03-04-2019
11 osób zatrzymanych. Mafia śmieciowa dz...
Wiemy już kto odpowiada za problem niebezpiecznych odpadów p...
2026-03-05
Jak to możliwe, że mafia śmieciowa bezkarnie przez lata zwoziła – i nadal zwozi odpady do Piekar Śląskich na ulicę Konarskiego? Odpowiedź jest prosta: dzięki łapówkom, powiązaniom i szerokim kontaktom, które utworzyły parasol ochronny nad tą zorganizowaną grupą przestępczą.
Jak to wszystko działa? Spróbujmy prześledzić cały ten proces.
W pierwszej kolejności MAFIA musi mieć prawo do działek, na których chce prowadzić swoją działalność. Kiedy już zdobędzie “własność” lub “dzierżawę” zaczyna się cały proces. Jak weszła w posiadanie terenów przy Konarskiego – nie wiem, nie prześledziłem tego procesu – nie odbywał się za naszych czasów.
Firmy o charakterze mafijnym są właścicielem działek – poprzemysłowych, zdegradowanych. I swoją drogę zaczynają legalnie. Od wystąpienia do Urzędu Marszałkowskiego po zgodę na “wypełnianie terenów niekorzystnie przekształconych”.
Urząd Marszałkowski zgodnie z przepisami prawa wydaje zgodę i firma zaczyna działać “legalnie”. To znaczy – otrzymuje prawo wypełniania terenu określonymi – legalnymi odpadami. Wszystkie właściwe kody są wymienione w decyzji.
O jakich ilościach mówimy? Teren nie jest mały. Decyzja dotyczy 5 MILIONÓW TON odpadów.
Ciężarówki z odpadami legalnie wjeżdżają na teren Konarskiego.
Teraz zaczyna się biznes. Na ciężarówkach zamiast legalnych odpadów – znajdują się odpady komunalne i inne, całkowicie niedozwolone. Wszystko czego ktoś chce się pozbyć nie ponosząc kosztów utylizacji. Wszyscy zarabiają na tym procederze grube miliony złotych. Po ubiegłorocznej akcji policji szacuje się zyski mafii na setki milionów złotych.
Instytucją kontrolującą jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ), podlegający pod wojewodę. Nad wojewodą jest już tylko Premier RP.
Wielokrotne zawiadomienia kierowane przez Urząd Miasta – konkretnie naczelnika Stanisława Jarząbka do WIOŚ – przynosiły kontrole. Stwierdzano na nich nielegalne składowanie odpadów, stworzenie zagrożenia i wiele różnych nieprawidłowości. I co dalej…
Następnie WIOŚ wymierzał kary. Upomnienia. Raz karę finansową w wysokości 300 złotych. Zdarzało się także, że protokoły z kontroli… zaginęły i nie ujrzały światła dziennego.
Dlaczego?
Oficjalnie wiemy, że chodzi o 300 000 złotych łapówek. Tak się tworzy parasol ochronny. Zatrzymany został Tomasz K. Szef Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej WIOŚ. Jeśli się zastanawialiśmy dlaczego WIOŚ nie reaguje, czy nie dochodzi do przestępstwa – nasze wątpliwości zostały rozwiane.
I osobiście nie wierzę, że chodzi o 300 tys. złotych – te kwoty musiały być znacznie większe. A zamieszanych w ten proceder musiało być więcej osób – tego po prostu nie da się zrobić jednoosobowo.
Wobec braku reakcji WIOŚ – Urząd Miasta – naczelnik Stanisław Jarząbek słał dziesiątki zawiadomień do policji i prokuratury. Spotykał się z Naczelnikiem Przestępstw Gospodarczych tłumacząc całą sytuację, przedstawiając dowody i zagrożenia.
Dlaczego nie było reakcji?
Naczelnik PG piekarskiej policji był człowiekiem MAFII. Przeszedł na emertyturę i stawił się w pracy u swoich mocodawców na ulicy Konarskiego. Kiedy następnym razem zobaczył go naczelnik Stanisław Jarząbek – nie reprezentował już policji, ale druga stronę. Wszyscy o tym wiedzą, ale nic nam nie wiadomo o jakichkolwiek działaniach wobec byłego funkcjonariusza.
