2013-01-17
Są zakusy na naszą kopalnię
Do Kompanii Węglowej wpłynęła oferta Węglokoksu, który jest zainteresowany powołaniem przez obie firmy spółki celowej, która miałaby wykorzystać potencjał kopalni Piekary. Trwają analizy oferty.- To prawda. Kompania Węglowa wyklucza jednak zbycie majątku trwałego kopalni Piekary – zaznaczył w wypowiedzi dla Trybuny Górniczej Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.
Związki zawodowe są zdecydowanie przeciwne tworzeniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i chcą utrzymania kopalni w strukturach Kompanii Węglowej.
– Każdy kto pracował w takiej spółce wie, jakie wiążą się z tym problemy. Walka w banku o wypłatę, redukcja zatrudnienia, ograniczenie wydobycia – mówi Andrzej Lukaszczyk, NSZZ Solidarność Andaluzja.
Górnicy obawiają się redukcji zatrudnienia do 1500 osób. W wersji optymistycznej szacują, że spółce ostatecznie zostanie 1800 osób. Poza tym nikt nie mówi, że zatrudnieni będą ci sami górnicy. To mogą być emeryci, którzy podołają ograniczonemu wydobyciu.
– Górnictwo jest w dołku. Po utworzeniu spółki układ zbiorowy będzie obowiązywał rok, a potem… na pewno nie wynegocjujemy takich warunków jak teraz – uważa Lukaszczyk.
Nieoficjalnie dowiedziałem się, że na razie trwają rozmowy, ale decyzje mogą zapaść już za kilka miesięcy. Efektów można spodziewać się w kwietniu lub maju. W czerwcu Węglokoks wchodzi na giełdę. Podobno jest zainteresowany także innymi kopalniami, m.in. Bobrek-Centrum.
– Mam nadzieję, że uda nam się wytrwać w obecnych strukturach. Jeśli nie, to zaczną się problemy. Wszyscy jesteśmy tego świadomi – mówi Lukaszczyk.
4 stycznia odbyły się masówki. Związkowcy jednoznacznie opowiadają się przeciwko prywatyzacji w takiej formie. Wystosowane zostało stosowne pismo w tej sprawie. Zamiast tego górnicy oczekują opracowania i wprowadzenia planu naprawczego.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
W sąsiednim Bytomiu też był taki pan prezydent z wizją tańczącego miasta, ale mieszkańcy mu podziękowali, może przy następnych wyborach taki cud zdarzy się w moim kochanym mieście? I pan Korfanty zaprzyjaźni się z Kojem? I stworzą stowarzyszenie eks-prezydentów z super wizją rozwoju miasta?
Najgorsze jest to, że spółki nie rozwiązują żadnego problemu. Wystarczy popatrzeć na szpital miejski. Jak tonął w długach tak tonie. Zmieniły się tylko warunki pracy dla pracowników na gorsze. Za to dla innych pojawiły się możliwości zarobienia. Ktoś przecież musi zasiadać w radzie nadzorczej, prawda?
nie ma pracownika co obroni się sam, w tych czasach człowiek stał się narzędziem, brak szacunku do pracy człowieka jest normą tych, którzy zatrudniają.
Korfanty juz to musiał wiedziec kiedy robił plan ,że będzie tam kolej i e.ct. a wszystkich tych co zdehną z głodu będzie leczył w nowym szpitalu
Każdy chciałby pracować ‘na państwowym’. Kiedyś tak było, tamten system zbankrutował.
Związkowcy zawsze protestują przeciwko prywatyzacji. Dla prywatnego właściciela dobry pracownik to zysk i o niego dba. Dobry pracownik nie potrzebuje ochrony związku bo broni się sam.
Co innego z nierobami. Im pomoc związku jest potrzebna. A najlepiej zostać obecnie związkowcem.
To zła wiadomość…KWK Piekary to jedny duży zakład w Piekarach zatrudniający w większości piekarzan…czyżby “wizje” budowy w tym miejscu kompleksu sportowego miały się zrealizować? Pamiętacie umowę intnecyjną między Kompanią Węglową a Urzędem Miasta?