2014-11-14
Dyktator: cisza przed burzą
Dyktator wyjrzał przez okno pałacu i struchlał. To się działo naprawdę…
– To bunt… – powiedział drżącym głosem patrząc na gromadzący się tłum. To nie byli bezradni, pozbawieni znaczenia wieśniacy. Teraz byli to mężczyźni i kobiety uzbrojeni w niebezpieczne narzędzia. Pałacowa gwardia już ustawiała się w szeregach. Błyszczały zbroje. Wojowie sprawdzali broń. Przewaga była po ich stronie, ale… nadchodzili kolejni mieszkańcy archipelagu. Wynik tej potyczki nie był pewny. Strony przyglądały się sobie aż wreszcie ciszę przerwał krzyk.
– Precz z dyktatorem!
Tłum ruszył biegiem w stronę pałacu. Strażnicy dobyli broni. Totumfacki chwycił dyktatora i pobiegł pałacowymi korytarzami.
– Potrzebne… jest… – dyszał ciężko – bezpieczne miejsce.
Kiedy zamknęły się za nimi ciężkie wrota zapadła cisza. Wiedzieli, że nie będzie trwała wiecznie. Już za kilka chwil rozpocznie się bitwa, której wynik zadecyduje o wszystkim…
c.d.n.
Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 55
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN