2013-05-19
Trening z zawodowcem…
Nieustannie przygotowuję się do realizacji projektu “Rewal 24”, czyli wyjazdu rowerowego nad morze w czasie… 24 godzin. Właśnie dlatego wybrałem się na trening z Rafałem Pruciakiem, który naprawdę wie, o co kolarstwie chodzi.
Pokonaliśmy razem około 50 kilometrów ze średnią prędkością 30 km na godzinę. Rafał udzielił mi w tym czasie bolesnej lekcji, żeby nie powiedzieć, że dał mi nauczkę. I niewiadomo jakby się to skończyło, gdyby nie to, że zerwał łańcuch i złapał gumę. Jego pech, moje szczęście.
A tak poważnie to piekarski kolarz udzielił mi wielu cennych rad i wskazówek poprawiając moją technikę jazdy. Wyciągnąłem wnioski z lekcji i staram się zmienić swój styl jazdy. Dzięki serdeczne mistrzu!
Jak do tej pory moim największym problemem jest nie wytrzymałość fizyczna, nie wydolność organizmu, ale… bół tyłka. Nie wiem jak kolarze wytrzymują na tych siodełkach, ale spędzenia na nim 24 godzin po prostu sobie nie wyobrażam.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Kiedy i skąd Pan startuje ? Będę towarzyszył z kamerą te 24 godz.
Terminu jeszcze nie ustaliłem, zależne od postępów treningowych, kondycji i pogody. Myślę, że pod koniec czerwca. Serdecznie zapraszam… jak rozumiem kamerę umieści Pan na kasku rowerowym i ruszamy razem 😉
Może to tylko kwestia spodenek lub żelowego siodła?
Właśnie czekam na nowe spodenki i myślę o żelowym siodełku… Chociaż podobno na szosówce może się nie sprawdzić. A Rafał mówi: im twardsze… tym lepsze..