2015-02-08
Chcemy płacić za parkowanie?
Już wkrótce powinniśmy uruchomić strefę płatnego parkowania. Decyzję w tej sprawie podjęli radni w ubiegłej kadencji. Nie ukrywam, że zawsze byłem przeciwnikiem tego rozwiązania, a teraz pojawiła się szansa na wycofanie się z tego projektu, bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Są miasta, które byłyby zainteresowane odkupieniem naszych parkomatów. Ostateczna decyzja należy do radnych i już wywołuje emocje. W audycji Nasze Sprawy w Radiu Piekary dyskutowali na ten temat w piątek szefowie klubów radnych: Dariusz Iskanin, Łukasz Ściebiorowski i Stanisław Korfanty (rzecz niewyobrażalna w poprzedniej kadencji). Moim zdaniem strefa płatnego parkowania w mieście takim jak Piekary Śląskie nie ma sensu, a wynika to bezpośrednio z układu samego miasta, które nie ma “strefy centrum” tylko jedną główną ulicę. Zresztą nawet w mieście takim jak Tarnowskie Góry, gdzie jest wyraźnie oddzielona strefa centralna skupiona wokół rynku – nie zdecydowano się na takie rozwiązanie. Dlaczego? Bo zamiast ułatwić życie mieszkańcom, raczej by je utrudniła. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Wszystko wygląda na to ze strefa powoli zaczyna ruszać, a informacji nigdzie na ten temat nie ma…
Tak sprzeczajcie się właśnie o to im chodzi nie ma jedności to można z “nimi ” robić co się chce . Jak wprowadzą opłaty będziecie parkować pod marketami a tam może coś kupicie . Korfanty ” nabudował marketów ” i nikt jakoś go z tego nie rozlicza że lokalny handel ledwo co dyszy a z rana Piekarzanie jadą do roboty do Katowic . Dla mnie się nic wiele do tej pory nie zmieniło . Jest mowa o opłatach za parkowanie ? jeszcze im mało , mamy podatki od gruntu wyższe niż w Katowicach centrum tyle że tu się nic nie buduje w porównaniu do Katowic . Dosyć tego wywoływania głupawych dyskusji żeby ludzie przestali debatować nad tym co ważniejsze . CO DO TEJ PORY ZROBILIŚCIE DLA NAS ŻEBY NAM SIĘ ŻYŁO LEPIEJ I TANIEJ I NIE OKRADANO NAS Z PIENIĘDZY …
A w którym mieście parkomaty ułatwiły komukolwiek życie? Pytanie w poście jest tak sformułowane, jakoby była możliwość, aby komuś one życie ułatwiły.
Kupić teren od Wiśniewskiego po starym targu, zrobić parking i temat parkingów w centrum rozwiązana na kilkanaście lat. Ewentualnie opłaty 1zł 2 zł itp. No i wszędzie blisko .Cena za tę ziemię nie wiem czy nie będzie niższa od kupionych parkometrów .
Moim zdaniem, strefa płatnego parkowania nie nadaje się w naszym mieście. Piekary to nie to co Katowice. Znaleźć odpowiedni teren pusty plac, którego nikt nie korzysta. Zainwestować w parkingi strzeżone i płatne – wtedy pracownicy mogą sobie tam spokojnie parkować, nie zawadzając miejsca klientom.
Dobrym pomysłem by było miejsce na przeciwko Urzędu Miasta, gdzie stoi powierzchnia wynajem – ale szkoda tego budynku (koło sklepu “biedronka”). Rozszerzony byłby ten teren i dużo miejsca na parkowanie.
Zawsze mnie zastanawia ten GŁUPI szlaban koło budynku radia… nie wiem kto jest pomysłodawcą wstawiając TO tam, że nawet samochód inwalida nie może normalnie zaparkować, bo ktoś z tyłu zawsze zablokuje mu potem cofanie i nie wyjedzie. Czemu tego nie wywalić, często tam widzę puste miejsca.
Także w naszym mieście nie potrzeba stoisk typu wrzuć opłatę za to, że zaparkowałeś i robisz zakupy na chwile.
