2014-03-24
Wyniki kontroli już wkrótce
Nie ma jeszcze oficjalnych wyników kontroli WIOŚ na terenach przy ul. Konarskiego. Nieoficjalnie dowiedziałem się jednak, że w dniu, kiedy nie wpuszczono na teren wicewojewody Andrzeja Pilota, inspektorzy wypatrzyli rzeczy, które im się nie spodobały. To może tłumaczyć chłodne przyjęcie z jakim się spotkaliśmy na miejscu. Wkrótce będzie znany także termin spotkania, które zobowiązał się zorganizować wicewojewoda. Problemy, z którymi borykają się Piekary może pomóc rozwiązać jedynie marszałek. W spotkaniu będą też uczestniczyć władze miasta. Będą na bieżąco informował o sytuacji, która na równi niepokoi nas wszystkich, bez względu na poglądy, opcje polityczne itp.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Czy plac zabaw przy szkole nr.11 jest prywatna wlasnością szkoły ???? w godzinach popoludniowych zamknięty na klucz!!!
Czytając Pana blog można odnieść zgoła odmienne wrażenie…Rozumiem że znana jest Panu równierz sprawa braku placu zabaw i kilkuletnia walka z SM i Miastem społeczności osiedlowej o wybudowanie takowego na terenie osiedla?
Ps. Gdzie znajduje się rzeczone wysypisko to ja dobrze wiem.
To, że spółdzielnia i miasto nie potrafią współpracować to jest wina zarządu Spółdzielni i władz miasta. Bynajmniej nie mieszkańców osiedla. Są przykłady z innych miast, gdzie spółdzielnia i miasto wspólnie realizują projekty, a Piekarach jakoś idzie to ciężko, chociaż akurat w kwestii placu zabaw powoli, w urzędniczym tempie sprawa posuwa się do przodu. Moim zdaniem doszło do paranoi, w której mieszkańcy sami robią sobie “miejsce spotkań za śmietnikiem” – na malutkim, wydzielonym terenie, bo akurat tyle do nich należy. A na pozostałym jest śmietnisko, ale już… nie należące do mieszkańców. Wiem dokładnie o czym mówimy, bo wyraziłem zgodę na partycypowanie w kosztach tego “miejsca”. Brak współdziałania władz miasta i spółdzielni z mieszkańcami odczuwamy wszyscy boleśnie. Ale też proszę mi wierzyć, nie mam wpływu na prezydenta.
ps. napisał Pan o Dąbrówce, więc sprostowałem 🙂
a może by się Pan tak zainteresował tym gruzem i górami ziemi które przywożone są na osiedle na którym Pan mieszka? czy Pan nic o tym nie wie czy tylko udaję że nie wie o co chodzi?
Pan radny Turzański już dawno pokazał ze osiedle na którym mieszka wogóle go nie interesuje.Woli zajmować się Dąbrówką i szukać kwitów na Korfantego bo tak wygodnie i korzyści większe.A na własnym osiedlu Pan radny nic nie ugra bo ludzie zdążyli sie na nim poznać więc po co zajmować się dzikim wysypiskiem śmieci przy skrzyżowaniu Bytomskiej i Sportowej czy też górami gruzu które zwozi się prz ul.Szpaków.
Szanowny Panie, zawsze koszula bliższa ciału i siłą rzeczy własne osiedle jest mi bliższe niż inne osiedla. W końcu tu spędzam najwięcej czasu. Uprzejmie proszę sprawdzić ile razy interweniowałem w sprawie wysypiska, o którym Pan pisze – łącznie z deklaracją, że je posprzątamy w ramach akcji społecznej, jeśli miasto i ZGK sobie z tym nie radzą. Mam nadzieję, że przyjdzie Pan nam pomóc wtedy kiedy będzie trzeba coś zrobić. Zdjęcia publikowałem na blogu, były drukowane także w Przeglądzie Piekarskim.