W PG nie brakowało innych zdarzeń. Mieszkańcy na spotkaniu w sprawie planów zagospodarowania krzyczeli o byłym naczelniku policji, ale pojawił się także wątek dziwnych śmierci – jeden funkcjonariusz postrzelił się śmiertelnie, drugi wjechał wprost w pędzącą ciężarówkę. Mieszkańcy mają swoje podejrzenia.
Czy jeden policjant mógł to wszystko sam kontrolować? Osobiście nie sądzę. Stworzenie parasola ochronnego nie jest takie łatwe, zwłaszcza kiedy wszyscy wokoło – mieszkańcy, urzędnicy, inspektorzy WIOŚ widzą problem.
Prezydent Sława Umińska-Kajdan spotykała się w tej sprawie z Komendantem Wojewódzkim Policji, a później Komendantem Głównym Policji – był nim Jarosław Szymczyk. Wyjazdy do Warszawy nie przyniosły konkretnego efektu.
Prokuratura mimo wielokrotnych zawiadomień nie dostrzegła przestępstwa. Postępowania jedno za drugim były umarzane. Brak przestępstwa, brak zagrożenie życia i tym podobne historie.
W mojej ostatniej rozmowie z Panią Prokurator w ubiegłym roku – prowadząca postępowanie związane z akcją policji była zaskoczona, że były jakieś wcześniejsze zawiadomienia.
Stanisław Jarząbek dostarczył 1200 formularzy, dokumentów i dowodów. Na tym kontakt nam się urwał, ale Pan naczelnik uważa, że ktoś te dokumenty przeczytał i być może miało to wpływ na aresztowanie Tomasza K (WIOŚ).
Stanisław Jarząbek dążył do uchylenia decyzji dla mafii śmieciowej, która dawała im przykrywkę i pozory “legalności działania”. 17 razy urząd zwracał się w tej sprawie do Urzędu Marszałkowskiego – bezskutecznie.
Prezydent Sława Umińska-Kajdan spotkała się w tym temacie z wiceministrem Sławomirem Mazurkiem. W toku postępowania okazało się, że negatywne stanowisko Prezydenta Miasta w kwestii tej decyzji… gdzieś zaginęło.
Czy ktoś z urzędników był zamieszany w proceder? Na pewno CBA zatrzymało zastępcę dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska. Powód. Nie zgadniecie – łapówki. W jakiej sprawie? Dotyczyło to decyzji związanych z odpadami…
Ostatecznie decyzja wydana przez Urząd Marszałkowski nigdy nie została uchylona – MAFIA wciąż działa w Piekarach Śląskich z aktualna decyzją i pod pozorami “legalności”.
Na mocy ustawy o odpadach – wszystkie decyzje miały wygasnąć z dniem 31 grudnia 2025 roku. Od stycznia nie byłoby możliwości dalszego “legalnego” prowadzenia działalności przez MAFIĘ ŚMIECIOWĄ w naszym mieście.
7 listopad 2025 rok – Sejm RP wydłuża termin do 31 grudnia 2026 roku. Tylko jeden poseł zagłosował przeciwko tej ustawie. Był to Władysław Kurowski z PiS.
W grudniu Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę.
Ciekawostka – to nie był pierwszy raz kiedy Sejm RP podejmował taką decyzję. Dokładnie takie same rozstrzygnięcia zapadły rok wcześniej – w 2024 roku – wydłużając decyzje o rok.
Karuzela trwa dalej.
.
.
Specjalna grupa policji (różnych pionów) przy udziale CBA, KAS, strażaków, inspektorów środowiska – powołana do walki z mafiami śmieciowymi uderzyła w mafię na Konarskiego. Zatrzymano 21 osób.
