2013-12-03
Piekary: rozczarowani mieszkańcy
– Zebraliśmy 2000 podpisów, a oni przypięli się do nas, żeby zdjęcia sobie porobić. Chcieli się ludziom pokazać, że niby coś robią. Zdjęcie z marszałkiem, artykuł w gazecie, a mieszkańcy się nie liczą – żalą się osoby, które aktywnie zaangażowały się w walkę z procederem przy ul. Konarskiego.Ich zdaniem większość działań jest pozorowana. Mówią, że wizyta u marszałka była śmieszna i nie przyniosła żadnego efektu. Poza tym, że niektórzy mogli się “lansować”. Podpisy zbierali mieszkańcy Piekar, to oni się zaangażowali, pojechali do marszałka, ale na zdjęciu w miejskiej gazecie z petycją prezentował się radny.
– Pozowane zdjęcie, marszałek się tylko szyderczo uśmiechał, a nic się nie zmieniło. Ciężarówka, za ciężarówką przywożą śmieci do Brzozowic – denerwują się mieszkańcy.
Ich zdaniem trzeba zdecydowanych działań. Interwencje powinny być skuteczne. Policja powinna nieustannie sprawdzać co się tam dzieje. Nakładać kary, które powinny być dotkliwe. Jeśli będzie trzeba, to mieszkańcy zapowiadają blokadę ulic.
– Ludzie nas pytają co tam się dzieje. Powinni sami pójść zobaczyć. Jak tam trafi 3,5 mln. ton to już nic nie zrobimy. Będzie za późno. To jest biznes na naszym zdrowiu, ale nikt z tego nie zrezygnuje, bo to jest kura znosząca złote jajka!
Mieszkańcy uważnie obserwują co dzieje się przy ul. Konarskiego. Ich zdaniem to jednak nie wystarczy. Domagają się kamery. Jeśli miasto nie ma na ten cel pieniędzy to zapowiedzieli, że się na nią zrzucą sami, a prezydent niech ją zainstaluje. Po takiej deklaracji pojawiła się zdecydowana deklaracja władz miasta: kamera będzie. Tylko niestety, wszyscy zdają sobie sprawę z jednego. To nie rozwiąże problemu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ciekawe co to za pracownik U.M. ma udziały firmie i w jakiej to chyba są tajne rzeczy chyba że to robi nielegalnie .
http://www.tirso.pl
Dzięki temu blogowi dociera coś do policji i U.M. a to już dużo
Panie Turzański od dawna wie Pan co tam się dzieje, prawda? Przestań Pan robić hałas po relacjach w TV . Dzwoniłem do Pana, pisałem, nawet Pan nie raczył odp. Dopiero gdy mieszkańcy nagłośnili sprawę Pan płynie na tej fali, . Żal mi okolicznych mieszkańców, w tym rejonie od dawna zakopuje się odpady o których pojęcia nie mają biedni ludzie. Miasto jak i Pan Turzański od dawna przymykają oko na Konarskiego, przecież udziały w jednej z tych firm ma pracownik UM Piekary .
3.5 mln. ton hahah tyle to trafia tam każdego roku za cichym pozwoleniem. No Alpa chciała zakopywać smieci w biały dzień i sprawa wyszła . Cały proceder trwa od lat tylko że pod osłoną nocy.
Polecam Przegląd Piekarski z maja 2010 roku.
http://przeglad.krzysztofturzanski.pl/files/pp77.pdf
Alarmowałem i interweniowałem wielokrotnie. Wtedy na jakiś czas nawet udało się wstrzymać prace, pojawiły się telewizje. Niestety… chwilę później wszystko wróciło do normy.
Szkoda że na sesji 28 listopada komendant Policji Piekarskiej nie odpowiedział na pytanie mieszkańca Brzozowic czy od lutego tego roku zatrzymano jakikolwiek samochód na ulicy Konarskiego z tymi nielegalnymi odpadami, z tego co wiem nie zatrzymano i nie ukarano żadnego tira wszystko co miało trafić na tą działkę tam trafiło, teraz firma co jest właścicielem tej działki obiecuje ze wykopie te niebezpieczne materiały i je wywiezie tylko czy ktoś w to wierzy bo ja nie.
Tak się składa, że Komendant na te pytanie odpowiedział. Mówił ile akcji w tym rejonie zrobiono w listopadzie (bodajże dwie i jedna planowana) i ile mandatów wlepiono. dokładnie czterech kierowców ukarano. Wydaje mi się, że nie mamy aż tylu Policjantów w naszym mieście żeby sterczeli cały dniami na Konarskiego. Chyba inne służby są powołane do tego typu kontroli.
a od czego mamy straż miejską, czy tylko od stania w bramach na Wyszyńskiego i polowania na pieszych?
No faktycznie w gazetce Boroń i Wieczorek się lansują jakoby zbierali podpisy. No, ale czemu mnie to nie dziwi :).