Żeby tylko jeszcze nie wymyślali w tej Radzie, że płacilibyśmy za to, że chodzimy po chodniku – jako zwrot za zakup materiałów kostek brukowych 😀 😀 Ale na szczęście tak nie ma.
To moje zdanie na ten temat.
Pozdrawiam:)
Moim zdaniem, strefa płatnego parkowania nie nadaje się w naszym mieście. Piekary to nie to co Katowice. Znaleźć odpowiedni teren pusty plac, którego nikt nie korzysta. Zainwestować w parkingi strzeżone i płatne – wtedy pracownicy mogą sobie tam spokojnie parkować, nie zawadzając miejsca klientom.
Dobrym pomysłem by było miejsce na przeciwko Urzędu Miasta, gdzie stoi powierzchnia wynajem – ale szkoda tego budynku (koło sklepu “biedronka”). Rozszerzony byłby ten teren i dużo miejsca na parkowanie.
Zawsze mnie zastanawia ten GŁUPI szlaban koło budynku radia… nie wiem kto jest pomysłodawcą wstawiając TO tam, że nawet samochód inwalida nie może normalnie zaparkować, bo ktoś z tyłu zawsze zablokuje mu potem cofanie i nie wyjedzie. Czemu tego nie wywalić, często tam widzę puste miejsca.
Także w naszym mieście nie potrzeba stoisk typu wrzuć opłatę za to, że zaparkowałeś i robisz zakupy na chwile.
Żeby tylko jeszcze nie wymyślali w tej Radzie, że płacilibyśmy za to, że chodzimy po chodniku – jako zwrot za zakup materiałów kostek brukowych 😀 😀 Ale na szczęście tak nie ma.
To moje zdanie na ten temat.
Pozdrawiam:)
Od wprowadzenia strefy płatnego parkowania nie przybędzie nam miejsc parkingowych. Problem jest gdzie indziej. Popieram też mieszkańców i pracowników firm, którzy parkują przed swoim domem czy firmą, niech parkują tam dalej, bo nie rozumiem tej fali agresji skierowanej w ich kierunku. To nie ich wina, że na terenie centrum Piekar nie ma miejsc parkingowych. Ludzie opamiętajcie się i zacznijcie myśleć. Urazówka w miejscu swojego parkingu wybudowała blok operacyjny ( też dobrze), pacjenci przyjeżdżający do poradni, często z całej Polski parkują na wszystkich dostępnych bocznych uliczkach. Potrzebne są parkingi nawet płatne, a nie kilka metrów wzdłuż dwóch głównych ulic. Ludzie przejdą nawet kilkaset metrów, pod warunkiem, że będzie można spokojne zaparkować. Pozdrawiam, życzę więcej spokoju i rozwagi.
Apel do Pani Prezydent Sławy Umińskiej Duraj o rozpisanie Referendum w sprawie płatnych stref parkowania.
Propozycja pytania
Czy jest Pan/Pani za wprowadzeniem płatnych stref parkowania?
TAK
NIE
doskonały pomysł!!! niech nowe władze o wszystko pytają mieszkańców tak aby nie brać za nic odpowiedzialności. tylko dlaczego nikt z nich nie pytał o zdanie mieszkańców kiedy ustalali sobie wynagrodzenia? a można to było zrobić bardzo prosto, przecież duet TU kandydowali dla dobra mieszkańców a nie dla dobra swojego 🙂
NO też proponuje zabrać diety radnym a szczególnie TYM
z klubu Nasze Piekary
mało tego jeszcze powinni oddać kasę za szkody jakie wyrzadzili mieszkańcom swoimi decyzjami przez ostatnie 4 lata
a ten ich szef to powinnien miec zakaz wjazdu z tej swojej
enklawy do Piekar
Po co referendum ? W tutejszych komentarzach widać, że nastrój jest na nie.
referendum zawsze się przyda, to element demokracji
Zbyt kosztowny jak na takie pierdoły.
