KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2015-01-07

Zimowa aura


żródło: Facebook
autor: G.Grochowski

Wczoraj była piękna pogoda. Skorzystałem z okazji i wybrałem się na pierwszą, zimową wycieczkę rowerową. Śnieg skrzypiący pod kołami i sypiący się spod nóg biegnącego psa, naprawdę urzekające widoki… warto było się wybrać. Żałuję, że nie zabrałem aparatu. Wiele osób skorzystało z okazji spędzając czas aktywnie. Spotkałem miłośników narciarstwa biegowego, dwóch kółek, biegania, nordic-walking, a także wielu spacerowiczów. Widać, że coraz bardziej modny jest zdrowy tryb życia. I bardzo dobrze. Na spacerze spotkałem także jednego z morsów, ale najbardziej ujął mnie biegający ojciec, za którym na rowerku pędził, tak na moje oko, siedmioletni syn. Super!

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michał Kaszuba
Michał Kaszuba
11 lat temu

Szanowny “Anonimie”. Komentujesz tylko dla samego komentowania, szukasz dziury w całym, czepiasz się ludzi bez powodu. Mój wpis był dodany w konkretnym celu, chciałem zwrócić uwagę na mały problem, którego rozwiązanie zwiększy bezpieczeństwo uprawiających sport w naszym mieście i tyle. Pogardliwe określenia typu “demony sportu” sobie daruj, jeżeli nie wiesz jak jest naprawdę. Dla Twojej wiadomości, w roku 2014 przebiegłem 4287 km, więc podejrzewam, że o sporcie trochę pojęcia mam.

D
D
11 lat temu

To dlatego, że wg. Anonima karygodnym jest jeździć samochodem na trening “w końcu drzewa do lasu się nie wozi”. Więc wychodzi na to, że większość z nas jest leniami. Myślę, że taka Kowalczyk również bo zapewne też dojeżdża samochodem mimo, że mogłaby na nogach.
Nie mniej dalej będziemy dbać o naszego Anonima i trenować wieczorami po pracy. W końcu niezmiernie go to bawi, a śmiech to zdrowie.

Michał
Michał
11 lat temu

Czytaj tekst ze zrozumieniem albo przypomnij sobie jak wyglądały chodniki wczoraj wieczorem i wtedy dopiero komentuj lub “się rozwalaj” 🙂

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  Michał

Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy :>

D
D
11 lat temu
Reply to  Anonimowo

Podczas złej pogody też jeżdżę trenować samochodem. Nie ważne czy to siłownia czy bieganie. Nie wiem skąd przekonanie, że sama “droga” na trening musi być jego częścią. Jedno nie wyklucza drugiego, tym bardziej podczas tak kiepskiej pogody.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  D

Skąd to przekonanie ? Stąd, że raczej drzewa do lasu się nie wozi. Strata czasu. Cały dzień w aucie, zero ruchu, życie pod kloszem, a wieczorem demony sportu. Niezmiernie mnie tacy ludzie bawią 🙂

Michał
Michał
11 lat temu

Gdyby tak władze miasta zadbały o to, aby z naszego Orlika można było korzystać także przy kiepskiej pogodzie, więc wtedy, gdy potrzeba dla sportowca (biegacza) jest szczególna, bo warunki chodnikowe są fatalne. Dzisiaj ok 18-tej wsiadłem w samochód i pojechałem zrobić kilkanaście kilometrów na obiekt przy LO, lecz niestety nic z tego nie wyszło, bo bieżnia była pokryta błotem pośniegowym, którego usunięciem nikt się nie zajął. W latach ubiegłych, bieżnia zazwyczaj choć w części była odśnieżona i dało się bezpiecznie pobiegać, więc dzisiaj spore rozczarowanie mnie spotkało. Może jest szansa, aby do zakresu obowiązków zatrudnionych tam osób dodać taką czynność, przecież w ostatnich latach śnieg nie pada za często i pracy z tego tytułu nie będzie aż tak wiele, a korzyści dla sporej liczby rodzimych biegaczy – nieocenione. W naszym mieście nadmiarem obiektów sportowych nie grzeszymy i dobrze będzie zadbać przynajmniej o to, co mamy.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu
Reply to  Michał

A mnie rozwala fakt, że ktoś chce pobiegać, a na bieżnie jedzie autem 🙂

misha
misha
11 lat temu

Stały trend prozdrowotny widać już od paru lat, a jego dynamika nie spada. Orliki pełne ludzi – przynajmniej ten przy LO – grających, biegających, chodzących z kijkami (aż do późnego wieczora) a ścieżki rowerowe i leśne trakty pełne śladów butów i opon. To świetne pole do popisu (i jednocześnie egzamin z odczytywania potrzeb mieszkańców) dla samorządu. W lesie brakuje miejsc dla ludzi starszych, gdzie mogli by na chwilę odsapnąć (a wystarczy kłoda drewna na dwu pniakach), na trasach do lasu prowadzących też brakuje ławek – np. pomiędzy nowym a starym osiedlem. Słyszałem to z ust co najmniej 2 nie znających się osób.

Jaś
Jaś
11 lat temu
Reply to  misha

Ba, a kiedyś jeszcze były “ścieżki zdrowia” – stacje co jakiś czas gdzie można było coś poćwiczyć…

Ale – może się to zmieni w tej kadencji na lepsze.

misha
misha
11 lat temu
Reply to  Jaś

Nie da się w jednej kadencji zmienić wszystkiego. Co innego jest zrobić leśną ławeczkę a co innego postawić urządzenia do ćwiczeń, które muszą być certyfikowane, dostarczone w ramach przetargu, postawione na przygotowanym terenie itd..

Jaś
Jaś
11 lat temu
Reply to  misha

Niestety – kiedyś świat był prostszy…