2021-06-15
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna
Roczny koszt wynagrodzeń: niemal 600 000 zł. Miesięcznie: 50 000 zł. Za godzinę: 95 zł. Za jednodniowy dyżur: 2000-2300 zł. Średnio kilkunastu pacjentów na dyżurze. Mimo to mieszkańcy nie są zadowoleni z opieki. Nic dziwnego skoro pomocy udziela się przez domofon i telefon, więc tak naprawdę nikt nie ma kontaktu z lekarzem. I bardzo często ostatecznie pacjenci są odsyłani: na izbę przyjęć naszego szpitala, lub do ościennych miast.
Ostatnie skargi mieszkańców, którzy nie otrzymali pomocy lekarskiej malują zatrważający obraz. Wiele osób już wcale nie liczy na pomoc na miejscu i od razu jedzie do Chorzowa lub Bytomia. A ci sami lekarze w prywatnych praktykach normalnie przyjmują pacjentów. Dlaczego ci opłaceni przez miasto są gorsi? Płacimy wysokie stawki, lekarze zarabiają naprawdę godne pieniądze. Pracując cztery dni w miesiącu można zarobić… 8 000 złotych. Jak to możliwe, że mimo to mieszkańcy nie mają zapewnionej opieki na właściwym poziomie?
Jest poważny problem w systemie ochrony zdrowia. Kiedyś była to “służba zdrowia”, dziś stał się to zwykły “biznes medyczny”. Coraz wyższe stawki, a jednocześnie coraz niższa jakość świadczonych usług. Oczywiście są różni lekarze, ale to nie może być totolotek, w którym żeby uzyskać fachową pomoc trzeba mieć szczęście i dobrze trafić.
Nocna i świąteczna opieka nie jest prowadzona przez szpital, zlecamy to prywatnym praktykom lekarskim. Niestety, wyraźnie widać, że prowadzona jest w “publicznym stylu”. Pacjent w prywatnym gabinecie jest mile widziany i przynosi “zysk”. W publicznym niektórym lekarzom “przeszkadza” i już im nie zależy na tym, żeby był zadowolony.
Mieszkańcy powinni czuć się bezpiecznie i mieć poczucie, że o każdej porze dnia i nocy zostanie im udzielona pomoc. Z komentarzy i skarg wynika, że tak niestety nie jest.
Przepraszam wszystkich, których spotkały nieprzyjemności podczas szukania pomocy w piekarskiej nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej. Postaramy się zrobić wszystko, aby to zmienić. Poszukujemy lekarzy, którym zależy na pacjentach – oferujemy dobre warunki pracy i wysokie stawki. Rozpoczęliśmy procedurę ściągnięcia do Piekar Śląskich lekarzy spoza regionu, a nawet kraju. Zrobimy wszystko co możliwe, żeby zapewnić właściwy poziom opieki medycznej.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Jaki prezydent taki szpital
To panią dr Majchrzak może też doprowadźcie do pionu, bo ta kobieta tam chyba pracuje za karę! Odmawia pomocy na izbie przyjęć, ma pretensje do pacjentek, że przychodzą do niej, narzeka, że nie ma na nic czasu i jak ktoś przychodzi z prosbą po pomoc to odsyła gdzieś indziej “bo ona nie widzi problemu”. Chyba kowid rozleniwił ten system, pani doktor jak jest zmęczona pracą w zawodzie to proponuję na kasę w biedronce iść posiedzieć za minimalną krajową – w marketach nie ma kowida, nikt tam nie choruje przecież, a będzie miała rozrywki po czubek głowy. Może doceni to co ma, bo najwidoczniej za bardzo obrosła w piórka i teraz marudzi.
Panie Krzysztofie za pare zlotych mozna powołać w Piekarach tajemniczego petenta ktory bedzie sprawdzał stan swiadczonych usług w przychodniach jak i w urzedach. Dowiecie sie wtedy gdzie jest patologia i kogo zmienic na stanowiskach. A pozniej wdrozyc ankiety zadowolenia . Wg mnie to pomoze .
Żartujesz. Od kilku lat Autor bloga miał bezpłatne sygnały, opinie i historie różnych pacjentów i jakoś nic się nie działo. Aż się dziwię, że (po tak długim czasie) pojawił się odzew “zamierzamy się przyjrzeć”, który oczywiście nic nie znaczy.
