2019-10-31
Przyspieszają prace nad S11
Za nami kolejne robocze spotkanie w sprawie przebiegu S11 w Piekarach Śląskich. Nie są to łatwe rozmowy, bo tutaj nie ma prostych rozwiązań. Jest bardzo ciasno, a kolejne niezbędne węzły są po prostu zbyt blisko siebie. Przygotowane przez projektantów warianty, wymagały kolejnych korekt i poprawek. Przekazaliśmy wszystkie swoje uwagi. Prace trwają, a w międzyczasie o problemach i koncepcjach projektanci opowiedzą sami na spotkaniu, które odbędzie się w Kozłowej Górze.
Firma COMPLEX PROJEKT Sp. z o.o. zaprasza na spotkanie informacyjne w sprawie budowy drogi S11 w województwie śląskim. Inwestorem zaangażowanym w to przedsięwzięcie jest GDDKiA.
Spotkanie informacyjne dotyczące budowy drogi ekspresowej S11 miało zostać początkowo zorganizowane 29 października o godz. 17:00 w Filii Miejskiego Domu Kultury przy ul. Tarnogórskiej 49, jednak jego termin uległ zmianie na 5 listopada 2019 roku (miejsce i godzina bez zmian). W trakcie jego trwania przedstawione zostaną proponowane przebiegi wariantów planowanej drogi ekspresowej.
Z materiałami oraz planami sytuacyjnymi można się zapoznać pod adresem:
https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/32163/BUDOWA-DROGI-EKSPRESOWEJ-S11-W-WOJEWODZTWIE-SLASKIM
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Oj będzie się działo. Warianty 1 i 2 przebudowy węzła Piekary wydają się być rozsądne. Wariant 3 to jest jakieś nieporozumienie. Nikt tam się nie odnajdzie. Pojawiają się pytania: jak będzie odbywać się ruch lokalny na ulicy Karola Miarki – czy osoby chcące dojechać do marketu będą musiały jechać przez centrum Piekar, co z dojazdem do strefy ekonomicznej? To samo dotyczy się ulicy Pod Lipami. Na niektórych wariantach brakuje tam zjazdu. Zróbmy to tak, żeby odciążyć centrum miasta, a nie skierować tam jeszcze więcej samochodów. Szkoda, że w poście nie są dołączone obrazki z proponowanymi rozwiązaniami. Nie każdemu chce się ściągać 400mb PDF’ów i jeszcze szukać tych dotyczących Piekar 🙂
Chopy i babo mocie źle łobrocono ta mapka !
Zakończenie tej drogi w Piekarach to jakiś dziwny pomysł, powinna się kończyć na węźle w Pyrzowicach. Chyba że tak jak w przypadku linii kolejowej do Pyrzowice najpierw ktoś musi zarobić na opracowaniu nierealnego projektu a potem stwierdza że za drogo i pójdą po rozum do głowy.
Chciałem ostrzec pana Turzańskiego i mieszkańców osiedla, gdzie podłączane jest teraz centralne ogrzewanie, aby nie popełnili błędu i aby przypadkiem nie wynajęli do obliczeń zużycia ciepła firmy z Krakowa tak jak zrobiła to spółdzielnia mieszkaniowa ponieważ firma ta oszukuje i można zużywać ciepła bardzo mało a firma ta oblicza jednostki tak, że i tak trzeba płacić każdego roku coraz to więcej za ogrzewanie. Chciałem przedstawić jak ta firma zewnętrzne oszukuje mieszkańców Piekar Śląskich – mieszkańców spółdzielni mieszkaniowej a jest to bardzo ważny temat ponieważ zbliża się okres grzewczy. Otóż pokaże to na moim przykładzie jak firma zewnętrzna z Krakowa wykorzystuje na opłatach z centralnego ogrzewania. Otóż cały proceder zaczął się w momencie, kiedy ta firma zamontowała w mieszkaniach na kaloryferach cztery lata temu nowe podzielniki odczytywane drogą radiową i jednostki obliczeniowe zużycia ciepła się wtedy zmieniły z dziesiątek na tysiące. Efekty było widać już w opłatach za 2016 roku ponieważ za ogrzewanie nie zapłaciłem już ponad dwa tysiące tylko ponad cztery tysiące no dobrze, ale nie można było udowodnić przekrętu firmie ponieważ nowych jednostek nie można było porównać z tymi starymi. Więc pomyślałem sobie złapię firmę jak oszukuje na przełomie roku 2017 i 2018 wtedy już miałem pełne porównanie. Więc w 2017 roku zużyłem ciepła za ponad dwa tysiące złotych a w 2018 roku zużyłem ciepła o połowę mniej jednak do zapłaty przyszło mi ponad 3 tys. zł okazało się, że tylko dlatego, że firma zwiększyła znowu jednostki obliczeniowe. Co ciekawe opał na przełomie 2017 roku i 2018 roku cena jego nie wzrosła a koszty stałe ogrzewania całego bloku były takie same. Czyli wychodzi z tego, że możemy zużywać ciepła coraz to mniej każdego kolejnego roku a płacić będziemy i tak coraz to więcej ponieważ firma zewnętrzna, która oblicza zużycie ciepła, którą spółdzielnia mieszkaniowa wynajmuje podnosi po prostu sobie jednostki obliczeniowe oszukując mieszkańców i spółdzielnię mieszkaniową. Dojdzie w końcu do sytuacji, że ktoś skontroluje tę firmę i prokurator wejdzie na to wszystko i ten cały proceder się zakończy bo to jest po prostu zwykła kradzież, która nie będzie trwała przecież bez końca. Niektórzy lokatorzy którzy nie grzeją prawie wcale są zadowoleni bo płacą mniej i otrzymują niewielkie zwroty jednak jak porównają rok 2017 zużycia ciepła i rok 2018 to zauważą wtedy, że oszczędzają coraz to bardziej i zużywają ciepła coraz to mniej każdego roku, albo całkiem je wyłączają a koszty ogrzewania i tak rosną coraz to więcej, czyli niedługo dostaną jakiś mały zwrot, ale mieszkania nie będą grzali w ogóle, żeby tak było. Dodam, że o firmie z Krakowa było już głośno miała rozprawy w sądzie w innych miastach po tym jak mieszkańcy otrzymywali gigantyczne rachunki za ogrzewanie nie mające żadnego wytłumaczenia i pokrycia.