Zwracałem się także z interpelacją, która trafiła do spółdzielni mieszkaniowej w sprawie posprzątania placu budowy, który jest wiecznie niezakończony. Zrobiłem także dokumentację zdjęciową tego co się dzieje z gruzem, który ostatnimi czasy narasta, którą podłączę do kolejnej interpelacji z prośbą o interwencję. Materiał trafi do prezydenta, ale także do Spółdzielni Mieszkaniowej, bo to ona jest właścicielem tego terenu. Interweniować musi Straż Miejska.
Proszę sobie wyobrazić, że przeszkadza mi to tak samo jak Panu, bo nie wiem czy Pan ma dzieci, ale mój syn wraz z kolegami z osiedla bawi się właśnie w tej jakże “pięknej” okolicy. A w ogóle to wstyd, że na nowym osiedlu i to nie tanim oglądamy takie obrazki. Proszę jednak nie obarczać mnie odpowiedzialnością za nieudolność władz miasta, które problem znają, ale nie potrafią rozwiązać. Niestety skala problemu jest nieco mniejsza i wojewoda na Lipkę nie przyjedzie. A szkoda, bo tylko presja (zwłaszcza mediów) wywołuje odpowiednie działania. Zwłaszcza w roku wyborczym…
I na marginesie dodam, że wysypisko, o którym mowa we wpisie nie jest w Dąbrówce, tylko w Brzozowicach.
A mieszkańcy właśnie proszą o interwencję w sprawie śmieci także na os. Powstańców. Problemy wyrastają jak grzyby po deszczu. Nie nadążam z publikacją wszystkich tematów na blogu.
Cytując klasyka tworzysz pan makulaturę. “Trzeba konkretnych działań.”…………… Cytat pochodzi z innego artykułu na tej stronie. Może warto zaprosić wojewody?
Jak z problemem kilku worków śmieci nie radzimy sobie lokalnie to czas coś zmienić. Albo samemu posprzątać, bo za chwilę wezwiemy na pomoc premiera. Moja deklaracja jest aktualna. Jak prezydent powie, że miasto nie potrafi rozwiązać problemu śmieci w krzakach, to ja z koleżankami, kolegami i mam nadzieję okolicznymi mieszkańcami je pozbieramy. A miasto jak już nie może pomóc, to niech chociaż nie przeszkadza. Bo ostatnio jak sprzątaliśmy to się okazało, że akcja zagraża naszemu zdrowiu i życiu i na wszelki wypadek nie udostępniono nam kontenera na śmieci.
Pisze Pan o licznych intrpelacjach do SM i UM w w/w sprawach ale jakoś w zakladce na stronie z interpelacjami trudno cokolwiek znaleść.
Musimy opracować lepszy system wyszukiwania, bo faktycznie jest niemal 400 interpelacji i trudno odszukać tą konkretną, o którą nam chodzi. Ale to nie znaczy, że ich nie ma – bo temat osiedla przewijał się w różnych kontekstach.
https://www.krzysztofturzanski.pl/pl-search,result,831,interpelations
https://www.krzysztofturzanski.pl/pl-search,result,721,interpelations
https://www.krzysztofturzanski.pl/pl-search,result,501,interpelations
A tak na marginesie śmieci:
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2013/06/miasto-posprzatalo-smieci/
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2013/05/posprzatalismy-15-tony-odpadow/
O problemie mówiliśmy ostatnio na komisji, osobiście rozmawiałem na ten temat z naczelnikiem wydziału i komendantem straży miejskiej. I tu mówimy o dwóch problemach – zlikwidowaniu problemu i przede wszystkim zapobieganiu powtórkom. Monitoring i egzekwowanie prawa, a także zmiana mentalności samych mieszkańców. Ktoś to przywozi, ktoś wyrzuca, ktoś to widzi…
Co to za bzdury ?. Korfantego niepokoi bardziej ta sytuacja !…. Szczególnie jak obecność tu Turzańskiego może wpłynąć na wybory.