Żeby nie było żadnych wątpliwości, pytanie powinno brzmieć:
– czy nie jesteś za nie wprowadzeniem stref płatnego parkowania:
1. NIE
2. TAK
płatne parkomaty to wniosą zysk do miasta abo straty ?
miasto ma być przyjazne mieszkańcom, a wprowadzenie płatnych parkingów nie jest przyjazne, zysku z parkowania nie będzie, a niezadowolenie wśród mieszkańców niepotrzebne..
Witam. Platne parkowanie w piekarach jest bez sensu :/ jestem praciwnikiem ul. Wyszynskiego i parkuje tam swoj samochod. Bede tak samo robic jak wprowadzicie parkomaty. Musze dojechac do pracy ! Nie zmusicie mnie do korzystania z komunikacji miejskiej poniewaz przed praca musze zawiezc dziecko do dziadkow i po prostu jest wygodniej i duzo szybciej samochodem. Uwazam ze sklepy ns szarleju upadna :/ bo ktos kto bedzie chcial zrobic zakupy pojedzie np do agory. Wszystko w jedyn miejscu i parking wtedy bezplatny.
Dokładnie tak jak piszesz, jeżeli byś miał jeździć komunikacją miejską ( dobrze że ceny paliwa spadły bo byśmy cenami biletów Warszawę przebili) to o której te dziecko musiałbyś zaprowadzić dziecko? O której trzeba by wstawać? Jeszcze zależy czy dziadkowie mieszkają w miarę blisko czy nie…parkomaty to chybiony pomysł…Zresztą weźmy pod uwagę ludzi z poza Piekar którzy u nas pracują- jeżeli są z Bytomia to pół biedy, ale jeżeli z gmin typu Tąpkowice, Niezdara, skąd dojazd jest tragiczny, to dalej będą jeździć swoimi pojazdami i jeszcze karzemy im za to płacić że pracują…Zwróćmy uwagę na mieszkańców- Ci którzy zamieszkują w pobliżu Wyszyńskiego/Bytomskiej albo będą się barykadować albo klnąć, a mieszkańcy w strefie będą płacić za to że parkują pod domem mimo że nie jest to ani garaż ani parking strzeżony i nic z tego nie mają, a oni już na codzień ponoszą koszta życia w centrum- ruch, hałasy, kluby, korki…ktoś spoza centrum przyjedzie raz na jakiś czas coś załatwić a oni mają to na codzień, pomyślcie czy byście się z nimi zamienili.
Stanowcze nie parkomatom w tak małym mieście jak Piekary Śląskie.
Nikt nie wspomniał o parkingu za MDK, który od jakiegoś czasu jest tylko dla “wybranych”. Zrozumiałe jest, że są sytuacje (np jakaś impreza w MDK) że miejsca te powinny być “zarezerwowane”, ale na co dzień jest tam sporo niewykorzystanych miejsc, które cały dzień marnują się. Można pomyśleć aby ten parking był z powrotem ogólnodostępny, a tylko gdy jest taka potrzeba był “blokowany”. Jest też przylegający do tego parkingu teren po byłym miasteczku rowerowym (gdzie notabene “wjazd pod górę” został zlikwidowany aby jak przypuszczam namiot “oktober festu” mógł się zmieścić, a stanowił nie lada atrakcję dla dzieci szczególnie zimą jako lokalny “stok” do zjeżdżania – ogromna szkoda) tam również można by wydzielić całkiem sporo miejsc parkingowych.
popieram
Dokładnie tak! Te miejsca powinny być dostępne – jak trzeba to niech będą płatne, ale bez sensu dyskutować o braku miejsc parkingowych skoro są takie, które się marnują niewykorzystywane.
Ja i moja Żona jesteśmy przeciw – dodajcie te dwa głosy do przeciwników płatnego parkowania w Piekarach.
Ja pracuję w centrum,pracę kończę w godzinach 00,1,2, w nocy a zdarza się że trzeba dłużej zostać- autobusy nie jeżdżą,a niektórzy z pracowników dojeżdżają kilkadziesiąt kilometrów no i jak wtedy wrócić do domu? Argumenty o pracownikach zajmujących miejsca do mnie nie przemawiają…Równie dobrze mieszkańcy centrum mogą zarzucić petentom że im ich miejsca zajmują…A jak parkomaty zostaną wprowadzone to i tak ludzie będą oszczędzać pieniądze i czas i parkować w bocznych uliczkach i na osiedlach. Strefa jest pomysłem chybionym.
