2013-11-05
Piekary: śmieci? Już zakopane…
Zdarzył się jeden incydent. Trafiły do nas śmieci komunalne. Co z nimi zrobiliśmy? Nie było innego wyjścia. Wymieszaliśmy z innymi i zakopaliśmy… Piekary Śląskie wciąż walczą z problemem mniej i bardziej dzikich wysypisk śmieci. Tym razem radni problem poruszyli podczas sesji Rady Miasta stawiając trudne pytania przedstawicielowi firmy działającej przy ul. Konarskiego.
Przedstawiciel firmy odpierał zarzuty radnych. Nie przyjmują odpadów komunalnych, transporty poddają szczegółowym kontrolom, nikogo z terenu firmy nie wyrzucono. Śmierdzi? To hałda śmierdzi, ale jak skończą to będzie pięknie.
Niestety, radnym trudno było w te zapewnienia uwierzyć. Dlaczego? Radnego Łukasza Ściebiorowskiego wyrzucono właśnie z terenów tej firmy. Podobne problemy mieli dziennikarze Dziennika Zachodniego, Telewizji Polskiej i… zwykli mieszkańcy. Raport po kontroli także nie jest korzystny. Miasto liczy na to, że decyzję zezwalającą firmie na odbiór odpadów uda się wycofać. A tymczasem na ul. Konarskiego zjeżdżają ciężarówki. Jedna za drugą.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Czy żoną prezesa firmy NOALPA, Pana Tomasza Zaskórskiego, nie jest przypadkiem urzędniczka wysokiego szczebla z działu gospodarki odpadami Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego?
Dzikie wysypiska śmieci to faktycznie bardzo duży problem w całej Polsce.
Może ktoś w końcu odpowie z ludzi Pana
Prezydenta Korfantego dlaczego tej kamery na ulicy Konarskiego nie chcecie , można by ją dołączyć do istniejącego już monitoringu miejskiego chyba ze ktoś z władzy kręci lody z tą firmą no to rozumiem sorry nie wtrącam się.
Na ulicy Konarskiego zainstalować kamerę i wtedy ten co obserwuje monitoring miejski mógł by powiadamiać służby Policje czy Straż Miejską ze przy ulicy Konarskiego dzieją się dziwne rzeczy późnym wieczorem jeżdżą jakieś tiry a co wożą można się tylko domyśleć lub poczuć smród .Ale pan Prezydent Korfanty nie chce w tym miejscu Kamery bo jak by chciał to na wjeździe do tej firmy kamera by już była i firma woziła by kruszywa na jakie dostała zgodę .A tak Bandziory wożą co chcą a Pan Prezydent Korfanty udaje że coś robi w tej sprawie .
Po co jakieś kontrole, wymyślanie, walczenie w sądach czy w ministerstwie. Postawić stosowny znak zakazu wjazdu pojazdom ciężarowym czy o określonej wadze albo zamontować coś w rodzaju bramownicy tak aby tiry nie mogły przyjechać. Wątpię by ul. Konarskiego miała parametry dla ruchu pojazdów ciężarowych więc problem sam zniknie. A i budżet miasta się zasili jak patrol SM tam postoi przez kilka dni co by nadgorliwców utemperować.
Nie pomoże decyzja ministra środowiska jak piekarskie organy ścigania nie wezmą się do roboty Policja i Straż Miejska powinni przejść przeszkolenie odnośnie odpadów i sumiennie kontrolować tiry przywożące różne świństwa z całej polski .A nie mówić tylko że oni się na tych kodach odpadów nie znają i że właściciel ma zgodę na coś tam. Według raportu WIOŚ tyle różnych świństw trafiło nielegalnie na działkę przy ulicy Konarskiego a Policja i Straż Miejska nikogo nie złapali .Pytam po co mi taka Policja i Straż Miejska .
Dziwi mnie to dlaczego przedstawiciel firmy twierdzi że wszystko jest ok. a kontrola przeprowadzona przez Wojewódzki Instytut Ochrony Środowiska stwierdziła że są przywożone odpady komunalne na co firma nie ma zgody , za to właśnie firma zostanie ukarana. Tiry jeżdżą jeden za drugim nawet wieczorem nawet kar się nie boją, tutaj pytam gdzie Policja, Straż Miejska .MIESZKAŃCY BRZOZOWIC PROSZĄ O KONKRETNĄ POMOC .
Na pytanie radnego Turzańskiego o nieprzyjemny zapach dolatujący z kierunku hałdy J.Mielnik odpowiada: „ Hałda śmierdzi, a otwarta hałda jeszcze bardziej śmierdzi (…), na pewno nie są to gorsze zapachy niż przed otwarciem hałdy (…),że śmierdzi to trudno – taka jest hałda”