2018-11-18
Fuksjowe autobusy… z wymownym “M”
Fuksjowe autobusy to nowa odsłona transportu publicznego w Metropolii. Zobaczcie jak się prezentują! Uruchomione zostały 4 nowe linie na lotnisko, które przejeżdżają przez osiem miast i mają dwanaście przystanków. Bilet dobowy kosztuje 14 złotych, czyli w tej cenie pojedziemy tam i z powrotem. Dla nas najwygodniej byłoby, gdyby autobusy na lotnisko obejmowały “zwykłe bilety” – kto wie, może w przyszłości?
Jest już pewien postęp.
– Największą nowością jest pojawienie się nowych biletów okresowych, które będą uprawniały do podróżowania wszystkimi autobusami, tramwajami i trolejbusami Metropolii oraz liniami lotniskowymi – mówi Lucjan Dec, dyrektor Departamentu Komunikacji i Transportu.
Dostępne będą dwa warianty biletów okresowych: 30-dniowy będzie kosztować 180 zł, zaś 90-dniowy – 440 zł. W sprzedaży dostępne będą również bilety ulgowe, których cena będzie wynosić odpowiednio 90 i 220 zł. Bilety będą zapisywane na spersonalizowanej karcie ŚKUP.
Do skorzystania z metropolitalnych linii lotniskowych będą upoważniały również bilety dobowe. W czasie trwania swojej ważności, będą uprawniać do nielimitowanego podróżowania całą siecią komunikacji miejskiej w Metropolii (KZK GOP, MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry), nielimitowaną liczbą przejazdów liniami lotniskowymi oraz – od 1 listopada – jednorazowego przejazdu Kolejami Śląskimi.
Wspólny bilet, autobusy na lotnisko – to jeszcze nie rewolucja, ale na pewno krok w dobrym kierunku. Jestem przekonany, że Metropolię czeka sporo pracy w dziedzinie transportu. Dziś można powiedzieć, że nowe autobusy wyglądają świetnie – fajnie, gdyby wreszcie udało się doprowadzić do jednolitego wyglądu naszych środków transportowych w metropolii.
Muszę przyznać, że mimo wielu obaw – Metropolia wybrała naprawdę ciekawą wizualizację graficzną i jej materiały reklamowe ogląda się naprawdę dobrze. Oby było jak najwięcej przedsięwzięć, którymi można się chwalić!
PS. Może jestem daltonistą i jak każdy facet rozpoznaję tylko podstawowe kolory, ale “fuksjowego” bym nie wymyślił. To musiał być wybór kobiety.
Materiał ze strony samej Metropolii, która uruchomiła specjalną stronę poświęconą transportowi –
www.metropoliajedziemy.pl
Cztery linie w fuksjowo-żółtych barwach, zatrzymujące się w ośmiu miastach na 12 przystankach, kursujące przez całą dobę – również w weekendy i święta. To właśnie metropolitalne autobusy na lotnisko, które we wtorek (13 listopada) tuż po północy wyruszyły w trasę. Przejazd autobusami na lotnisko jest możliwy z biletem dobowym, który kosztuje 14 zł lub z nowo wprowadzonymi biletem okresowym. Natomiast dzieci i młodzież do 16 lat liniami lotniskowymi mogą jeździć bezpłatnie, a jeśli podróżują z opiekunem, który posiada normalny (papierowy) bilet dobowy – także bezpłatnie mogą skorzystać z jednorazowego przejazdu Kolejami Śląskimi.
W skład czterech linii ekspresowych wchodzi łącznie piętnaście nowych autobusów, które kursują w barwach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – fuksji oraz żółtym. Metropolitalne linie lotniskowe zostały uruchomione we wtorek (13 listopada) tuż po północy. Natomiast po godz. 12 w autobusie linii AP3 można było spotkać m.in. Kazimierza Karolczaka, przewodniczącego zarządu Metropolii, Grzegorza Kwitka, członka zarządu GZM oraz Marka Kopla, dyrektora Zarządu Transportu Metropolitalnego.
– Linie lotniskowe to kolejny etap naszego planu, który polega na zintegrowaniu i usprawnieniu funkcjonowania transportu publicznego w miastach i gminach Metropolii – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
– Brak bezpośredniego połączenia komunikacją miejską z lotniskiem w Pyrzowicach to problem, który od dawna komunikowali zarówno mieszkańcy Śląska i Zagłębia, jak i osoby nas odwiedzające. Teraz, dzięki nowym połączeniom, podróż na lotnisko będzie szybka i wygodna, ale myślę także, że atrakcyjna cenowo – dodaje.
Dzieci i młodzież do 16 lat – bezpłatnie także na lotnisko
Do podróżowania liniami lotniskowymi będzie upoważniał bilet dobowy, który kosztuje 14 zł (ulgowy 7 zł) lub nowowprowadzone bilety długookresowe – 30 i 90-dniowe. Ich cena wynosi odpowiednio 180 i 440 zł. Warianty ulgowe są o połowę tańsze – kosztują 90 i 220 zł.
