2014-03-10
Dyktator: wpadka
Wiedział, że będzie źle, kiedy tylko zobaczył jak Stakor i totumfacki wymieniają znaczące spojrzenia. Na ich twarzach było wypisane wszystko. Dosłownie wszystko. Wyprowadzeni z równowagi na krótką chwilę obnażyli się przed ludem. Każdy mógł to zobaczyć. A te cholery gnidy z opozycji dały radę to uwiecznić.
– Niech to szlag!
Sytuacja była napięta, ale dopiero teraz stała się krytyczna. Jedno potknięcie wódz mógł przełknąć. Drugie… to już zupełnie inna sprawa. Dlatego Armand rwał włosy z głowy.
– Jak mogli mnie tak wystawić?
Po raz kolejny otarł pot z czoła. To nie była jego wina. Nie jego. Ale przecież to nie miało znaczenia. Ktoś za tę wpadkę zapłaci i polecą głowy. Najpewniej jedna głowa. Jego własna. W takich sytuacjach dyktator nie miał litości. Działał szybko i zdecydowanie.
Przez głowę złotoustego przebiegały dziesiątki myśli. Udawać, że nic się nie stało? Zostać? Uciekać? Zrzucić winę na innych? Ale na kogo?
Na korytarzu trzasnęły drzwi. Idą po mnie – pomyślał Armand i zemdlał. Ostatnio zdarzało mu się to coraz częściej. Tym razem obawy były nieuzasadnione. To tylko przeciąg. Ale to nie znaczy, że był bezpieczny. Co przyniesie kolejny dzień?
c.d.n.
Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 45
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
nie wierzę, aby ludzie,aż tak się bali, że ze strachu kochają, ale może, choć kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
może i tak, może kocha, ,ale czy się szanuje tego kogo się boi ?
A ja się nie zgodzę z tym stwierdzeniem!
Bardzo wielu na tym świecie kocha i szanuje tych których się boi ….. niestety !!!!!!
Nikt nie kocha tego, kogo się boi.
Ładnie powiedziane.
Czym jestem ? Zaledwie płomykiem, który spieszy na spotkanie wielkiego ognia. ( Ivo Andrić)
niektórych wpadka słono kosztuje, ale ………..