KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2026-08-28

Sesja i plany zagospodarowania

Ostatnia sesja Rady Miasta przyniosła rozstrzygnięcia dotyczące Planów Zagospodarowania Przestrzennego. Nie wszystkie budziły emocje, nie wszystkie też zostały uchwalone. Dziś więcej słów o planie dla terenów kościelnych przy Jana Pawła II, który został ostatecznie odrzucony.

Radni przyjęli plan dla  ul. Chabrowej, Konwaliowej i Groszkowej oraz ulicy Plebiscytowej. Te dokumenty nie budziły dyskusji i emocji. Przyjęty został po poprawkach wojewody plan dla ulicy Szybowej w Dąbrówce Wielkiej znany z powodu Rancza w Dolinie.

W przypadku terenów dotyczących Jana Pawła II – w dyskusji publicznej określanych jako Las Lipka emocji było dużo. Jak i nieprawdziwych informacji. Ten plan tak naprawdę nie obejmował Lasu Lipka, nie było mowy o jakimkolwiek wycinaniu drzew itp.

Głosowanie było mocno podzielone. Aż 9 radnych zagłosowało przeciwko i 9 radnych za przyjęciem planu. Trzech radnych wstrzymało się od głosu.

Moim zdaniem ten plan był nam (miastu) potrzebny z kilku powodów. Przede wszystkim potrzebne są nam nowe domy – nowi mieszkańcy i podatki, które z tego tytułu płynął.

Wpływy do budżetu przyniosłoby samo przekształcenie tych działek z roli  – mówimy o wielomilionowych kwotach, które pozwoliłyby realizować inne, oczekiwane inwestycje.

Kolejna korzyść to kwestia dalszych remontów zaniedbanej przez lata Kalwarii. To z tego źródło Proboszcz planował dalsze prace konserwatorskie i przywracanie blasku niszczejącym zabytkom.

Dużo emocji, dużo dyskusji – ostatecznie plan nie został przyjęty, teren zostanie tak jak jest – i w przyszłości nie będzie już zmieniany.

Moim zdaniem Kościół popełnił błąd. Po odrzuceniu tego planu po raz pierwszy Arcybiskup zwrócił się o jego ponowne rozpatrzenie. Ale też nie zrobiono nic poza tym. A należało przekonać do swojej koncepcji parafian. Włączyć się do publicznej dyskusji. Przekazać plany, pokazać projekty, wyjaśnić jakie to przyniesie korzyści parafii i miastu. Niestety, strona kościelna nabrała wody w usta. 

Na sesji Rady Miasta miał być obecny zarówno Proboszcz, jak i przedstawiciel Archidiecezji. Nie było nikogo. Nikt nie zabrał głosu w tej sprawie. 

Uważam, że my zrobiliśmy wszystko co do nas należało. Na wniosek właściciela terenów przygotowaliśmy projekt, uzgodniliśmy jego zapisy – stworzyliśmy warunki do realizacji tego przedsięwzięcia.

Radni OKR poparli plan zdecydowaną większość głosów. Kościół nie uzyskał ani jednego głosu poparcia radnych PiS, ani TG.

Na tym temat terenów należących do parafii i archidiecezji zamykamy. Mieszkańcy, którzy sprzeciwiali się zmianom w planie mogą spać spokojnie – ich argumenty przeważyły. Chociaż w głosowaniu był remis – w praktyce oznacza to, że uchwała nie została podjęta i więcej głosowana nie będzie.

Na wyniki nie ma co się obrażać, należy je uszanować i pracować dalej.

W temacie planów zagospodarowania pozostały trzy plany, z czego dwa budzą emocje. Tereny po dawnej kopalni Andaluzja oraz tereny przy Granicznej – czyli spalarnia odpadów.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mateusz
Mateusz
18 godzin temu

Jest wiele niespełnianych obietnic złożonych jeszcze w 2014 roku, na które jak widać nie ma pieniędzy.
Deweloperzy chętnie przejmą każdą ilość gruntów, ponieważ w taki sposób budują swój kapitał. W tym samym czasie władze tworzą niekorzystną dla mieszkańców ustawę, szukając nowych inwestorów na siłę i tracąc zaufanie i zadowolenie Piekarzan.

Panie Krzysztofie, ile działek trzeba jeszcze przekształcić w miejskich planach aby zapewnić finansowanie basenu i hali sportowej?