2013-06-24
Plaga…
Nie wiem co się dzieje, ale ten sezon letni zapowiada się… krwawo. Wieczorem ciężko wyjść z domu, bo komarów jest zatrzęsienie. Mimo wszystko wczoraj postanowiłem ignorować małe paskudztwa i oddać na dobranoc serię strzałów z łuku. Komary wygrały ten pojedynek. Nie dość, że uciekłem, to jeszcze jedna z wypuszczonych strzał (komar usiadł mi na nosie) przebiła dmuchany basen.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN