2023-11-21
Szlag by to trafił!
Kiedy wydaje się, że wszystko jest po kontrolą – zawsze pojawi się jakiś niespodziewany problem. Ulica Radzionkowska. Podczas prac na poboczu drogi łyżka koparki zahaczyła o nowiutki asfalt wyrywając go do góry. Niestety, była to już warstwa ścieralna. Szlag by to trafił.
Błąd operatora koparki będzie miał konsekwencje w postaci łaty na nowej nawierzchni. Na miejscu byli dziś inspektorzy nadzoru, jutro rano podjadę jeszcze zobaczyć jak usytuowana jest wyrwa i jaka jest koncepcja naprawy. Dziękuję mieszkańcom za szybką reakcję. Jestem wściekły, bo będziemy łatać nową drogę. Warstwa ścieralna asfaltu dopiero została wylana na całym odcinku.
I niestety, nie jest to pierwszy błąd. W poprzednim wypadku udało się uniknąć cięcia asfaltu przenosząc prace na chodnik. Tym razem łatania nawierzchni uniknąć się nie da.
A wszystko to na finiszu prac, kiedy już mieliśmy się cieszyć z szczęśliwego zakończenia. Takie jednak są inwestycje – zwłaszcza te duże. To kolejne problemy, trudności i kłopoty, które trzeba przezwyciężać, żeby osiągnąć ostateczny efekt. Kiedy coś zaczyna iść gładko… zaczynam się bać. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby jakaś inwestycja przeszła bezproblemowo.
Mam nadzieję, że uda się wszystko naprawić i już niedługo będziemy mogli się cieszyć nową drogą.
A na koniec film z testu kanalizacji deszczowej i zalewania drogi.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Szanowny Panie Prezydencie.
Niedawno została oddana do użytku ulica Darwina z ładnym chodnikiem i ścieżką rowerową. Natomiast trwa w dalszym ciągu remont ul. Cichej. Nic w tym dziwnego natomiast cały ciężki sprzęt (wczoraj rozscielacz do asfaltu na samochodzie z naczepą) z uwagi na duże gabaryty przy skręcie przejechał po ścieżce rowerowej. Po zimie się okaże czy asfalt nie będzie popękany i też będzie trzeba wstawić łatę. Oprócz tego masakrycznie wygląda ul. Słowackiego do ul. Darwina. Proszę przyjechać i zrobić transmisję na żywo zapraszamy
Szanowni Państwo – gdyby to była wina Pana Wice Prezydenta to by nie umieszczał informacji o tym problemie na swoim blogu. Jedno jest pewne – okoliczne miasta i miejscowości mają problem z inwestycjami budowlanymi, bo oferty w przetargach mocno przekraczają budżety na to przygotowane. Wiedzą coś o tym w TG, Miasteczku czy w Radzionkowie…
Ja do władz Piekar mam duże pretensje do wycinania dużej ilości drzew na osiedlu Wieczorka i nasadzenia nowych drzew nic tu nie zmienią…
Szanowni Państwo , widzę to tak – remont takiego odcinka drogi w takim czasie to porażka wykonawcy oraz zlecającego , czyli urząd miasta , przy takiej inwestycji winna być umowa z wykonawcą odnoście zakresu prac jak i terminu zakończenia , o budżecie nie wspomnę ,
Nie wiem kto i jak sporządził taką umowę z jedynym oferentem – tak twierdzi szefostwo miasta –
Ale to są pewnie informacje nie jawne
Fajnie się z Prezydentem przegadujecie, ale co zrobić jak nawet zawinił człowiek to się już stało. Wiecie jak jest błędy lekarzy są na cmentarzu , błędy nauczycieli w sejmie a błędy instruktorów nauki jazdy na drogach z tym , że ten ostatni krzywdy ludziom nie zrobił bo można to poprawić a błędy lekarzy i polityków często są nieodwracalne.
Jak to pan tam mówi? “Się wydarzyła awaria”. Otóż awarie się czasem wydarzają, ale tutaj ewidentnie jest wina człowieka, który tę awarię spowodował, a tego człowieka (ekipę) wybrał pan. Może gdyby pan wybrał leszą ekipę, remont trwałby 3 miesiące, a nie 15 i bez atrakcji typu złamany słup energetyczny, uszkodzony wodociąg, uszkodzony płot, co chwila uszkodzenia internetu, a teraz to. Szkoda że się pan nie zpowiedział na radzionkowskiej, z checią bym podszedł i odpowiednio podziękował.
