłać maila, list, zadzwonić do redakcji a nie walić po pysku.
Jak zwykle racja leży po środku. Pan Andrzej ma rację. Pod wskazanym adresem znajduje się warsztat samochodowy. Z drugiej strony to adres redakcji pod który należy kierować korespondencję. Pojęcie redakcji w tym przypadku to kwestia semantyki. W przekonaniu przeciętnego człowieka to miejsce w którym codziennie spotka zespół redakcyjny, dziennikarzy a tymczasem to coś na kształt punktu doręczeń. Jeśli się mylę, proszę mnie sprostować.
Wydawca postąpił chyba jednak zbyt ostro. Wystarczyło wytłumaczyć.
a ja myślę, że to działa w dwie strony. równie dobrze można powiedzieć, że sens istnienia samorządowej gazety Twoje Piekary jest tak samo bezcelowy jak opozycyjnego Przeglądu Piekarskiego. I jedni i drudzy mają w tym swój interes i swoje postrzeganie rzeczywistości. Obie to “ulotki reklamowe” jednej czy drugiej strony.
Ale Prezydent wydaje gazety za NASZE pieniądze, PUBLICZNE. Nie ma na kamerę przy wysypisku a na zdjęcia prezydenta jest. Co piszą sobie prywatni właściciele w swoich szmatławcach mnie nie interesuje. Mogą sobie pisać co chcą…
Znowu nieprawda!!!Głos Piekarski to kwartalnik panie radny.
Jak powstał to był miesięcznik. A teraz to chyba nieregularnik. Przed wyborami będzie pewnie miesięcznik 🙂
Zdecydowanie nieregularnik :D.
W nagłówku ani w stopce gazety nie ma takiej informacji. Z pewnością natomiast Głos powstał jako miesięcznik. Patrząc na archiwum strony należałoby stwierdzić, że obecnie jest to “dwumiesięcznik”. Więc kwartalnik raczej nie…
Czy na stronie UM powinna się znaleźć informacja co radni i urzędnicy miejscy ustalili na ostatniej sesji RM w sprawie wysypisk śmieci na Konarskiego i Roździeńskiego?
Czego mogą oczekiwać mieszkańcy w tej sprawie? Problem bardzo ważny i wyjątkowo “śmierdzący” zwłaszcza, że podobno przywożono do Piekar Śl. niebezpieczne odpady poprodukcyjne aluminium z Huty Skawina.
Niech już pan nie wciska kitu, że Przegląd Piekarski jest obiektywny. Jeśli złożymy Twoje Piekary i Przegląd razem do kupy, to mam wrażenie że czytam to samo, tylko zmieniają się nazwiska. I tu i tu propaganda sukcesu, Ma się rozumieć, że w Przeglądzie “obiektywna”….Które media są obiektywne? Taki kit można wciskać tylko studentom dziennikarstwa i to tylko tym, którzy nigdy nie przyglądali się pracy żadnej redakcji….
Ciekawe rzeczy w interpelacjach. W urzędzie miasta pracuje bagatela blisko 250 osób. Nie dało się upchnąć jeszcze ze100 osób ?.
Nie zapominej o Piekary TV, “niezależne”, bo zlecone hehe.