Jest jeszcze jeden aspekt płatnego parkowania z tego co się orientuję utrzymanie czystości , odśnieżania itp, parkingów jak również chodnika do niego przylegającego spadnie na organ pobierający opłatę czyli gminę.
samych miejsc tak ale chodnik ?
Mieszkam przy ul Kościuszki. Od godz 9 do 17 nie mam gdzie zaparkowac pod swoim domem. Wprowadzajac strefę będzie jeszcze gorzej.
Tym bardziej, że koszty utrzymania stref płatnego parkowania są wysokie i naszemu miastu się to może po prostu nie opłacać.
W Bytomiu sa parkometry a miejsc jak nie bylo tak nie ma. Wiele ludzi woli jechac na parking do agory i smiga sobie smialo po centrum tyle czasu ile chce.
Konczys spacer/zakupy to informacja podbija bilecik na podstawie paragonu z agory i wyjezdzasz ze spokojem.
Najgorsi w Bytoniu sa Ci co pilnuja tych parkometrow i “bilecikow”. Czaja sie gdzies w bramach i jak tylko czas Ci minie zaraz robia zdjecia i mandacik. Na szczescie malym druczkiem jest napisane ze w ciagu 10 min od wystawiienia mandatu mozna kupic bilet i wtedy w siedzibie go anuluja…
Paranoja..
Dlatego ja jestem na nie jeslu chodzi o parkimetry.
Nie wiem, kiedy byłaś ostatnio w Agorze, domyślam się, że dosyć dawno, ponieważ od dłuższego czasu w Agorze obowiązuje wydanie na jej terenie 20zł aby mieć “darmowy” parking, a jeszcze przed tym “darmowy” parking był po kupieniu czegokolwiek (nawet gum do żucia) na jej terenie. Bezpłatny parking przy Agorze był chyba na samym początku jej istnienia.
Pomysł parkomatów w Piekarach jest moim zdaniem bez sensu. Nie ma u nas urzędów lub instytucji gdzie załatwiane byłyby sprawy dotyczące mieszkańców z innych miast. Ja regularnie załatwiam sprawy w US i jak nie ma miejsca na ul. Bytomskiej to stoję gdzieś na bocznej ulicy i dojdę nawet powiedzmy pół kilometra jak trzeba. Ktoś już swoje zarobił na parkomatach więc nie wiem po co ta dyskusja.
Ludzie zastanówcie sie co piszecie, jak będą parkomaty to i tak nie będzie miejsca by zaparkować bo zawsze będą stać auta, my jako misto nie mamy parkingu publicznego a mógłby być np na szarleju gdzie byl targ. Auta jak stoją tak będą stać, bo nawet oplata za parkowanie tego nie zmieni. Nie narzekajcie bo zawsze są drogi boczne, jakos jak jadę na Szarlej czy Piekary to nie mam problemu z zaparkowaniem, i zgodzę sie z niektórymi osobami, które pisaly na temat malych sklepików, ze będzie utarg zmiekszony. Ja jako kierowca i klient nie będzie mi się chciało zaparkować iść po bilet włożyć go za szybe i iść np do piekarni tylko po chleb, bo więcej czasu zajmie mi parkomat co jz bym byla w danym sklepie. Jak miasto ma możliwość sprzedaży tych parkomatow to jestem jak najbardziej na tak.
A nie pomyśleliście głąby popierające strefy płatnego parkowania, że nie było by to w porządku gdyby mieszkańcy np. Bytomskiej musieli płacić haracz za parkowanie pod własnym blokiem?? Przyjezdne głąby zajmą przyblokowe parkingi i pozostanie postój przy głównej ulicy – co już dzisiaj często się zdarza… na szczęście PÓKI CO – bezpłatnie. Jeżeli mieszkańcy dostaną karty bezpłatnego parkowania – okej, jeżeli nie… niech spadają z parkomatami
“Przyjezdne głąby zajmą przyblokowe parkingi ”
x
Cóż za kulturalny miejscowy debil…
A jaki jest problem żeby taki mieszkaniec kupił sobie abonament? Ja mam garaż i muszę płacić podatek a on nie.
ale porównanie!!!!!!