Niestety, z mojego punktu widzenia – same plotki. Nie wskazano winnych. Nie zatrzymano całego procederu. Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek działań i zostaną sprawdzone wszystkie powiązania, wszystkie brudne interesy i w końcu winni trafią za kratki.
Niepokoi mnie to, że przestępcy mają kontakty nawet w naszym mieście. Niektórzy radni nie ukrywają swoich kontaktów z ludźmi zamieszanymi i skazanymi w ramach walki z mafią śmieciową. To zawsze budzi i MUSI budzić wątpliwości i pytania. W połączeniu z faktem, że część radnych nie wykazuje niemal żadnych dochodów, a jednocześnie prowadzi życie na wysokim poziomie… pojawia się pytanie – skąd mają na to środki.
Mam nadzieję, że wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione przez odpowiednie służby. A mafia śmieciowa w końcu straci głos i reprezentację w różnych organach – na poziomie krajowym, regionalnym i miejskim.
.
.
W przestrzeni publicznej pojawia się dużo pretensji do Prezydent Sławy Umińskiej-Kajdan. To kuriozalne, zwłaszcza kiedy pojawia się ze strony funkcjonariusza policji, którego obowiązkiem służbowym jest walka z przestępcami, a który poza głupimi komentarzami na facebooku nie zrobił nic. Nieprawdziwe informacje dotyczące możliwości działania rozsiewają też radni – w dodatku tacy, którzy mają kontakty z osobami bezpośrednio związanymi z mafią śmieciową. Właściwie należało by powiedzieć z przestępcami skazanymi za zwożenie do Piekar Śląskich nielegalnych odpadów.
Oczekiwania, że Prezydent Miasta będzie szantażować komendanta policji żeby “coś zrobił” to oczekiwanie mieszkańców wobec całkowitej bierności służb, które odpowiadają za nasze bezpieczeństwo. Jednak działania niezgodnie z prawem nie są domeną Prezydenta Piekar.
Bronią urzędników jest pióro i papier. Zrobiliśmy wszystko co należało. Podjęliśmy wszystkie możliwe kroki prawne. Zawiodły służby powołane do ochrony prawa – przede wszystkim policja i prokuratura, które umarzały wszystkie postępowania nie widząc przestępstw.
Dlaczego nie zrobił nic radny Łukasz Świerkowski, który nie tylko jest radnym i mieszkańcem terenów w pobliżu ul. Konarskiego – ale przede wszystkim funkcjonariuszem policji. Też niczego nie widział? Nie zgłaszał, nie pisał notatek służbowych, zawiadomień, nie interweniował? Jaki jest tego powód?
Poniżej syntetyczne podsumowanie działań podejmowanych przez Urząd Miasta, Prezydent Sławę Umińską-Kajdan i naczelnika Stanisława Jarząbka.
– 24 godzinne dyżury Straży Miejskiej na terenach zagrożonych i zbieranie dowodów przekazanych następnie właściwym służbom
– Fizycznie rozkopane i zastawione drogi dojazdowe aby uniemożliwić wjazd odpadów (decyzją sądu nakaz przywrócenia dojazdu)
– Wielokrotne wnioski o kontrole z WIOŚ
– Dziesiątki zawiadomień na policję i prokuraturę
– 17 prób uchylenia decyzji wydanych przez Urząd Marszałkowski
– Wizja lokalna z wojewodą, marszałkiem i służbami
– Kilkukrotne spotkania z Komendantem Głównym Policji w Warszawie
– Spotkanie z wiceministrem środowiska
– Wielokrotne nagłośnienie tego problemu w mediach (także społecznościowych)
I najważniejsze.
Konsekwentne działania doprowadziły do skazania Piotra Przybeckiego za nielegalne, niebezpieczne odpady chemiczne składowane w Mauserach przy ulicy Konarskiego, a także uzyskanie legalnej ścieżki ich uprzątnięcia wraz z pozyskaniem rządowego dofinansowanie na poziomie 99% kosztów wynoszących około 2 milionów złotych! Konkrety nie slogany.
03-04-2019
Wiemy już kto odpowiada za problem niebezpiecznych odpadów p...
