2013-12-12
Panie prezydencie, warto pomyśleć
Jedne tematy interesują mieszkańców bardziej, inne mniej. Temat wydawałoby się niewielkiej wagi, czyli kiosku na osiedlu nie powinien budzić emocji, a jednak budzi. Wczoraj na blogu padł rekord odwiedzin: 2449 odsłon, 1565 wizyt, w tym 1329 unikalnych użytkowników. Może warto więc Panie Prezydencie zastanowić się, czy jest sens uszczęśliwiać ludzi na siłę.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
na wybory trzeba iść !!!!! nie narzekać i pisać głupoty ……
Na wybory potrzeba chodzić nie narzekać
Trafna uwaga !
Mamy demokracje a nie komune w której panuje godzina policyjna !!!!!!!!!!!!!!!!
W Piekarach mam wrażenie, że jednak panuje poprzedni ustrój. Po 22 życie zamiera bo wszystko jest pozamykane dzięki naszemu kochanemu prezydentowi. DEMOKRACJe mamy prosze sie obudzić ! Ona mi to gwarantuje, że jak mam ochotę na piwo o 1:00 w nocy to moge wyjśc do sklepu i sobie kupić a nie, że sklep zamknięty bo prezydent ma takie widzi misię !
Odrób lekcje, zakaz handlu do 22 nie obowiązuje, więc nie wysilaj się, bo to Ci może zaszkodzić, lepiej wypij sobie piwko.
Dobrze Ci zrobi
PS
Zrób sobie zapas bo po co chodzić po nocy.
PRECZ Z KOMUNĄ!
A tymczasem pojawiły się pytania i odpowiedzi w związku z dworcem :D.
http://piekary.pl/pl/3/1383646877/0 Urzędnicy stwierdzili w papierach, że linii jest 17. Potem poprawili na 12. Ja bym powiedział, że 11, bo 164/264 to jedno :). A w ciągu jednego dnia to maksymalnie 10, bo 5 jeździ w weekend gdzie wtedy brak jest 105, 168 i 860 :).
jak dobrze ze wyprowadzilem sie z tych zapyzialych piekar wyprowadzilem…
polecam wszystim niezadowolonym to samo
To on ma się wyprowadzić, a nie my.
Pan Prezydent jest “wybitnym” uszczęśliwiaczem. Brak nocnych autobusów – przecież dba o to żebyśmy się wyspali. Brak nocnych sklepów – dba o to żebyśmy w nocy nie wydawali, brak połączenia z Chorzowem – bo pieniądze trzeba wydać na inne bardziej potrzebne rzeczy, np. dwie gazety miejskie. Zamykanie sklepików, burzenie zabytków – bo powstanie lepsze nowsze i bardziej hiper/super, więc to tylko “troska” o nas. Przypomina mi się anegdota z kabaretu TEY, za komuny SKLEP oznaczało Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poproś, a klient był mniej ważny o robaka, czuje, że obecnie mieszkańcom władza też serwuje taki SKLEP