10-02-2020
Marcin Tomanek przeprasza
Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. W...
2020-02-15
Czasami w dyskusji dochodzi do chwili, kiedy z braku argumentów jedna ze stron sięga po inwektywy lub wyraziste gesty. Innym razem znaczący palec podkreśla wyższość nad przeciwnikiem i pieczętuje wątpliwe zwycięstwo. Środkowy palec wyrazi pogardę, odda stan ducha, stanowi odpowiedź na trudne pytanie, z którym trudno podjąć polemikę.
Kiedyś szokował gest Kozakiewicza, dziś wulgarna Pani poseł budzi tylko politowanie. Oczywiście zaledwie części społeczeństwa (tej bardziej wrażliwej), bo zapewne są i tacy, których rozpiera duma, że pokazała dziadom z opozycji gdzie ich miejsce. Jakie czasy, taki poziom dyskusji.
Wiem, wiem… Posłanka oko potarła, bo zebrało jej się na łzy. Internety pełne są teraz takich ckliwych filmów i obrazków. Płacze Maciej Stuhr pozdrawiając ekipę TVP, oczy pociera w szpitalu ojciec chorego dziecka, ktoś bada poziom cukru we krwi, inny piłuje paznokcie. Grupa lekarzy z onkologii niczego nie udaje, zwyczajnie pokazują fuck-a… rakowi.
Fuck you… zalewa internet, staje się codziennością. Wyśmiewamy się z tego, ale też przyzwyczajamy się do obelżywych gestów. Przestają gorszyć, stają się normalnym środkiem ekspresji. Można i tak…
Z jednej strony przemawiamy do oponentów językiem, który potrafią zrozumieć. Być może tylko w ten sposób można do nich dotrzeć. Tylko czy naprawdę warto działać w ten sposób? Sprowadzą nas do swojego poziomu, a później pobiją doświadczeniem…
Jestem zwolennikiem trzymania się pewnych zasad. Minimalnego poziomu dyskusji. Czasami trudno wytrzymać kiedy po drugiej stronie siedzi prostak, bo człowiek w najlepszym razie ma wrażenie dyskusji ze ścianą. Zawsze warto wziąć głęboki oddech, policzyć do dziesięciu lub pójść na spacer przed napisaniem odpowiedzi.
Chamstwo zdarza się dziś coraz częściej i to w środowiskach, w których teoretycznie nie powinno się wydarzyć. W samorządzie na szczeblu lokalnym i wojewódzkim, na szczeblu krajowym w dyskusji parlamentarnej, na poziomie rządowym… A my ochoczo przenosimy to do dyskusji rodzinnych i internetu. Coraz trudniej nam ze sobą rozmawiać. Prędzej czy później dochodzimy do momentu, gdzie tylko „fuck you” pasuje. Ewentualnie podobny sposób ekspresji…
Po pierwszym słowie padają następne: bach, bach, bach… Wylatują jak kule z karabinu. Zabić nie zabiją, ale mogą ranić. I często tylko taki jest ich cel. Kiedy już nie masz nic do powiedzenia… atakuj. Bij, zabij, zniszcz! Żadne argumenty, racje, zasady nie mają tutaj znaczenia. Nawet prawda nie jest istotna. Kłam, wyzywaj, pluj… Nie podoba się? To fuck you!
Czasami czytając bzdury, które niektórzy wypisują w komentarzach aż człowieka palce świerzbią… Żeby odpowiedzieć. Problem w tym, że na to odpowiedzi nie ma. Trzeba zachować spokój. Niech krzyczą, wyzywają i obrażają. Niech pokazują środkowy palec w przekonaniu, że racja jest po ich stronie.
Z drugiej strony to nawet fascynujące, kiedy katolik z zasadami mówi: „Przepraszam, kłamałem, oczerniałem, ale… przecież to on jest kłamcą, manipulantem i oszustem bez honoru”. Aż dziw, że środkowego palca do tych słów nie załączył…
Nigdy nie kłóć się z głupim…
Ostatecznie jednak takich krzykaczy jest garstka. Nieszczęśliwi ludzie, wyładowujący swoje frustracje i żale. Czytających i oglądających tysiące, setki tysięcy, a w skali kraju miliony. Oni to widzą, czytają i wyciągają wnioski. Szczerze wierzę, że nie trzeba im mówić co mają myśleć.
A najważniejsze, co naprawdę możemy zrobić? Być sobą i pamiętać, że nie jesteśmy tacy jak oni.
10-02-2020
Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. W...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
… btw
Z ciekawością czekam na Pana artykuł dotyczący covid-19, to że będzie nie ulega najmniejszej wątpliwości. Bardzo ciekawy jestem jak Piekary się przygotowują ….
W Bytomiu wszystkie 3 szpitale, miejski, wojewódzki i kiliniczny dostały odgórny prikaz na przygotowanie oddziałów zakaźnych po 50 łóżek w każdym. Pomimo posiadania szpitala zakaźnego.
Kto wydał prikaz?
Xi Jinping 😉
Wojewoda.
Jest coś takiego jak
Wydział bezpieczeństwa i zarzdzania kryzysowego który wydaje Wojewódzki plan działania na wypadek wystąpienia epidemii.
Nie zapodam Ci tu aktualnego naszego śląskiego z wiadomych względów …. ale znalazłem prawie że podobny
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.lodzkie.eu/data/other/wojewodzki_plan_dzialania_na_wypadek_wys.pdf&ved=2ahUKEwj279Lnw9bnAhVqwMQBHW_fBBwQFjAIegQIARAB&usg=AOvVaw0DaPkDpNfQzN5RbisOQJr8
Wystarczy, że tylko przez miesiąc ludzie wstrzymali by się z podróżami i sytuacja była by opanowana jednak ludzie muszą podróżować statkami, samolotami nie zdając sobie sprawy z zagrożenia wirusem koronawirusa. Niech wirus dalej się rozprzestrzenia i niech przystosuje się do warunków wiosennych i letnich i niech się zmutuje wtedy może zarazić 200 milionów ludzi na świecie. Chiny próbują walczyć z koronawirusem wprowadzając izolację a niektórzy się chwalą w sieci, że się nie boją i wybierają się bo teraz tanio w podróże po Azji stwarzając nie tylko zagrożenie dla mieszkańców swoich miast, ale także dla służby medycznej, która najbardziej jest narażona na zarażenie się przy kontakcie z chorą osobą. Więc nie wiadomo jak wystraszyć ludzi, aby się krótkoterminowo wstrzymali z podróżami, aby nie rozprzestrzeniać tego wirusa po świecie.
Panie Krzysztofie 🙂
Cała sztuka kulturalnego obrażenia kogoś polega na tym by się obrażony nie zorientował …
Dlatego Sapkowski w Wiedźminie zaimponował mi ze swoim “digitus infamis”