Kurcze szok ale Turzanskiego muszę teraz obronić. To co robi spółdzielnia i to co robi zgm nie ma nic wspólnego z urzędem. W spółdzielni są te durne podzielniki które nawet w lato parują zwiększając koszty a w zgm są liczniki na klatkach schodowych. Mnie wkurza to że w moim pionie jestem jedyny co ma ciepłą wodę z sieci i zanim ta ciepła wodą do mnie przyjdzie to są spuszczane litry wody.
Krzyś
W klatce schodowej zabudowany jest rurociąg zwrotny który zamyka obwód. Tym sposobem cały czas w pionie masz ciepłą wodę. Wystudzoną zasysasz tylko na poziomym odcinku, ale inaczej się nie da. Mając piec CWO tak samo przez chwilę leciała ci zimna.
Andrzej powinna być cyrkulacja. Ja śpię po hotelach bo taka mam pracę. Mogę być na trzecim piętrze odkręcam wodę i w sekundę leci ciepla
A czy nie jest tak ze im wiecej sie zuzyje jednostek tym nizsza cena jednostkowa?
“Co ciekawe opał na przełomie 2017 roku i 2018 roku cena jego nie wzrosła a koszty stałe ogrzewania całego bloku były takie same. Czyli wychodzi z tego, że możemy zużywać ciepła coraz to mniej każdego kolejnego roku a płacić będziemy i tak coraz to więcej” To akurat jest logiczne. Jeśli oprócz ciebie inni też oszczędzają to wartość kreski automatycznie wzrasta, bo ogólna wartość w bilansie musi zostać pokryta w całości. Co nie zmienia faktu, że funkcjonowanie tego to jest czeski film.
Chodzi o to, że jak ktoś zużyje mniej jednostek w swoim mieszkaniu na kaloryferze jak zużyje mniej ciepła to powinien wtedy mniej zapłacić powinien zapłacić tyle ile zużyje ciepła jednak jak firma podnosi sobie cenę jednostki tyle ile jej się podoba wtedy możemy zużyć bardzo mało ciepła a i tak zapłacimy więcej. Bo jeżeli każdy lokator zapłaci za zużycie ciepła na klatce i za ruły w kuchni i w łazience po ponad tysiąc złotych to za kaloryfery powinien zapłacić tyle ile zużył jednostek a nie tyle ile sobie zażyczy firma, która to rozlicza. Jeżeli ja zużyję np; jednego roku np; 400 jednostek i zapłacę za to 1000 zł to dlaczego w kolejnym roku za 400 jednostek mam zapłacić już 2000 tyś zł na jakiej podstawie okazuje się, ze tylko dlatego bo firma podnosi sobie cenę jednostki. Czyli ja mogę np; zużyć w kolejnym roku np; 200 jednostek a i tak mogę zapłacić np; 2 albo 3 tys zł. jak firma podniesie znowu cenę jednostki więc na tym to wszystko polega nie na zużyciu ile się zużyje jednostek tylko jaka w danym roku będzie jej cena. Czyli ja mogę zużyć nawet 50 jednostek i zapłacić 3 tyś zł jeżeli ta firma będzie miała taki kaprys.
Koniec ogrzewania mieszkania za pieniądze sąsiadów, ten cwaniak co nie grzeje, siedzi w pleśni powinien płacić min 3/4 średniej blokowej, a jak nie pasuje z ludźmi żyć to do lepianki. Niestety nie ma możliwości takiego żeby siedział w +7C.