21-08-2025
Latami zatruwali nasze miasto, zakopując tysiąc...
17-05-2024
Dziś sesja Rady Miasta poświęcona odpadom – w szczególności odpadom niebe...
19-08-2025
Duża akcja policji i prokuratury przy ulicy Konar...
03-03-2026
Trwa usuwanie niebezpiecznych odpadów z ulicy Konarskiego. Chemikalia zgromadzo...
27-08-2025
Wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za ...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
To stary temat. Kiedyś Pan Jerzy przedstawił ten proceder a Panie obecny poseł z Koalicji Obywatelskiej robiliście z niego szaleńca
Skoro nie chcą zrezygnować z tego procederu, to musi tam być ogromna kasa się przewijać, dlatego nikt nie chce rezygnować z koryta. Skoro nie boją się ani mediów, ani tego, że wyszło to na światło dzienne, to mafia czuje się bezkarna i dobrze jest kryta przez kogoś wysoko postawionego. Co dopiero będzie, gdy w Polsce powstanie elektrownia atomowa i z Niemiec i Europy zachodniej będą do Polski sprowadzane odpady radioaktywne, przecież tam kwoty będą sięgać w milionach euro, a planuje się składowanie nawet w nieczynnych już kopalniach skażenie będzie środowiska na setki lat. Co do mafii śmieciowej nie zdają sobie oni sprawy z tego, że niszczą nasze środowisko i zagrażają zdrowiu mieszkańcom naszego miasta, kasa po prostu jest dla nich najważniejsza i nic innego się nie liczy.
Pytanie tylko jak będą składować w tych kopalniach te radioaktywne odpady skoro szybów już nie będzie, bo zostaną zasypane. No tylko to chca wiedzieć
W Niemczech składują w zlikwidowanej nieczynnej kopalni niby zabezpieczone odpady radioaktywne głęboko pod ziemią trzeba zobaczyć jak to robią jaki mają dostęp. Ale promieniowanie i skażenie gleby niestety jest i tak na setki lat, więc jest to bardzo niebezpieczne dla środowiska.
A niech mi pan powie, naturalnie występujący np. uran który pozyskuje sie w kopalniach nie jest szkodliwy?
Ja nie jestem specjalistą od szkodliwych materiałów, tylko zwróciłem uwagę, że odpady z elektrowni atomowych, są bardzo szkodliwe i oby nie przywożono ich składować do Polski to by oznaczało bowiem wtedy katastrofę ekologiczną dla naszego środowiska. Już wystarczy, że zwykłe mniej szkodliwe odpady zwożą i ten cały złom samochodowy którym zasypali Polskę to już na razie chyba nam wystarczy.
A to kopalnia węgla czy rud , bo na razie likwiduje się kopalnie węgla kamiennego . Szyby i wyrobiska są zasypywane i nie ma do nich dostępu . To że w starych kopalniach rud składowane były odpady radioaktywne jest mi znany ale w wypadku naszych kopalń nie ma takich możliwości .
Odpady z niemieckich elektrowni atomowych są składowane w niemieckich kopalniach, a dokładniej w opuszczonych kopalniach soli. Niemcy zmagają się jednak z poważnymi problemami z tymi składowiskami, a proces poszukiwania ostatecznego miejsca składowania dla odpadów wysokoradioaktywnych wciąż trwa. Asse II (Kopalnia soli): W latach 1967–1978 w kopalni soli Asse II składowano odpady nisko- i średnioradioaktywne. Obecnie składowisko jest niestabilne, do środka wdziera się woda (solanka), a pojemniki korodują. Z powodu zagrożenia dla środowiska zapadła decyzja o odzyskaniu (wydobyciu) odpadów z kopalni Asse. Morsleben (Kopalnia soli): Inne składowisko, gdzie złożono odpady nisko- i średnioradioaktywne. Obecnie trwają prace nad jego likwidacją i zabezpieczeniem. Konrad (Kopalnia rudy żelaza): Kopalnia ta jest w trakcie przebudowy na docelowe składowisko odpadów nisko- i średnioradioaktywnych. Planuje się, że zacznie działać na początku lat 30. XXI wieku i pomieści ponad 300 000 metrów sześciennych odpadów. Gorleben (Kopalnia soli): Przez dekady planowano tam stworzenie ostatecznego składowiska dla odpadów wysokoradioaktywnych. W związku z wyłączeniem wszystkich elektrowni jądrowych, Niemcy nadal szukają nowej, bezpiecznej lokalizacji (tzw. Endlager) dla odpadów wysokoradioaktywnych, która miałaby gwarantować bezpieczeństwo przez milion lat. Tymczasowe odpady są przechowywane w kontenerach Castor w przechowalniach naziemnych przy elektrowniach.