Coś na ten temat też mogę napisać. Mianowicie sytuacja z przed co prawda 2 miesięcy 82 letni dziadek źle się poczuł (dosyć wysokie ciśnienie, kłucie w klatce piersiowej). Pojechaliśmy na nocną opiekę oczywiście również rozmowa przez domofon. Później rozmowa z Panią doktor przez telefon, która pytała co się dzieje. Opisując sytuację Pani doktor spytała czy mamy w domu ciśnieniomierz jeżeli tak to prosiła aby pojechać do domu i na nowo zmierzyć i w razie czego znowu przyjechać. Jak dla mnie chora sytuacja ja się pytam po co nam taki lekarz? który ewidentnie nie chce udzielić pomocy. Pytałam jeżeli nastąpi zgon w samochodzie bo różnie mogło być kto będzie za to odpowiadać zamilkła przez chwilkę, niestety nalegając na Panią doktor z wielką łaską przyjęła dziadka. Po czym za chwilę wyszła z pacjentem i stwierdziła, że chyba mają zepsuty sprzęt do EKG i nie umie odczytać zapisu. Wystawiła nam skierowanie na Izbę Przyjęć a tam od razu udzielono pomocy. Taka osoba nie powinna być lekarzem i zbierać za to grube pieniądze.
Wywiad przez domofon wśród innych oczekujących. A niby badanie przez lekarza na korytarzu 🙂
No cóż, byłem 3 tygodnie temu w piątek, z bolącym uchem i spuchniętą od tego twarzą. Pani “doktor” przez telefon powiedziała mi, że ona się na tym nie zna i, że mam sobie iść w poniedziałek do laryngologa. Na szczęscie na izbie przyjęć, lekarz mnie obejrzał i polecił co zrobić. W kwestii sytuacji na nocnym, powiedział, że moj przypadek nie jest odosobniony i, że często lakarka tam przyjmująca nie udziela w ogóle pomocy. Tak to wygląda na tej naszej świątecznej.
Dlatego zamierzamy się przyjrzeć temu problemowi zdecydowanie dokładniej. Mogę przeprosić tylko w imieniu szpitala, wszystkie osoby które spotkały się ze złym potraktowaniem
Panie prezydencie kłopot w tym, że patologia z Piekarskim Centrum Medycznym trwa już długo. Osoby zarządzające nie znają podstawowych przepisów
Szanowny Panie Krzysztofie bardzo Pan uogólnił całą tą sprawę.
kto przyjmuje pacjentów to przyjmuje…
mnie się jeszcze nie udało nikogo odesłać spod drzwi opieki nocnej’
niech ludzie piszą skargi na tych ,którzy mają gdzieś pacjentów.
odsyłanie pacjentów na izbę do szpitala wiąże się z brakiem możliwości udzielenia pomocy/przełom nadciśnieniowy,bóle w klatce,ostry brzuch/ale zawsze po uprzednim zbadaniu chorego i są to przypadki /przynajmniej wg mnie pojedyncze/
ostatnio rodzina przyjechała z zaczynajacym sie udarem !!!! na nocna i to w mojej gestii było znalezienie miejsca dla pacjenta bo szpital z naprzeciwka kategorycznie odmówił nawet zobaczenia pacjenta.
za zwykły dyżur zarabiamy 1100 zł, za swiąteczne faktycznie stawka jest 95zł.
inne pomoce nocne płacą znacznie więcej za zwykły dyżur niż my dostajemy za swiąteczny.
PROBLEMEM JEST TO,ZE OPIEKA W POZ W PIEKARACH JEST DO BANI.NIE MA PRAWIDŁOWEGO ZABEZPIECZENIA PACJENTÓW W POZ.
Gdyby Pan słyszał od pacjentów co mówia im lekarze z POZ to złapał by się Pan za głowę.
I NIEMA W WYDZIALE ZDROWIA OSOBY,KTÓRA BY TĘ SYTUACJĘ UZDROWIŁA.
