KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2014-08-06

Kazbek – dzień drugi

W nocy leje. Do rana deszcz nie przestał padać. Wstajemy o 6.00. Pakujemy obóz i o 9.00 ruszamy dalej. Plecaki wydają się cięższe niż wczoraj. Naszym celem jest dotarcie  do stacji meteo, gdzie rozbijemy obóz. “Spacer” po lodowcu jest bardzo męczący. Musimy uważać, żeby nie wpaść do jednej ze szczelin, których tu nie brakuje. Nie tylko ja narzekam na ból głowy. Do stacji meteo docieramy wieczorem. Na kolację serwuję gulasz sojowy. Jest zimno, ale mój puchowy śpiwór okazał się niezawodny po raz kolejny. Zasypiamy na wysokości 3600 metrów.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
świstak
świstak
11 lat temu

Zdobycie tego szczytu będzie symboliczne !!!! Dobrej pogody, powodzenia …. i wracaj by zdobywać szczyty kolejne …. piekarskie ;-))

marcin
marcin
11 lat temu

zycze powodzenia i szybkiego powrotu do piekar

Łukasz Ściebiorowski

Walczcie tam dzielnie i uważajcie na siebie!
“Góry wysokie, co im z wami walczyć każe…”