Niestety, Prezydent nie ma możliwości wyboru wykonawcy. Regulują to przepisy. Poza tym – nie chce Pana martwić – konkurencji nie było, nie było w czym wybierać mimo ogłoszeń w ogólnopolskiej prasie. Był tylko jeden chętny. I należy się cieszyć, że się znalazł, bo inaczej… Radzionkowska przez kolejne lata czekałaby na inne finansowanie i podobną szansę. PS. A błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi.
Widać mało pan w życiu widział jak pan myśli że wszystko co się robi można zrobić źle bo później się poprawi. Gdyby pan ze swoich płacił to co innego.
W 3 miesiące budowa drogi od podstaw z cała infrastrukturą naziemną i podziemną? Człowieku zacznij twardo stąpać po ziemi. Samo utrzymanie przejezdności już wystarczająco komplikuje całe przedsięwzięcie.
Zawsze mi się wydawało, że najpierw układa się krawężniki, a potem kładzie się asfalt. Ciekawe czemu tutaj robiono na odwrót. Łata w nowej drodze to smutny widok. Z drugiej strony, połowa remontowanych dróg i tak po paru miesiącach ma łaty wokół studzienek kanalizacyjnych…
Cóż. Na Radzionkowskiej zawsze była dziura na dziurze i łatka na łatce, więc nic się nie zmieni. Jedynie pieniądze poszły w błoto, a można było naprawić ważniejsze ulice, np.Bytomską. Razem zmieniacie Piekary XD. Teraz pan powinien wyskoczyć z hajsu.
Jestem przekonany, że zmieniło się wszystko, ale oczywiście ma Pan prawo do swojego zdania. Czy będzie to zdanie większości – tego nie wiem, będzie okazja się przekonać za jakiś czas 🙂
Wszystko się zmieniło?
Na pewno Bytomska od Kozłowej Góry bo kilka lat temu była bardziej uboga w dziury i łaty
Oj Igor, Igor. Weź ty juz nic nie doradzaj.
Radzionkowska nie jest mniej ważna niz inne ulice, więc jak chcesz sobie pluć jadem to zrób to w domu do lustra.
Ha ha ha
Jeżeli pan w to uwierzył to współczuję panu i wszystkim mieszkańcom Piekar Śląskich. Asfalt nie został zachaczony przez koparkę . Już że samych zdjęć widać że asfalt jest nadłamany w dół a dzieje się to wtedy jak podbudowa z kruszywa była niewłasciwie zagęszczona a przed bezpośrednim połozeniem asfaltu podbudowa była rozmiękczona przez deszcze i było w niej dużo wody. Duży nacisk na krawędź asfaltu np. przez koparkę albo samochód ciężarowy. Jeżeli w tym miejscu jest chodnik to najpierw powinny być położone krawężniki a później asfalt na jezdni no ale zniecierpliwieni mieszkańcy i wszyscy w koło czekają na ogłoszenie sukcesu dlatego ma być szybko a przy okazji byle jak. Grubość asfaltu bardzo mała dlatego po dwóch zimach takich łat będzie więcej. Jak na taką dzielnicę jak Kozłowa Góra to drugi bubel budowlany po słynnym boisku za 7 mln. A propos boiska czy pan wie dlaczego drużyna Czarnych swój najbliższy mecz ligowy w sobotę w roli gospodarza będzie grać na Dąbrówce? Wszystkie drużyny w najbliższy weekend w roli gospodarza grają na swoich boiskach tylko nie Czarni. A wszyscy grają u siebie bo nie mają boiska za 7 mln. Chyba że to już ten basen od wielu lat zapowiadany taki ,, OBIEKT WIELOFUNCYJNY ”
Jak kaczki zaczną pływać po boisku to można będzie do nich strzelać to i wszystkie sekcje strzeleckie w mieście będą miały długo wyczekiwaną i obiecaną strzelnicę .