W słusznie minionej przeszłości z brakami towaru radzono sobie wprowadzając ograniczenia w dostępie. Kartki na mięso czy cukier być może uczyniły rozdział dóbr bardziej sprawiedliwym, ale w żaden sposób nie likwidowały problemu. Tak samo parkometry nie zlikwidują problemu braku miejsc postojowych w Piekarach. Zaparkować przy Bytomskiej czy Wyszyńskiego będzie może łatwiej, ale pojawią się nowe problemy o których teraz nikt nie myśli. Doskonale to widać tam, gdzie ten temat już przerabiano. Ludzie parkujący całodniowo przenoszą się ciut za strefę co sprawia, że miejscowe wspólnoty na własną rękę ograniczają możliwość parkowania, oddzielając swoje uliczki, drogi osiedlowe i bramy przeróżnymi barierami od zwykłego pachołka po zdalnie sterowane szlabany włącznie. Wyobraźcie sobie teraz Piekary gdzie każdy wjazd między bloki zamknięty jest szlabanem. A wszystko po to, żeby co jakiś czas pojawiło się wolne miejsce przy Bytomskiej – nota bene tych miejsc nawet z parkometrami nie zyskamy zbyt wiele. Moim zdaniem to absolutnie bez sensu.
Moim zdaniem skoro mamy dla Piekar obrać dobry kierunek to powinniśmy myśleć o lepszym rozwiązaniu problemu braku miejsc parkingowych niż ich reglamentacja. Ktoś słusznie wspomniał o placu przy Sienkiewicza. Już samo wykorzystanie tego placu plus na przykład lepsze zagospodarowanie miejsca przy Biedronce (na Wyszyńskiego) wygeneruje więcej miejsc parkingowych niż cała akcja z parkometrami. Lepiej da się wykorzystać tez plac za Urzędem Skarbowym, jest pusty teren przy Gimnazjalnej (220m od środka Wyszyńskiego i 250m od ING). Pewnie w niektórych miejscach można parkować ukośnie zamiast wzdłuż itd… Możliwości jest sporo.
A tak na koniec – nawet gdyby miała wejść opcja płatnego parkowania, to wolałbym środki przeznaczyć na wypłatę dla parkingowych niż na jakieś elektroniczne cudeńka. W Katowicach obecnie zostawiam samochód i idę załatwić sprawę nie tracąc czasu na parkomaty. Jak przychodzę to wyciągam karteczkę zza szyby i płacę przelewem przez internet – chyba że parkingowy akurat jest w pobliżu. A dodatkowo człowiek na pracę. Tyle w temacie.
Można te parkometry jakoś wycofać? nie musimy jako miasto iść drogą Bytomia, Katowic itd
1. jesteśmy na tyle małym miastem, że jak ktoś będzie chciał to zjedzie z Bytomskiej w kierunku Gimnazjalnej i przejdzie sobie ten kawałłek
2. parkometry też kosztują w utrzymaniu
3. sklepiki mogą zacząć padać, a ludzie pojadą do marketów tam są bezpłatne parkingi
4. turyści przejeżdżający przez miasto nie będą zatrzymywali się przy Bazylice itp obiektach widząc parkometry
Zadajmy sobie realne pytanie czy to jest konieczne?
Ta strefa to totalne nieporozumienie.Miasto ma byc przyjazne dla mieszkancow!!! Podzielam poglad ze Szarlej na tym ucierpi.Ludzie posiadajacy auta zrobia zakupy na marketach i tyle,nie bede placil za postoj jak chce isc do piekarni.Parkomaty beda odstraszac potencjalnych inwestorow ,dla mnie to oczywiste.i
Większej bzdury nie słyszałem chodzi mi o wypowiedź o upadku biznesów, w tej chwili nie ma gdzie zaparkować i potencjalni klienci denerwują się i jadą w siną dal , gdy będą parkomaty będzie gdzie auto postawić a co za tym idzie zrobić zakupy.
