2014-04-10
10 kwietnia 2010
10 kwietnia 2010 roku. Wydarzenie, które powinno połączyć Polaków – podzieliło nas wszystkich. Nie chcę o tym pisać. To doskonały przykład na to jak polityka potrafi wszystko popsuć. Zostawmy więc to.
Wyczytałem gdzieś, że w tym samolocie, który rozbił się w Smoleńsku każdy z nas miał jakąś bliską osobę. Nie wiem czy to prawda, ale dla mnie taką osobą była Krystyna Bochenek. Podczas każdej uroczystości przy Kopcu Wyzwolenia wspominam jej wystąpienie w tym samym miejscu. I kilka innych okazji, kiedy się spotkaliśmy. Myślę, że dziś jest dzień, w którym ofiarom katastrofy warto poświęcić chwilę refleksji lub zwyczajnie pomodlić się. W ciszy. Tak po prostu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN