KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2020-04-10

Koronawirus: niższa opłata za żłobek

Prezydent Sława Umińska-Duraj ze względu na stan epidemii proponuje zmniejszenie opłat za żłobek o 40%. Projekt trafi pod obrady radnych na najbliższej sesji Rady Miasta. Jeśli zostanie przyjęty, Piekary Śląskie będą w gronie pierwszych miast, które zdecydowały się na taki ruch.

Jeśli radni przyjmą uchwałę, opłata stała będzie obniżona do 200 złotych za miesiąc. Czyli 10 złotych za dzień zakładając 20 dni roboczych. To minimalna stawka, która pozwoli nam utrzymać żłobek, nie zamykać placówki i nie zwalniać pracowników. 

– Chcemy pomóc mieszkańcom, ale musimy także myśleć o pracownikach i utrzymaniu placówki. W obliczu kryzysu wiele żłobków zostałoby zlikwidowanych, gdyby nie opłaty wciąż ponoszone przez rodziców. Dlatego wybraliśmy kompromisowe rozwiązanie: obniżenie stawki o 40% do minimalnej kwoty, jakiej potrzebujemy, aby utrzymać placówkę. Po zakończeniu epidemii wszystkie dzieci będą miały gdzie wrócić – mówi prezydent Sława Umińska-Duraj. 

Niestety, prowadzenie żłobka nie należy do obowiązków gminy i na ten cel nie otrzymujemy środków z budżetu państwa. Wiemy jak bardzo potrzebne są takie placówki, dlatego niedawno otworzyliśmy nową filię, dzięki czemu przybyło kilkadziesiąt nowych miejsc. Mimo to, w kolejce oczekujących znajdują się aż 282 osoby. 

Dlaczego kolejka jest tak długa? Wszyscy, którzy nie dostali miejsca w publicznym, miejskim żłobku – mają do wyboru żłobek prywatny lub opiekunkę, a to znacznie droższe rozwiązania. Nie dziwią mnie telefony i pytania czy dziecko w tym roku “załapie się” na żłobek miejski, bądź czy zwolniło się jakieś miejsce. Rodzice są gotowi płacić za rezerwację miejsca, bo po zakończeniu “kwarantanny społecznej” będą mieli gdzie zostawić dziecko i pójść do pracy. A w publicznym żłobku jest po prostu tanio.

Kwestia opłaty za Żłobek w okresie zawieszenia działalności jest niewątpliwie trudną sytuacją dla wszystkich stron. Z jednej strony działalność żłobka jest zawieszona, personel natomiast jest w pełnej gotowości do pracy, w placówce odbywają się dyżury poszczególnych pracowników, koszty utrzymania placówki również pozostają. 

A co na to prawo? W internecie trwa dyskusja czy pobieranie opłat w czasie, kiedy żłobek nie funkcjonuje jest zgodne z prawem. Należy pamiętać, że żłobek jest gotowy do przyjęcia dzieci – to decyzja rządu spowodowała, że nie może tego robić. 

Mimo głosów negujących obowiązek uiszczenia opłaty, ma ona oparcie w prawie. Prawnicy zwracają uwagę na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 sierpnia 2013 r. (sygn. akt: I OSK 943/13) który jednoznacznie wskazał, że: „opłata za pobyt dziecka w żłobku może być tak skalkulowana by w pewnym stopniu uwzględniać również tzw. gotowość żłobka do świadczenia usługZapewnienie bowiem konkretnemu dziecku miejsca w żłobku, skutkuje tym, że niezależnie od tego, czy dziecko to z usług żłobka korzysta cały czas, czy też tylko częściowo, miejsce jego jest cały czas dla niego zarezerwowane.”

Warto także pamiętać, że w przypadku żłobka miejskiego opłata i jej wysokość nie wynika z umowy cywilno-prawnej. Opłata za żłobek jest ustalana na podstawie art. 58 ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 – przepis wskazuje, iż jest to opłata stała uchwalana przez radę miasta. Opłata ma charakter opłaty publicznej i stanowi dochód własny budżetu gminy. Opłata stanowi swoistą zapłatę za uzyskanie zindywidualizowanego świadczenia oferowanego przez podmiot prawa publicznego. 

Jeśli ktoś nie chce zaakceptować tych warunków, ma możliwość wypowiedzenia umowy. Został w niej określony jedno miesięczny termin wypowiedzenia, ale można to zrobić także za porozumieniem stron. 

Do czasu podjęcia uchwały przez Radę Miasta obowiązuje dotychczasowa opłata. Posiedzenie planowane jest na koniec miesiąca. Obniżona stawka może obowiązywać od maja.

Mam nadzieję, że Państwo będziecie wyrozumiali i okażecie zrozumienie dla wyjątkowej sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy. Oby ten stan nie trwał zbyt długo. Dziś naszym celem jest przetrwać kryzys, utrzymać placówkę, zachować miejsca pracy i zagwarantować Państwa dzieciom miejsce w żłobku po zakończeniu epidemii. 

Jednocześnie staramy się zapewnić Waszym pociechom jak najlepsze warunki, dlatego planujemy kolejne prace remontowe i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – maluchy po powrocie będą miały jeszcze lepsze warunki.

 

Załączam porównanie opłaty stałej w różnych miastach:

Wersja zaktualizowana:

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek
Tomek
6 lat temu

Dziwne, że w innych miastach udaje się zapewnić dużo taniej opiekę w żłobkach, a u nas nie. Ciekawe z czego to wynika? Tam lepiej gospodarują środkami, a może koszty niższe? Ciekawe. Nie rozumiem też argumentu o prywatnych żłobkach. To normalny biznes, który ma na siebie zarabiać, więc skąd tutaj krytyka tak wysokich cen? Każdy ma wybór i jeśli chce żłobka prywatnego, stać Cię na to, to się na niego decydujesz z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli mnie na niego nie stać, to nie posyłam tam dzieci. I tyle.