Widzi Pan… myślę, że nie było tak jak Pan uważa. W tym miejscu wykonawca zostawił sobie wjazd na działkę, gdzie miał skład. Wjazd wyasfaltował. Następnie przyciął asfalt i pracując na poboczu i zdejmując warstwę, którą miał usunąć… zahaczył o jezdnię. W moim przekonaniu popełnił dwa błędy. Zdecydował się na takie rozwiązanie, ponieważ nie chciał ciężkim sprzętem rozjechać krawężników. Generalnie błąd. Należało wyczyścić działkę (o co zresztą prosili mieszkańcy i inspektorzy), a następnie wykonać wszystko bez udziwnień. Oczywiście pomysł wykonawcy mógł się udać, ale operator koparki popełnił błąd – o co zresztą przy tak niewielkim marginesie błędu nie jest trudno. I teraz trzeba szukać rozwiązania, chociaż sytuacji można było uniknąć. Wykonawca sam się naraził na koszty.
ZaHaczone, nie zachaczone. Przecinków brak, siadaj, pała.
Jakim prawem kwestionuje pan stanowisko wysokiego rangą urzędnika miejskiego? Niedoszła pisowska posłanka wraz z zaprzyjaźnionymi urzędnikami z UM 3 razy organizowała konferencje prasową na placu tej strategicznej inwestycji. I chyba nawet ze dwa razy już ją prawie oficjalnie otworzyła…. To nic że budowa ciągnie się w nieskończoność, poprostu należy się cieszyć i bić mocne brawo bo władze miasta naprawdę się starają i robią wszystko żeby nam żyło się tu lepiej, …A to że kaczki na stadionie pływają, albo że ścieżki rowerowe się ze sobą nie łączą bo zamiast 150 m łącznika, ktoś zaprojektował przepiękną okrągłą chyba “zatoczkę”, albo że na nowo budowanej ulicy na odcinku 20m kwadratowych ktoś postawił 4 lampy uliczne albo nawet i 5 a na ul.Sportowej przy ścieżce rowerowej niema ani jednej…To wszystko jest nieważne proszę zagryźć zęby i poprostu się cieszyć z pięknych niekończących sie inwestycji…
Panie pan żeś się z koniem na łby pozamieniał? Ta ulica jest robiona półtorej roku i kónca nie widać. Na nowej pseudo ścieżce rowerowej też już są łatki i ciągną nowe rury, bo pewnie wcześniej zapomnieli. Za taką nieudolność powinieneś pan beknąć.
Nie wiem jak to Panu powiedzieć, ale prace trwają na części, gdzie nie ma warstwy ścieralnej więc żadnych łatek nie będzie. Polecam dzisiejszy live z Radzionkowskiej – ładnie to widać. Natomiast widać, że pisanie krytycznych lecz kulturalnych komentarzy to kłopot. A wydaje się, że powinno być nieco łatwiejsze niż zrobienie drogi, a się nie udaje 😉
Tyle lat tyle inwestycji zawsze błędy, poprawki nigdy od A do Z dobrze się nie udaje.
Widać, że nigdy niczego Pan nie robił, prawda? Nawet u “cioci na imieninach” jak ktoś robił remont w mieszkaniu to opowiada jakie miał problemy z wykonawcami. A jaka to skala problemu i skomplikowania prac? Jak ktoś budował dom – to dopiero wie, jakie to problemy. A taki dom – to wartość mniejsza niż jedna dziesiąta kontraktu na drogę.
Niestety kolejny raz potwierdza sie smutna prawda ze na Kozigórze mieszkają starszne gbury. Tak chamskiego komentarza nie mógł napisać nikt inny. Brawo.
Właśnie, nie dawno gnojówka się po placu przelewała a teraz wielkie państwo z kozi góry. Ja to bym wam h…..a zrobił nie drogi , o boisku juz nie wspomnę .
Te “boisko” jest tylko na papierku specjalisto. Nikt na nim nie gra, bo się nie da. Zorientuj się gdzie odbywają się mecze i treningi Czarnych. Winnych takiego stanu rzeczy oczywiście brak. Ważne, że zrobione, nie ważne jak.
Grają grają ,ostatnio przechodziłem to grali.
Ważne, że ty jesteś taki miastowy. Pewnie kareta jeździsz, że tak na wszystkich patrzysz z góry. Masz rację mieszkańcy Kozłowej już mają tego dość. Od 15 MSC jest robiona droga ,a końca nie widać .