Natomiast dzieci i młodzież do 16 lat mieszkające w Metropolii, które uprawnione są do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską, mogą również bezpłatnie korzystać z linii lotniskowych. Dodatkowo – jeśli podróżują z opiekunem, który posiada normalny (papierowy) bilet dobowy, mogą również bezpłatnie skorzystać z jednorazowego przejazdu Kolejami Śląskimi. W tej sytuacji muszą jednak posiadać ze sobą legitymację szkolną, ponieważ kontrolerzy w pociągach KŚ nie posiadają jeszcze urządzeń odczytujących karty ŚKUP.
15 autobusów i 12 przystanków – to linie AP1, AP2, AP3 i AP4
Linie ekspresowe będą dowozić na lotnisko podróżnych z Gliwic, Zabrza, Bytomia, Piekar Śląskich, Katowic, Sosnowca oraz Będzina. Specjalna, nocna linia, będzie także dojeżdżać z Tychów.
– Wybór tras przejazdu linii lotniskowych poprzedzony był dokładnymi analizami – mówi Grzegorz Kwitek, członek zarządu Metropolii, który odpowiada za sprawy związane z transportem publicznym.
– Zależało nam na tym, aby przystanki były zlokalizowane w łatwo dostępnych dla pasażerów miejscach. Chodziło o to, by mogli w wygodny sposób przesiąść się do nich, w sytuacji, gdy linia nie przejeżdża bezpośrednio przez ich miasto lub gminę. Bardzo istotnym czynnikiem był również czas przejazdu, aby podróżni mogli jak najszybciej dotrzeć na lotnisko – dodaje.
Łącznie powstały cztery linie ekspresowe: AP1, AP2, AP3 i AP4, zapewniające częstotliwość odjazdów od pół godziny w ciągu dnia do półtorej godziny – w nocy. Natomiast w przypadku linii tyskiej – za dnia pasażerowie będą mogli dojechać na dworzec PKP w Katowicach, korzystając z szybkiego i wygodnego połączenia kolejowego ze stolicą Metropolii, zaś w nocy, gdy pociągi nie kursują, pasażerów na lotnisko dowiezie tyska linia lotniskowa (AP4), która będzie skomunikowana z autobusem AP3.
Ważne połączenie również dla lotniska
Uruchomienie linii ekspresowym było także ważne z punktu widzenia samego lotniska. Władze portu w Pyrzowicach przyznają, że to korzystne rozwiązanie dla każdej ze stron.
– Dzięki inicjatywie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dojazd komunikacją publiczną do Katowice Airport będzie zdecydowanie łatwiejszy, szybszy i tańszy, niż to było dotychczas – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, zarządzającego Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice w Pyrzowicach.
Dodaje, że uruchomienie linii ma duże znaczenie z perspektywy rozwoju pyrzowickiego lotniska.
– Z pewnością z nowych możliwości dojazdu transportem zbiorowym skorzystają osoby podróżujące z i do Pyrzowic. Warto przypomnieć, że lotnisko należy do grona największych w kraju. W tym roku obsłużonych zostanie tu ok. 4,8 mln pasażerów – podkreśla prezes Tomasik.
Port jest liderem wśród krajowych lotnisk regionalnych w segmencie przewozów czarterowych i cargo, ale jest także prężnie rozwijającym się zakładem pracy. Aktualnie w ponad 50 firmach i instytucjach, które prowadzą w Katowice Airport swoją działalność, zatrudnionych jest ponad 3,5 tys. osób.
– Uruchomienie przez GZM sieci połączeń autobusowych poprawi pozycję Pyrzowic na konkurencyjnym rynku pracy, co jest szczególnie istotne w związku z prognozowanym wzrostem ruchu pasażerskiego i towarowego, który nierozerwalnie wiąże się z większym zatrudnieniem. Szacujemy, że do końca dekady na terenie Katowice Airport pracować będzie od 4 tys. do 4,5 tys. osób – wylicza Artur Tomasik.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A jak tam się miewa nasza sławna toaleta na dworcu autobusowym ? Dzisiaj się dowiedziałem, że znowu niesprawna i kierowcy muszą szukać po krzakach…
Pan Tomasz Poloczek i inni członkowie zarządu który w zeszłym miesiącu zarejestrował spółkę jak podały media i chce budować tysiące mieszkań na terenie Parku Śląskiego, to jak spółka ma tyle kasy to lepiej jak by wybudowali metro z Bytomia do Katowic, to byłby wtedy lepszy pożytek dla mieszkańców miast. A radni przejmują tereny skarbu państwa i zniszczą w końcu nasz ekosystem sprzedając tereny pod zabudowę, albo maja takie parcie na kasę, albo móżdżki jak u kury, że tak postępują.
Z innej beczki. Idac w tej chwili ulica Papieza od dworca do polo mozna rzygac dymem! To zaledwie trzy czy cztery bloki. Gdzie straz miejska??? Tępe miski diesle sprawdzaja a smrodu z kominow nie ma kto?’!!!
