2014-08-29
Ostatni weekend wakacji
To już jest koniec… W poniedziałek 1 września, czyli przed nami ostatni weekend wakacji letnich. Czy jeszcze można myśleć o wypoczynku, czy też myśl o poniedziałku jest zbyt natrętna? Do szkoły ruszą sześciolatki, ale nie wszystkie. Mój syn miał wybór i zostanie w przedszkolu. Zacznie później, ale będzie miał nieco dłuższe, beztroskie dzieciństwo. Muszę przyznać, że chociaż już od dawna nie cieszę się dwumiesięcznymi wakacjami, to jednak koniec tego okresu budzi we mnie pewien smutek i rozżalenie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Choć jest to ostatni weekend wakacji i uważam, ze każde dziecko na myśl tego, że musi powrócić do szkoły jest trochę smutne, to pierwszoklasiści są pełni radości i nie mogą się zapewne doczekać pójścia do szkoły. Każde dziecko jest inne, ale szkoła nie oznacza końca dzieciństwa…..Posiadanie obowiązków ( choćby np. typu sprzątanie swoich zabawek i od czasu do czasu pomoc rodzicom) powinno być podstawą. Jeżeli rodzice uważają, że to zabieranie dziecku dzieciństwa to życzę im powodzenia, bo większość dzieci ponosi przez to tylko szkody. Po za tym rodzice są zajęci swoim tyłkiem i pracą zawodową osiąganiem kariery- A potem nie chce im się dzieci puszczać do szkoły, ponieważ również oni mają przez to pewne obowiązki….To moje zdanie, akceptuje inne. Ja poszłam do szkoły w wieku 6 lat i przeżyłam wspaniałe dzieciństwo- a tym lepiej wspominam szkołę.
Dzieci ruszyły wcześniej do szkoły nie dla własnego dobra, ale z powodów… finansowych. To decyzja, z którą nie trzeba się zgadzać i poglądy na sprawę są różne. Moim zdaniem i tak się napracują w życiu, nie trzeba tego przyspieszać. No i nie wydaje mi się, żeby dzieci w przedszkolu nie musiały sprzątać zabawek, czy nie miały obowiązków… Poza tym akurat przedszkole jest bardziej elastyczne i daje rodzicom więcej możliwości spędzania czasu z dziećmi. Kiedy zaczyna się szkoła – czas się kurczy – są lekcje do zrobienia, są dodatkowe zajęcia, lekcje angielskiego itp. Nie mówię, że to coś złego – to po prostu inny etap życia. Innymi słowy – my zamierzamy maksymalnie wykorzystać ten rok.