Dokładnie 2 tygodnie byłam u nas w szpitalu miejskim na opiece świątecznej z 8 tygodniową córeczka ponieważ nie chciała jeść od 2 dni . Przez telefon jak dzwoniłam bo byłam tym zaniepokojona lekarka powiedziała że nic się nie dzieje że mam nie przyjeżdżać.
I tak oczywiście pojechałam na szpital to pielęgniarka i lekarka z pretensjami dlaczego ja przyjechałam skoro dziecku się nic nie dzieje , tak się zachowała jak by tam siedziała z musu bo jej każą. Lekarka nic nie stwierdziła musiałam się prosić o skierowanie do laryngologa żeby wykonać w Chorzowie w szpitalu na turchana.
A najlepsze jest to że okazało się na drugi dzień że córeczka ma zapalenie gardła dlatego nie potrafiła zjeść mleka
Powie mi ktoś po co nam taka opieka lekarska skoro lekarze nie potrafią nawet zbadać i na tak zwanego odczepnego tylko badają
a mój znajomy mieszkajacy ponad 400 km od Piekar potrzebował pomocy lelarskiej i Pani przez telefon powiedziała, że ma jechać do swojego lekarza w swoim mieście bo szpital jest tylko dla mieszkańców Piekar.
Dowiedziała się że nie jest z Piekar, bo musiał przyłożyć dowód do telefonu, czy odpadł na teście z gwary śląskiej?
Ja dzwoniłem i ja mówiłem w jego imieniu. A Pani (…) zapytała gdzie mieszka znajomy, więc powiedziałem prawdę .
Ręce opadają….
To nie jest zaniedbanie, to swoista patologia :/
Takie pytanie nie powinno być zadane…
Kilka miesięcy temu w komentarzu w innym artykule opisałem cała sytuację, gdzie K.T jeszcze bronił szpitala i jej pracowników, co w sumie powinien robić jednak nie zna szczegółów ich pracy i “patologii” przyjęć.
Dzisiaj cieszę się, że może uda się po części zmienić personel lu zarządzanie i mentalność, ze szpital jest dla piekarzan.
W sumie należało poinformować panią, że od tego momentu nagrywam rozmowę, ponownie zadaję pytanie i proszę jeszcze raz powiedzieć, że znajomy ma sobie wracać do siebie. A nagranie razem z opisem sytuacji trafi do śląskiego oddziału NFZ . Pewnie pani zmieniłaby zdanie. Ale w stresie wiadomo, inaczej się rozmawia- pośpiech, nerwy. 🙁 https://pacjent.gov.pl/nocna-i-swiateczna-opieka-zdrowotna. Nie ma i nigdy nie było rejonizacji w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej. Pomijam fakt, że całe ten pomysł został źle wymyślony. Zauważyć jeszcze można, że pani przy telefonie działała na niekorzyść pacjenta i jego zdrowia, więc warto zainteresować sytuacją Biuro Rzecznika Praw Pacjenta kancelaria@rpp.gov.pl
bardzo śmieszne
Kolejny problem ze szpitalem. A tak naprawdę ciągle ten sam, złe zarządzanie i brak kontroli. No ale teraz się Pan obudził i może coś zrobi, lepiej późno niż wcale.
Korzystałem kilka razy i dopóki usługi były świadczone w przychodniach na Sklodowskiej, czy na Ziętka byłem bardzo zadowolony. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć odnośnie Szpitala Miejskiego, byłem raz i było to moje najgorsze doświadczenie ze służbą zdrowia. Na rejestracji przyjmowała Pani która uważała się za najmądrzejsza. Nie chciała mnie przyjąć, twierdząc, że oni są od ratowania życia a nie przyjmowania pacjentów. Po tym jak stwierdziłem, iż powinna się zaznajomić ze swoimi obowiązkami i tym, że od ratowania życia ludzkiego jest pogotowie oraz SOR, a ona mną mnie obowiązek przyjąć nawet ze sraczką musiała odpuścić, ponieważ nie miała argumentów. Niestety potem zostałem zmuszony czekać 1.5h aby dostać się do gabinetu, ponieważ Pani doktor, która ma płacone, aby przyjmować w gabinecie, była na terenie szpitala w tym czasie. Była to moja ostatnia wizyta w tym miejscu.