2014-07-22
Piekary: jak zostać radnym?
Im bliżej wyborów tym więcej osób jest zainteresowanych kandydowaniem do Rady Miasta. Wszystkie pytają czy trzeba być członkiem partii, stowarzyszenia lub jakiejś organizacji. Często zastanawiają czy się w ogóle nadają? Jakie wymagania trzeba spełnić? Do kogo się zgłosić? A jak już podejmą decyzję – to co dalej. I czym tak naprawdę radni się zajmują… Okazuje się, że mieszkańcy wciąż niewiele wiedzą na temat pracy Rady Miasta. Ale wszystkie wątpliwości osobiście oceniam pozytywnie. Oznaczają one, że każda z tych osób nie tylko chce “być radnym”, ale przede wszystkim “pracować jako radny”. A to zasadnicza różnica.
Jak zostać radnym? W Piekarach były trzy listy, z których cztery lata temu kandydowali radni: komitet wyborczy Stanisława Korfantego związany z Platformą Obywatelską, Prawo i Sprawiedliwość oraz nasza lista społeczna. Dlaczego społeczna? Bo nie związana z żadną partią, złożona z ludzi o różnych poglądach, społeczników, działaczy i “zwykłych” mieszkańców Piekar Śląskich.
Jak więc zostać radnym? Można dołączyć do którejś grupy, a potem wszystko w rękach wyborców. Na czym polega to “dołączenie”? W przypadku listy społecznej, którą podobnie jak cztery lata temu tworzę ze Sławą Umińską-Duraj, Tomaszem Wesołowskim i grupą kilkudziesięciu osób – wystarczy chcieć. Skoro lista społeczna – to otwarta dla każdego, komu bliskie jest nasze miasto. Spotykamy się przy kawie i ciastku, dyskutujemy, planujemy akcje społeczne – działamy. Zastanawiamy się co warto poprawić, co zaproponować nowego. Są osoby znane z działalności publicznej od lat, są też mieszkańcy, dla których to pierwsze spotkanie z samorządem. Siłą jest różnorodność, a współpraca jest kluczem do sukcesu.
W poprzednich wyborach komitet Stanisława Korfantego zdobył 12 mandatów, PIS wprowadził 2 przedstawicieli, a z naszej listy społecznej do Rady Miasta dostało się 9 osób. Liczę na to, że w tym roku, to właśnie nasi kandydaci zdobędą większość. Wszystko w rękach wyborców.
Zobacz jak to wyglądało i nasze materiały wyborcze z 2010 roku
Kontakt do radnych
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Witaj Krzysiu. Sądzę, że deczko przesadzasz z tym “uplatormieniem” Stanisława Korfantego. W każdym ugrupowaniu są rożni ludzie, o rożnych poglądach politycznych. W Twoim ugrupowaniu ludzie też przecież nie są całkowicie apolityczni. Ale przecież nikt nie mówi że jesteście PIS-owcami dlatego że p. Sława Umińska pracuje (pracowała) w biurze poselskim PIS. I to, że radny Flodrowski wychwala na każdym kroku narodowość śląską nie znaczy chyba, że jesteście ekspozyturą RAŚ-u w Piekarach.
Proponuję, żeby skupić się na pozytywnej kampanii i programie, a nie przyklejac komuś na starcie łatki wielkiej polityki.
Czym innym jest mieć sympatie, poglądy, a czym innym jest tworzyć zarząd partyjny. Jeśli dwóch wiceprezydentów i szef klubu radnych reprezentują partię polityczną, tworzą jej zarząd i struktury to trudno mówić o sympatiach. O ile dobrze pamiętam to cztery lata temu Platforma Obywatelska oficjalnie podała, że Stanisław Korfanty jest jej kandydatem, co później zmieniono na kandydatem “z poparciem PO”. Dzisiaj PO wskazuje, że nie będzie tu wystawiać kandydata, tylko “dogada się” z prezydentem. No bo kogo mieliby wystawić? Wiceprezydenta? A piszę o tym, bo podkreślanie bezpartyjności i społeczności przez mojego rywala jest w moim przekonaniu lekkim nadużyciem.
Natomiast z pewnością wszyscy radni i kandydaci mają swoje sympatie polityczne, ale nie oznacza to, że będę realizować jakieś partyjne wytyczne.
Skoro prezydent nie jest członkiem partii to gdzie tu nadużycie?
Stalinowiec Bolesław Bierut startował na stanowisko Prezydenta Polski jako bezpartyjny. Do kościoła chodził!
Wciąz bezpartyjny jest Rafał Dutkiewicz prezydent Wrocławia ale głośno sie mówi że może zastąpi Tuska
Niestety czy to będzie wójt czy radny czy prezydent bezpartyjny słuchajcie to jest władza,
cytując
Natomiast z pewnością wszyscy radni i kandydaci mają swoje sympatie polityczne, ale nie oznacza to, że będę realizować jakieś partyjne wytyczne.
Ludzie patrzeć z boku politykę będą w to mieszać tak czy siak!!!!
Czy trzeba mieć Mgr. i być w gazecie !
zdecydowanie 2 listy się będą liczyły. I kto idzie za kim, działkowcy są bardzo wyraźnie podzieleni kogo poprą w wyborach jesienią,
Jakby to miało jakieś znaczenie. Działkowcy, ludowcy, wędkarze, biegacze… jakoś przedstawiciele działkowców nie odnosili sukcesów wyborczych, więc to całe gadanie, popieranie to psu na budę. Każdy podejmuje decyzję sam, nie oglądając się na kolegów działkowców i ustalenia politykującego zarządu. Na ogródkach to ludzie chcą odpocząć a nie politykować.
Radni powinni nie pobierać pieniędzy
Zlikwidować wszyskich radnych pieniądze pszeznaczyć na ubogich
Weź już nie szalej. Zlikwidować wszystkich NIEPOTRZEBNYCH radnych i zastąpić ich ludźmi, którzy chcą coś z tym miastem zrobić.
W jaki sposób komitet Stanisława Korfantego jest związany z Platformą Obywatelską i czemu nie wspomniał pan o związku swojego z Prawem i Sprawiedliwością?
Stanisław Korfanty był oficjalnie popierany przez Platformę Obywatelską, a jego wyborczy pełnomocnik jest szefem lokalnej PO. Zresztą można przeanalizować przynależność partyjną współpracowników prezydenta. Na marginesie – ostatnio pojawiały się w prasie spekulacje dotyczące kogo i gdzie wystawi PO, Piekary były wskazane jako miejsce “do dogadania”.
Zresztą polecam: http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2013/09/szukamy-12-czlonka/
Członkowie partii: Jerzy Krauza (szef Nasze Piekary), radny Grzegorz Adamczyk, wiceprezydenci: Janusz Pasternak i Zenon Przywara.
Jeśli chodzi o moje związki z PIS, to nie ma takich. Zresztą w wyborach cztery lata temu było widać wyraźnie jak odmiennymi drogami poszedł piekarski PIS i KWW Krzysztofa Turzańskiego. Żaden z radnych mojego klubu nie jest członkiem PIS, ani żadnej innej partii. Sam nigdy nie byłem członkiem żadnej organizacji politycznej. W samorządzie interesy partyjne nie są nam potrzebne. Z praktyki wychodzi, że najlepiej rozwijają się miasta, gdzie rządzą samorządowcy z krwi i kości, przedstawiciele lokalnych społeczności, a nie osoby myślące o karierze politycznej.
Gdzie pracuje SU?
Co cie to obchodzi.
A Gowarzewski?…
Mogą być bezrobotni
Mogą być nawet u Prezydenta jest jeden co mu śpiewa.
Formalnie nie ma przeciwskazań, z drugiej strony pytanie, czy osobie bezrobotnej zaufają wyborcy?
Można jednak spojrzeć na to inaczej – jeśli bezrobotny radny poświęci się wykonywaniu mandatu jako “swojej pełnoetatowej pracy” to może być o wiele bardziej aktywny i skuteczny niż radny, pracujący na etacie.
Listy były cztery, proszę nie zapominać o SLD
To prawda, ale tylko trzy, które zdobyły mandaty. Mam wrażenie, że po wpadkach PIS na lokalnym podwórku, mimo lepszych sondaży ogólnokrajowych, w tym roku zostaną tylko dwie…
Dwie? To znaczy KW KT i SU i SLD. Może być.
Myślę, że będzie wyglądało to tak:
– Stanisław Korfanty
– Nasza lista społeczna
i na dokładkę, choć bez znaczenia w wyborczej układance
– PiS
– SLD
– Może jakiś PSL/działkowcy