2014-04-11
Jestem piekarzanką, ale… – mówi była radna Monika Lisińska-Kotowicz. Będzie sprawy ciąg dalszy?
Jestem piekarzanką – twierdzi była radna Monika Lisińska-Kotowicz, ale przyznaje, że od kilku miesięcy mieszka w Siemianowicach Śląskich.
– To oszustka, która kłamie, żeby ratować resztki godności i przede wszystkim dietę. Okłamała dziennikarzy, twierdząc, że moje informacje to bzdury. Kilka dni później zmieniła zdanie i znów wymyśla pokrętne historie. Czasowo mieszka we własnym domu w Siemianowicach, ale remontuje i zamierza przeprowadzić się do wynajmowanego mieszkania w Piekarach? Kto uwierzy w takie bzdury? – mówi Zbigniew Zdónek, który złożył wniosek o odebranie radnej mandatu.
Faktem jest, że radna zrezygnowała z mandatu z “powodów osobistych i zawodowych” tuż po tym, jak Zbigniew Zdónek ujawnił całą sprawę. Monika Lisińska-Kotowicz mówi, że rozważa pozew sądowy o naruszenie jej dóbr osobistych, a jej partyjny kolega Dariusz Iskanin mocno zaatakował związkowca podczas sesji Rady Miasta. Poza personalnymi atakami i brakiem akceptacji dla prywatnych poglądów wnioskodawcy, pojawiły się także zastrzeżenia co do zdjęć radnej, które jako dowód udostępnił Zbigniew Zdónek. Zdaniem zainteresowanej nie powinien jej robić zdjęć związanych z życiem prywatnym.
– Chętnie spotkam się z radną w sądzie. Chciałbym zobaczyć umowę najmu za fikcyjny adres, dowody wpłat, opłaty za wodę, prąd, gaz, ogrzewanie, śmieci i porównać je z analogicznymi kosztami jakie radna ponosi w Siemianowicach Śląskich. Sąd przesłucha “sąsiadów”, którzy nigdy nie widzieli pani Lisińskiej-Kotowicz w Piekarach, a także sąsiadów z Siemianowic Śląskich, którzy znają radną. Myślę, że ksiądz z siemianowickiej parafii, do której należy pani Lisińska-Kotowicz będzie dobrym świadkiem. Może nawet sąd zdecyduje się przesłuchać w obecności psychologa jej dzieci. Wątpię czy potrafią kłamać bez mrugnięcia okiem jak ich matka – przekonuje Zdónek.
To już chyba koniec rozliczeń, przynajmniej medialnych, bo o sprawie szeroko pisały media. Radni nie chcą grzebać w sprawie oszustwa radnej Moniki Lisińskiej-Kotowicz zgłoszonego przez związkowca. Podjęli uchwałę o wygaśnięciu mandatu i sprawa jest zamknięta. Teraz decyzję w sprawie musi podjąć prokurator. Wyborcy Moniki Lisińskiej-Kotowicz nie będą rozliczać, bo już zapowiedziała, że nie będzie w tym roku kandydować do Rady Miasta Piekary Śląskie.
Materiał onet.pl
Dziennik Zachodni
Tygodnik Gwarek
Twoje Piekary
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Lisińska z Kierokiem powinni teraz, w ramach dowodzenia, że są i chcą być z nami i dla nas, zapisać się do zespołu “Piekarzanki” (bez urazy drogie Panie, aktualne członkinie..)
Kierok śpiewa KORFANTYMU.
łostowcie Kieroka w spokoju ,łon nic na sesjach nigdy niy godo – bo niy umiy :)))
ale za to tak piyknie śpiywo………… :)))))))))))))))))))))))))))))
szczelyłch ynta ze śmiychu :O
stale pokrywa uśmiech albo kwiat intencje najpodlejszych zdrad.
Putin niy miyszko w Piekorach a rządzi……..zabrać mu dieta chyba że niy mo…..
Prezydent nie rządzi w Piekarach tylko ci co maja interesy wspierają prezydenta
“Tak samo Polska nie rządzi Tusk tylko korporacje i zachod
Korfanty rządzi finansowany przez tych którzy mają interesy.
Mam monitoring gdzie mieszka z ostatnich miesięcy
wypada przeprosić !!!!!!!!!!!!!!!
Orła glłos???
Kiedy sie zajmiecie reszta radnych m.in kierokiem
Radna, Zdónek może ci machać zdjęć ile mu się podoba i może je publikować, bo jesteś osobą powszechnie znaną jako radna. A Iskanin niech lepiej nie będzie taki obrońca…
Mnie życie prywatne Pani radnej nie interesuje, natomiast miejsce zamieszkania – już tak. Wniosek o odebranie mandatu był o tyle zaskakujący, że to pani Monika Lisińska-Kotowicz w kampanii wyborczej zarzucała mi, że “nie jestem z Piekar”, zwracała uwagę na rejestrację mojego samochodu itp. Nie rozumiem takiej postawy. Wszystkiego ambicjami politycznymi wytłumaczyć nie można. Osobiście mam nadzieję, że to już temat zamknięty.
Ja mam nadzieje że temat nie jest zamknięty. Ubogie rodziny które dostają pomoc z MOPR muszą bardzo szczegółowo przedstawić swoją sytuację rodzinną. Gdzie z kim mieszkają, dochody wydatki. Tylko po to żeby dostac na 6 miesięcy dodatek mieszkaniowy. Jeżeli ich sytuacja materialna zmieni się mają obowiązek niezwołcznie poinformować MOPR. Tracą zasiłek
Radni są lepsi?
Radna po prostu oszukała!!!
Gdyby pobierała dodatek mieszkaniowy i się wyprowadziła nie informując MOPR musiałaby wszystko zwrócić.
Co na to przewodniczący Cisek? Inni radni? Prezydent?
Kryjąc oszustów sami się nimi stajecie.
dla dużo ludzi jest to żenujace, Radna jak spadochroniarz pojawiła się Piekarach ……..
Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Radna powinna przeprosić mieszkańców i oddać niesłusznie pobraną dietę. W tym pojedynku Kotowicz/Zdónek moim zdaniem zdecydowanie racja jest po stronie tego drugiego..
“Zdaniem zainteresowanej nie powinien jej robić zdjęć związanych z życiem prywatnym.”
To ciekawe, gdyż sama radna na XXXVIII Sesji RM mówiła, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć jaka jest sytuacja rodzinna radnych, czyli my mieszkańcy mamy prawo interesować się życiem prywatnym osób publicznych. 🙂
Możliwe, że byłej radnej nie spodobało się to, że akurat jej życiem się ktoś zainteresował.
Kali mi się przypomniał… 🙂
Może zróbmy prześwietlenie sytuacji rodzinnych wszystkich radnych?
Tak się zastanawiam i wydaje mi się że sytuacja rodzinna a zdjęcia pod kościołem to dwie różne sprawy.