Wiem o czym mówię ponieważ mam sklep przy Bytomskiej, oczywiście darmowy postój do 15 minut.
A z ciekawości.. gdzie parkujesz przyjeżdżając do swojego sklepu? 🙂 Może akurat tam mieszkasz i samochód masz na podwórku, ale przy Wyszyńskiego na bank część samochodów należy do właścicieli punktów handlowo-usługowych. A druga sprawa – tak realnie oszacuj ilu więcej będziesz miał klientów. Musisz wziąć też pod uwagę ludzką naturę – a nie tylko teoretyczne możliwości. Ludzie nie reagują tak jak to sobie wymyślimy, tylko wypracują własny model – w tym wypadku zależny w dużej mierze od tego czy parkomaty odbiorą jako wybawienie czy jako dodatkowe utrudnienie. Jeśli komuś nie chce się zaparkować dalej i przejść 100m to będzie mu się chciało iść od parkometru i karmić go monetami? Dodatkowo trzeba dbać aby maszyny zawsze miały wydać, bo inaczej ludzie zaczną się wściekać i przestaną korzystać pomimo tego, że będą na nich czekały wolne miejsca.
No to czegoś tu nie rozumie albo dbasz o swoja wygodę aby swoje auto widzieć przez szybę albo dbasz o klienta.
A co do automatów to 15 minut powinno być bezpłatne, jest to czas wystarczający żeby zrobić zakupy.
15 min. wystarczy żeby kupić gofra a nie żeby zrobić zakupy.
Wprowadzenie płatnego parkowania w Piekarach będzie kolejnym marketingowym strzałem w stopę dla duetu TU ( po basenie i propozycji wykupienia mieszkań od Arrady). A piekarzanie i tak zaparkują za darmo na bocznych uliczkach lub parkingach osiedlowych
To ze miejsca zajmują pracownicy chyba nie ma znaczenia bo oni też przecież muszą mieć gdzie postawić swój samochód( dojeżdżają jak każdy zwykły pracownik do swego miejsca pracy) A wprowadzenie płatnego parkingu uważam, że nie zmieni faktu że do pracy dojechać muszą. Wykupią kartę usług publicznych i dalej ich samochód będzie stał “cały dzień”. Dlatego stworzenie parkomatów nie ma sensu, zablokuje to parkingi mieszkańców pobliskich osiedli, czy marketów.
Nigdy nie miałam problemu z parkowaniem na Szarleju. Zawsze się coś znajdzie!! Przypuszczam że parkomaty na Wyszyńskiego odstraszą potencjalnych klientów sklepików i będą uciekać do innych miast co już tak bywa.
Zgadzam się z przedmówczynią. Płatny parking doprowadzi do upadku sklepów tak jak to miało miejsce w Bytomiu kilkanaście lat temu.
Dokładnie! Przejeżdżam codziennie przez Bytomską i Wyszyńskiego, żeby zrobić drobne zakupy.
Jeśli moje zakupy mają być codziennie o kilka złotych droższe, to przerzucę się na markety i ich bezpłatne parkingi.
A wtedy niech sobie małe sklepiki upadają, trudno.
wprowadzić ograniczenia czasowe i zostawić te miejsca bezpłatne, strefa płatnego parkowania na ul. Wyszyńskiego jest kompletnym absurdem.
Powinno być darmowe. Wystarczy wprowadzić ograniczenie dwugodzinne, postawić strażnika miejskiego w cywilu w jakiś nieokreślony dzień (wystarczy raz w tygodniu) i wyłapać tych pracowników. Dostali by mandat jeden, drugi to by sie nauczyli a strażnicy by się też do czegoś przydali. Pozdrawiam
Zdecydowanie w tej sprawie powinny być przeprowadzone konsultacje społeczne z mieszkańcami. Z mieszkańcami, a nie wyłącznie z organizacjami pozarządowymi itp.