A więc gdzie by mieli u nas składować w Wieliczce albo Bochni, jakoś tego nie widzę bo napewno nie w kopalniach węgla kamiennego.
Wydaje mi się że przesadził Pan sugerując, iż Radni opozycji mają jakieś bliskie kontakty z przestępcami którzy przywozili śmieci na Konarskiego. Do tego insynuuje Pan że pewnie mają z tego jakieś korzyści finansowe pisząc m.in tak: “Niektórzy radni nie ukrywają swoich kontaktów z ludźmi zamieszanymi i skazanymi w ramach walki z mafią śmieciową. To zawsze budzi i MUSI budzić wątpliwości i pytania. W połączeniu z faktem, że część radnych nie wykazuje niemal żadnych dochodów, a jednocześnie prowadzi życie na wysokim poziomie… pojawia się pytanie – skąd mają na to środki”.
Formułując takie stwierdzenia trzeba mieć jakieś dowody na poparcie takich twierdzeń, bo inaczej może to zostać uznane za pomówienia i insynuacje. Zakładam że pewnie Pan takie dowody posiada skoro publicznie pisze takie rzeczy, więc może też je Pan opublikuje? W przeciwnym razie trzeba to będzie uznać za kłamstwo, co bardzo Pan lubi wytykać Radnym opozycji i nie tylko.
1) brak dochodów, długi – oświadczenie majątkowe – BIP
2) styl życia, wyjazdy – Facebook radnych
3) kontakty z przestępcami – publicznie znany fakt, radni sami o tym mówili – łącznie z tym, że kontaktowali się z Przybeckim jeszcze jak siedział w więzieniu
Jak się nie ma za co żyć i jeździ na egzotyczne wakacje to… albo ukryło się dochody nie wykazując ich w oświadczeniu (to przęstepstwo), ale ma się nielegalne dochody (co też jest przestępstwem). Nie mnie to rozstrzygać. Moje dochody, wydatki i zarobki weryfikowało CBA. Radnych też powinno sprawdzić.
Ma Pan rację, jeśli zostanie udowodnione że ktoś z nich ma nielegalne dochody to powinien ponieść konsekwencje, ale dopóki nic takiego nie zostanie udowodnione to Pańskie dywagacje o rzekomych korzyściach finansowych związanych z współpracą z mafią śmieciową są delikatnie mówiąc nietrafione i krzywdzące.
Powiem tak. Nie mam w kręgu swoich znajomych i kontaktów przestępców. A niektórzy mają. I to zawsze budzi, będzie budzić i POWINNO budzić pytania i czujność.
Jaka władza wydała zgodę na składowanie odpadów i kto był wtedy marszałkiem?
Gdzie byli radni z telefonami w ręku, gdy ciężarówki wjeżdżały na te tereny? Dlaczego wtedy nie nagrywali trwającego spektaklu?
Teraz, kiedy prywatna firma już zarobiła, publiczne pieniądze muszą zostać wydane, aby ludzie nie byli dalej truci.
to nie są radni tylko pionki do głosowania…….
Żadna mafia żadna zorganizowana grupa przestępcza bez udziału polityków czy służb nie miała by prawa bycia
A jak głosował “nasz” poseł?
Jak zwykle głosował.