2014-08-17
Katorżnik: o włos od podium…
Czwarte miejsce w biegu katorżnika to jest coś. Na tej pozycji uplasował się w biegu chłopców mikro katorżnika Krzysztof Junior Turzański. W tej kategorii wiekowej Piekary miały tylko jednego reprezentanta. W klasyfikacji ogólnej zajął miejsce 7. Jestem z niego bardzo dumny, bo to był naprawdę dobry bieg, a wszyscy rywale, którzy wyprzedzili go po drodze byli starsi o rok lub dwa. Innymi słowy – sukces!
Sam pobiegłem ile sił (rano wróciłem dopiero z Gruzji), zajmując w biegu dziennikarzy miejsce ósme. Jak zawsze starałem się gonić Romana Polko (byłego szefa Gromu) i jak zawsze zostałem w tyle, choć zaledwie o kilkanaście minut. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać jedynie, że trochę czasu straciliśmy… kręcąc film. Mam nadzieję, że już wkrótce zaprezentuję efekty. Szkoda tylko, że koszulka “Piekary Śląskie” podczas imprezy straciła na wyrazistości (sorry, taki klimat biegu).
Wracając do katorżnika. Dystans w tym roku był o około 3 kilometry krótszy (10 km na 10 lat katorżnika), ale zabawa była równie fantastyczna co zawsze. Komentował ją jak zwykle Zenon Nowakowski i robił to z właściwą sobie lekkością.
Za każdym razem podkreślam doskonałe przygotowanie trasy, przeszkód i perfekcyjną organizację samego biegu. Pod tym względem – bez niespodzianek.



Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Gratulacje dla obu Panów, dla Juniora w szczególności!
Krzychu nie tłumacz się, porostu Junior jest lepszy od tatusia i już. GRATULACJE :))))))