Michal
Michal
6 lat temu

Szanowny Panie Turzanski
W mieście Czeladź , Chorzów wprowadzono zawieszenie opłaty stałej (do odwołania ) za brak możliwości świadczenia usługi opiekunczej. Ustawa z dnia 22 marzec Chorzów , 2 kwietnia Czeladz. Następnie odliczenie dni w których żłobek byl zamknięty w marcu i pomniejszenie opłaty za ten miesiąc.

Piekary
-Rodzice musza utrzymywać zlobek, miasto nie ma obowiązku utrzymywania placowki.
-Mamy płacić za każdy miesiąc chociaż niewiadomo ile to jeszcze potrwa.
– Na nasze miejsce jest dużo chętnych.
– Możecie rozwiązać umowę.

To jest pomoc w tych ciężkich czasach ???
Pozdrawiam

ADAM
ADAM
6 lat temu

Wreszcie ktoś wrzucił tabelkę i pokazal że pod względem ceny opłata stała 340 plus jedzenie ok 120zł jesteśmy w czołówce najdroższych publicznych żłobków na Śląsku .Uwaga wprowadzone zmiany np w Chorzowie i Czeladzi brak opłat za dni w których dziecko nie korzystalo ze żłobka w marcu, za kwiecień prawdopodobnie brak opłat .U nasz szanowana władza będzie debatowała dopiero w maju o cięciach za miesiąc ciekawe ktory?????
Zachwyt nad ilością oczekujących w kolejce 280 ludzi z Piekar i miast ościennych na 55 tys mieszkańców i dwie otwarte placówki rewelacja. Zrzucanie opłat na barki rodziców i pisanie że żłobek jest gotowy do przyjmowania ludzi czysta hipokryzja. Opieszałość w podejmowaniu decyzji i ta polityka pro-rodzinna godna pozalowania.
POZDRAWIAM
Mieszkaniec Piekar

Jan
Jan
6 lat temu
Reply to  ADAM

Ja mam dziecko w żłobku prywatnym. Płacę 600 zł za miesiąc żeby zachować miejsce. Dość już mam wysłuchiwania waszych żali i żądań. Pasożyty! Mnie nikt nie zapłaci za miejsce – 340 zł to dużo? To może się zamienimy?

Tomek
Tomek
6 lat temu
Reply to  Jan

Ale żłobek prywatny to Pana wybór, a co za tym idzie koszt. Nie rozumiem w ogóle tego oburzenia. Jak jest tak drogo to trzeba było posłać dzieci do państwowego żłobka. Wyszłoby taniej.

Hirek
Hirek
6 lat temu
Reply to  Tomek

Panie Tomku, na jakim Pan świecie żyje? Kolejki do żłobków publicznych są GIGANTYCZNE i “wybór” prywatnego żłobka to często wcale nie jest wybór. Zapewniam, że większość ludzi, gdyby mogła wybrać, wybrałaby publiczny żłobek (zwłaszcza, że nasz piekarski żłobek jest wyśmienity). Dlatego lamety o 200 zł opłaty, z przyzwoitości, należałoby sobie darować.

Typowy Piekarzanin
Typowy Piekarzanin
6 lat temu
Reply to  ADAM

Szanowny Adamie. Trochę pokory na ten Świąteczny czas i rozeznania w sytuacji. Odwołujesz się do danych to podaję rzeczywisty przykład: Bytom – nasze sąsiednie miasto, 170 tysięcy mieszkańców i jeden publiczny żłobek na 90 dzieci! Tabela podaje opłaty 100 – 400 zł w zależności od dochodu, z czego 95% osób płaci 400 zł! Na liście oczekujących pewnie z 1000 osób, ale są przecież żłobki prywatne… I tu średnio 1000 zł miesięcznie BEZ WYŻYWIENIA! Wspaniałomyślny Bytom dopłaca rodzicom 250 zł do dziecka, dlatego dyrekcja prywatnego żłobka podnosi czesne do 1150 zł, a rodzic i tak płaci 900 zł! Jak chcesz dowodu to zapraszam na granicę Bytomia z Piekarami, tam z wyżywieniem płacę ponad 1000 zł, czyli prawie 200% tego co Ty. Na czas epidemii dyrekcja się nad nami zlitowała i obniżyła czesne do 650 zł! Bardzo się cieszę, bo na moje miejsce i tak jest minimum 2 chętnych… W Miechowicach – taka dzielnica Bytomia – rodzice zapisują dzieci do prywatnego żłobka, zanim zostaną poczęte… To jest dopiero paranoja. A w pobliskim Radzionkowie… bogatym mieście – nie ma w ogóle Miejskiego żłobka. I co teraz powiesz? Ciesz się tym co masz albo zamień się że mną! Jak jest Ci tak źle, to chętnie zajmę Twoje miejsce w żłobku. Zdrowych Świąt życzę wszystkim!

ADAM
ADAM
6 lat temu

Moje dzieci również chodziły do prywatnego żłobka zanim dostały się do państwowego. Zapisane były kilka dni po porodzie. Niedosyt wynika być może z tego, że nie konsultowano z rodzicami możliwego rozwiązania, tylko odgórnie narzucono maksymalną kwotę. Dodatkowo przykre jest to, że większość miast samoczynnie wyciągnęła rękę w stronę mieszkańców i anulowała opłaty. Piszę tutaj o żłobkach publicznych, zdaje sobie sprawę że prywatne rządzą się swoimi prawami.

Bożydar
Bożydar
6 lat temu
Reply to  ADAM

Kto nie chce płacić to droga wolna do… innego miasta. Proste?