Takie mamy barwy Metropolii… Mnie te autobusy kolorystycznie się nie podobają. Z Katowic widzę, że ludzie nadal korzystają z usług 860 i 85.
Moim zdaniem dobrze że autobusy mają taki kolor, bo wszystkie inne autobusy wyglądają podobnie, a te się będą odznaczać kolorem i będzie wiadomo, że to te na lotnisko nawet starsze osoby ich nie pomylą z innymi autobusami.
Wiadomo jak będzie autobus jechał na odcinku Bytom Karb – Piekary Kaufland i z powrotem? Autostradą A1 czy Podmiejską i obwodnicą w Bytomiu?
Ten autobus już jeździ – Celną i A1, w zasadzie trasa idealna, bo osobiście bałem się na Celnej, ale korki to tam były chyba w czasie kiedy nie było tego ostatniego odcinka obwodnicy.
Jeden z radnych powiedział, że komunikacja może mieć problem w kierunku Katowic jeżeli na terenie Parku Chorzowskiego powstaną tam apartamenty z tysiącami mieszkań no i cyrkulacja powietrza się zmieni z problemem dla paru ekosystemu i również miasta, więc sprawa jest poważna.
Szkoda, że nie puścili tej linii przez Bytomską, zwłaszcza prawym pasem. Bo są tacy, którzy nadal uważają, że zmiana organizacji na głównym skrzyżowaniu POPRAWIŁA jego drożność 🙂
W początkowym wydaniu autobus miał się zatrzymywać na przystanku Szarlej Szpital, więc zaliczyłby wszystkie możliwe korki w mieście, ale udało się wybić im ten pomysł z głowy.
Chociaż korzystałby tutaj z lewego pasa. Mnie urzekają na prawym pasie wszyscy ci, którzy wspaniale blokują wyjazd z urazówki i/lub zbyt ciasno obstawiają ten wyjazd powodując niebezpieczeństwo w ruchu drogowym, bo wyjeżdżający z urazówki i ci na lewym pasie mają ograniczoną widoczność, prędzej czy później dojdzie tam do jakiegoś wypadku.
Tam już była niejedna kolizja, na szczęście drobna. Mnie urzeka brak profesjonalnego podejścia do organizacji ruchu. W sprawie np. słynnego lewoskrętu w Miarki UM najpierw twierdził że to rozwiązanie docelowe, potem, że analizuje jego likwidację, ostatnio, że czeka na efekty po budowie łącznika. A kierowcy stoją, klną patrząc na pusty lewy pas, a potem jeszcze na umożliwienie skrętu w lewo z głównej ulicy miasta niemal w każdą bramę, sklep czy osiedlową alejkę.
Czyli miało być pięknie a wyszło jak zawsze. 440 zł za bilet kwartalny ?? przy obecnej cenie 344 zł to przegięcie. Dodanie do tego możliwości korzystania z wybranego połączenia KŚ nie bilansuje tej kwoty. Miała być optymalizacja kosztów i wdrażanie modelu “Park & Drive” a jest “Pay and Cry”
I druga sprawa bardziej wizerunkowa – mamy przedstawiciela w zarządzie metropolii a na żadnej grafice ze strefami nie widzę Piekar Śląskich.
np.
Szkoda, mała rzecz ale rzuca się w oczy w szczególności mieszkańcowi Piekar.
Grafika dotyczy metropolitalnych tras kolejowych, dlatego nie ma tam Piekar Śląskich.
Można sobie kupić metrobilet,i z nim jeździć po Piekarach i jednocześnie jedną z wybranych tras kolejowych .
Na mapie kolejowej mają być Piekary mimo, że nie ma u nas żadnego przystanku ?
A jest w Piekarach kolej? Schemat dotyczy połączeń kolejowych…
Metropolia się rozwija, ale czytałem że rozwijają się tez deweloperzy którzy mają chrapkę na nasze miasta. Wybuchła już afera, że deweloperzy chcą budować przy parku w Chorzowie osiedla mieszkaniowe a na park też mają chrapkę, dlatego pan Turzański musi uważać również u nas bo nasze miasto też to czeka, żeby nie znikła zieleń i aby nie zamienić naszego miasta w ceglane niszcząc naszą przyrodę i środowisko. Nie można ulec bo deweloperzy kuszą ogromną kasą i obiecankami, więc trzeba być czujnym i trzeba kierować się rozsądkiem.
Na co ma uważać ? On przecież nie ma nic przeciwko – patrz Winna Góra.
Mieszkańcy Chorzowa mówią, ze jak na terenie ich parku będą budować tam osiedle mieszkaniowe to wywiozą pracowników Urzędu miasta i radnych na taczkach więc będzie ostra afera. W momencie powstania Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie zajmował obszar ponad 600 ha. Dziś w administracji zarządu Parku pozostaje niewiele ponad połowę z tej powierzchni, więc źle się dzieje przecież ten park to płuca naszego śląska.
To samo będzie z Piekarami zamiast zostać oazą spokoju to wszystko zabudujemy. Pieniądze to ne wszystko.