2013-04-04
Dyktator – ocieplenie wizerunku
Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 25 (posłuchaj mp3)
Jak ocieplić wizerunek dyktatora? Trzeba pokazać ludzką twarz wodza. Nie wykutą w marmurach, ale bliską ludowi archipelagu. Genialna myśl zrodziła się w głowie Armanda. Stakor mógłby spotykać się z prostymi ludźmi i odpowiedzieć na ich pytania. Przyjąć wnioski. Wyciągnąć do nich pomocną dłoń. Pomysł wydawał się doskonały, zwłaszcza, że został podchwycony przez wodza. W praktyce okazał się jednak… kulawy.
– Nie rozumiem pytania – uśmiechnięty dyktator wpatrywał się w coraz bardziej jąkającego się robotnika.
– Noo, no… ten… tego.. chodzi o drogę… z tymi… no… torami, co je ukradli… więc… co z nimi… znaczy się… więc…
Zniecierpliwiony dyktator skinął ręką. Na ten znak dwóch krzepkich wojów wywlokło z pałacowej sali roztrzęsionego mieszkańca. Dołączył do pozostałych potraktowanych w ten sam sposób i właśnie otrzepujących kurz z ubrania.
c.d.n.
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Mam pytanie: czy w Pieśli występuje Jadmus? Bo coś nie potrafię się doczytać…
.
.
.
*wszelkie podobieństwo do do postaci rzeczywistych jest oczywiście przypadkowe
Armand w zasadzie teraz zrobił rachunek sumienia. A przecież była Wielkanoc. Zmartwychwstanie. Ale ta praca, w której udaję, że jestem głupcem – naprawdę mnie przygnębia. Nie udało mi się w sprawach naukowych… liczy się żona i dziecko – to dla nich mogę być kopany i poniewierany… One nie wiedzą, co tak naprawdę robię, dla nich jestem wielki i ważny… niech tak zostanie… boję się… znów będzie ….
Armand zapłakał, był przecież p r a w i e polonistą, a miał być chemikiem – i co z tego wszystkiego zostało? To nieważne, że zostałem skopany, bo chronię żonę. Ona jest dla mnie ważna, bo zarabia pieniądze…. Boże, co się ze mną stało? Jestem jak Judasz sprzedałem siebie, ideały…. Kto jest moim Bogiem?
Nie przejmuj się, jakoś to będzie.
Przytulił roztrzęsionego mieszkańca Tomcis.
Jeszcze zarobisz.