2022-07-16
Łąki kwietne wyglądają… bajecznie
Coraz większą popularnością cieszą się łąki kwietne, ale muszę przyznać, że byłem sceptyczny. Oczekiwania i rzeczywistość wyraźnie się rozmijały. Okazuje się, że jak to zwykle bywa, trzeba było tylko trochę czasu i cierpliwości.
W październiku ubiegłego roku pod okiem Fundacji Łąka – radni Obywatelskiego Klubu Radnych: Łukasz Ściebiorowski oraz Natalia Ciupińska-Szoska wraz z młodzieżą i wolontariuszami obsiewali teren na Manhattanie przy ul. Długosza. Efekt jest dziś widoczny i łąka na zdjęciu Joanny Nowak prezentuje się pięknie.
Nie wszystkie posiane łąki wyglądają tak cudownie – może to kwestia doboru nasion, a może po prostu w niektórych miejscach potrzebują nieco więcej czasu. Natalia Ciupińska-Szoska przekonuje, że warto inwestować w ten projekt i dać mu trochę czasu. Nie wszystkie łąki będą takie same – będą zaskakiwać nas różnorodnością, innymi kompozycjami.
Efekty na Manhattanie mnie przekonały. I chyba wielu innych sceptyków. Kto nie chciałby mieć takiego widoku?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A może jakieś drzewo by się tam przydało? Na Manhattanie są miejsca gdzie zdecydowanie przydałoby się nasadzenie nowych drzew. W upały 35 nie da się przejść przez targowisko bo beton jest strasznie nagrzany, tak samo jest w okolicach orlika.
Wyglądają pięknie, tylko z niewiadomych przyczyn ta w parku na osiedlu wieczorka została wykoszona prawie do gołej ziemi…
ta przy Śląskiej także została skoszona… więc WTF?!
Przy szpitalu też wykoszona do gołej ziemi, a szkoda, w ubiegłym roku też była skoszona, z ciekawością obserwowałam jadąc do pracy jak sobie w tym roku radzi, a teraz obraz nędzy i rozpaczy, ktoś przez pomyłkę czy nadgorliwość? Tablica informacyjna stoi, pamiętam zdjęcie pamiątkowe w internecie przy zakładaniu łąki, i co?
Łąki kwietne też nie są bezobsługowe. Trzeba je kosić raz, dwa razy do roku.
Jeśli to coś co rosło na Śląskiej nazywacie łąka kwietną to nie mam słów. Tu rosły tylko i wyłącznie chwasty, pieniądze wyrzucone w błoto. Ani jednego kwiatka od samego początku. Zamiast tego bardziej przydał by się parking.
Odpowiadając na ostatnie pytanie. Ja bym na przykład nie chciała, ale nikt o zdanie się mnie nie spytał i mam przed oknem. Jestem alergiczką, moje dzieci również i to co teraz przeżywamy to istny koszmar. Zimą smog, latem pyłki z łąki. Pani Natalia i pan sobie przed domami posadźcie takie chadziajstwo.
To jest właśnie największy problem w zarządzaniu – ile osób tyle potrzeb, oczekiwań i opinii – czasami sprzecznych ze sobą. Niestety, trudno to wszystko ze sobą pogodzić. Możemy się jedynie starać jak najlepiej.