2013-09-14
Szeryf z Nottingham
W charytatywnym przedstawieniu teatralnym “Lady Robin Hood” prezydent Piekar Śląskich Stanisław Korfanty wcieli się w rolę… szeryfa z Nottingham. Czyż rola nie została dobrana perfekcyjnie?
Czy prezydent nie obawia się zagrać postaci nega tywnej, która gnębiła szlachetnego Robin Hooda? – pytanie stawia miejska gazeta.
– W żadnym wypadku… – zaczyna odpowiadać prezydent.
Jak Państwo zakończylibyście tę wypowiedź? I czy można było wybrać dla Stanisława Korfantego lepszą rolę w tym przedstawieniu?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
http://piekaryslaskie.naszemiasto.pl/artykul/galeria/2006650,zabrzanski-teatr-nowy-zorganizowal-charytatywne,6784756,id,t,zid.html#galeria
rola dla prezydenta jest super, życie samo pisze scenariusze, będzie udana zabawa
Wielkie czyny są poklosiem małych potrzeb….(moje..)- zatem zglaszam ogromną potrzebę ! Może zamiast szpitali,boisk,basenów,itd.- mały szalet miejski w Szarleju “na rynku” postawić? Taki na miarę np. zajezdni autobusowej w Tarnowskich Górach(…żartowałem!!!) z tym na miarę!!! Zwykły – dla ludzi z potrzebami…chyba za malo chcę!!
Taki jesteś Robin Hood? to dlaczego nie zadbasz o w wlasne podwórko? Co z placem, zabaw?
Temat wielokrotnie powracał. Żeby powstał plac zabaw musiałoby dojść do porozumienia między miastem a Spółdzielnią Mieszkaniową. Z tym niestety jest problem. Najwyraźniej nie tylko ja nie potrafię porozumieć się z prezydentem Korfantym. Inna sprawa, że sami mieszkańcy też są podzieleni na tych “za” placem zabaw i “przeciw” placowi zabaw, bo chcą mieć “spokój”.
Poruszałem problem placu zabaw, zwracałem uwagę na stan drogi (naprawiono), brak miejsc parkingowych, na nieuporządkowany teren i słupy na środku osiedla, ale… to jest “teren budowy” i do czasu zakończenia inwestycji (termin nieznany, bo chętnych brak na nowe mieszkania) taki zostanie. Niby miał zostać posprzątany, ale… jest jak jest. Podobnie z tematem kurników, który także poruszałem kilka razy, bez efektu.
Mnie osobiście cieszy, że względnie niedaleko mamy plac zabaw na MOSiRze, gdzie chodzę z juniorem. Z drugiej strony w porównaniu z placami zabaw w Tarnowskich Górach, Radzionkowie, czy Chorzowie to… LIPA na całej linii.
I tytułem podsumowania. Niestety, nie wygraliśmy wyborów, mój klub radnych nie ma większości w Radzie Miasta, więc pretensje za obecny stan rzeczy należy kierować do sprawujących władzę: prezydenta i radnych Naszych Piekar.
PS. Na marginesie dodam, że od lipca zbieraliśmy od mieszkańców wnioski do budżetu na rok 2014. Nikt z mieszkańców nie zgłosił takiego zapotrzebowania. A “zgłosić” wystarczyło w komentarzach na tym blogu.
Za to wspólnota mieszkaniowa zainwestowała na swoim terenie i powstał (a raczej powstaje) całkiem ciekawy kawałek zielonego terenu. I to bardzo cenna inicjatywa, z której skorzystają i już korzystają (bo jest ładniej) mieszkańcy całego osiedla.
Pozdrawiam
W żadnym wypadku po prostu będę sobą.
Szeryf z Nottingham to moja ulubiona postać literacka.
😉
“I mam do siebie dystans..”
…
buaaaaa, buaaaa, buaaaa..
buaaaa haaaa haaaa haaa…………
buaaaaa, buaaaa, buaaaa………
buaaaa haaaa haaaa haaa …………
buaaaaa, buaaaa, buaaaa…
buaaaa haaaa haaaa haaa ……
…!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!