Głos powinni zabrać przedsiębiorcy mający swój biznes przy Bytomskiej i Wyszyńskiego. Z parkowaniem w mieście nie byłoby problemów, gdyby władze miasta prowadziły odpowiednią politykę. Politykę wybiegającą wyobraźnią nieco dalej niż rok do przodu.
Tutaj masz przedsmak konsultacji społecznych. Wyobrażasz to sobie w jakiejkolwiek większej skali?
Wyobrażam sobie, że mieszkańcy współdecydują o ważnych sprawach dla swojego miasta. Wyobrażam sobie, że władza bierze pod uwagę zdanie mieszkańców. Wyobrażam sobie, bo dialog pozwala rozwiązać wiele problemów i u niknąć konfliktów.
“Tutaj masz przedsmak konsultacji społecznych” – to świadczy, że temat jest ważny dla mieszkańców, ale należy pamiętać, że każdy blog rządzi się swoimi prawami.
To kwestia rozdziału kompetencji. Jaki jest sens wybierać samorząd, Prezydenta, Radnych nie dając im kompetencji do podejmowania w imieniu mieszkańców decyzji. Jeśli w każdej sprawie będziemy organizować konsultacje społeczne to niczego nie zrobimy. Polacy mają zamiłowanie do dysput i takie konsultacje mogą się ciągnąć w nieskończoność bez konstruktywnych wniosków – i tak w pewnym momencie musi być ktoś kto powie “wystarczy” i podpisze się pod decyzją.
Konsultacje społeczne z mieszkańcami organizuje się w ważnych sprawach, a nie oczywiście w każdej sprawie. Konsultacje są fundamentem budowania społeczeństwa obywatelskiego. Konsultacje nie odbierają w żadnym stopniu kompetencji ani prezydentowi, anie radzie miasta. Konsultacje mają ściśle określony czas trwania. Najlepiej zapoznać się z Kodeksem Konsultacji oraz z wieloma opracowaniami instytucji obywatelskich, wspierających ideę samorządności np. Fundacja im. Batorego , Instytut Obywatelski itd. Wybieram prezydenta i radnych aby byli moimi przedstawicielami w samorządzie a nie by mną rządzili. To są zwykłe prawa demokracji.
Oczywiście możemy wrócić do czasów słusznie minionych, w których to władza wiedziała lepiej czego oczekiwali obywatele.
Wiesz… generalnie ja nie jestem przeciw. Po prostu dla mnie to akurat nie jest sprawa na tyle ważna aby wymagała społecznych konsultacji. Czy Fundacja Batorego ustaliła w swoim kodeksie jakiś sposób określania, które sprawy są ważne na tyle aby uruchamiać procedurę KS? A druga sprawa, chyba nawet ważniejsza, jest taka, że aby takie konsultacje miały sens mieszkańcy najpierw muszą odrobić lekcje – zapoznać się z kompletem dokumentów odnoszących się do sprawy, poznać koszty i konsekwencje idące za wyborem tej czy innej drogi. Jeśli potraktować KS jako drogę do budowania społeczeństwa obywatelskiego to w zasadzie można prawie każdą sprawę rozpatrywać w ten sposób. Ale to musi być zorganizowana akcja – wcześniejsza publikacja dokumentów + zapewnienie przestrzeni do dyskusji + szeroko zakrojona akcja reklamowa.
Co masz konkretnie na myśli?
Pierwszą uchwałe w sprawie stref płatnego parkowania podjeli radni w lipcu 2009 roku.
Ówczesny prezydent S. Korfanty zwrócił uwagę na trudności z parkowaniem na ul. Wyszyńskiego.
Tempo rozwiązania problemu jest oszałamiające
albo raczej problem jest wyolbrzymiony
Kilkadziesiąt groszy to możesz żebrakowi rzucić i to jak nie będzie widział,chyba nie byłeś nigdy w strefie parkowania.Za rok to sam będziesz stawał pod marketem żeby nie płacić a pracownicy i tak będą mieli karnety na postój bo towaru nikt nie będzie nosił kilometr.Do Urzędu samochodem nie wjedziesz a przejście 100 czy 200 m to dla zdrowia. Podzielam pogląd o bezcelowości robienia stref parkowania przy jednej ulicy,wystarczy wykorzystać różnego rodzaju place i boczne uliczki.
Chyba raczej ty nie ogarniasz, ile w Bytomiu za 30min się płaci? Właśnie 50gr. No ale dla ciebie lepiej zapychac place (pokaż gdzie takowe się znajdują) i boczne uliczki (przy UM są dwie) i na żadnej nie ma nawet 30% żeby zaparkować. A jak w tygodniu w godzinach urzędowania znajdziesz mi miejsce 150m od UM, US, to jestem święty.
Oczywiście, że powinny powstać. Piekary mają jedną główną ulicę, ale jej długość to ponad 2 km…
Właśnie, że powinno być platne, bo zaparkowanie czy na Wyszyńskiego, czy Bytomskiej często graniczy z cudem, całymi dniami stoją tam auta pracowników i to nie raz zajmując po dwa miejsca, bo parkowanie jest dla tych osób jest czymś abstrakcyjnym. Opłaty chociażby po kilkadziesiąt groszy za 30min nikogo nie zbawi a ja przyjazdzajac czy to do UM, czy banku nie muszę drałować pół miasta.
Zdecydowanie tak, chcemy płacić – rejon “centrum”, czyli Wyszyńskiego i Bytomskiej powinien zostać objęty strefą płatnego parkowania. Tak jak wspomina mój przedmówca drobne kwoty za parkowanie nikogo nie zabolą, a pozwoli to na uporządkowanie aktualnej sytuacji, w której nie ma się gdzie zatrzymać, żeby zrobić zakupy i odjechać.
Alternatywą byłoby rozwiązanie “niemieckie”, czyli takie w którym nie płacimy za parkowanie, ale można się zatrzymać na max. 30 minut umieszczając za szybą odpowiednio ustawiony “zegar” – kierowcy zapewne kojarzą o co mi chodzi.
Niestety obawiam się, że w naszej rzeczywistości nie byłoby komu tego pilnować, a uczciwi kierowcy i tak przegrają z drobnymi kombinatorami…
cyt: “Niestety obawiam się, że w naszej rzeczywistości nie byłoby komu tego pilnować” Ten argument pada zanim jeszcze zdanie dojdzie do kropki. Bo skoro nie ma komu pilnować ograniczenia czasowego to nie będzie też komu pilnować stosowania się do parkometrów. I w drugą stronę – jeśli da się pilnować parkometry to da się również pilnować ograniczenia czasu postoju.
Skoro drobne kwoty nie zrobią na nikim wrażenia to też nikt nie przestanie okupować tych miejsc. Dla budżetu to pewnie też będą śmieszne kwoty, a funkcjonowanie będzie droższe od przychodów. Wniosek ? Strefa nie ma sensu.
najgłupsze by było otworzyć strefę na chwilę a potem ją zamykać, niepotrzebne zamieszanie tylko, oddać do innego miasta parkomaty i koniec tematu
to straszne żeby klient banku i petent w UM nie miał gdzie zaparkować a zwykły pracownik (a może mieszkaniec) zajmował mu miejsce
Dla mnie to dziwne co piszesz. UM ma parking płatny, bank obok ma parking tylko dla klienta a jak mieszkasz koło UM i banku to jakbyś rozwiązał problem parkowania? Na ul.Wyszyńskiego nie wszystkie kamienice mają wjazd do posesji i jakbyś mieszkał w któreś z nich to jak byś rozwiązał problem parkowania?
w Piekarach czyli mieście bez ścisłego, możliwego do wytyczenia i zamknięcia centrum nie ma sensu strefa, niestety, bo akurat spełnia ona zawsze swoje zadania jak tylko są ku temu warunki, u nas 2 długie ulice niestety nie sprzyjają SPP
Jesli Wyszynskiego bedzie platna to wszyscy beda parkowac na i tak juz zapchanych drogach szarleja. Wniosek potrzebny duży parking w centrum. Wie ktos co będzie z terenem po targowisku na sienkiewicza?.
To jest prywatny teren, więc na parking nie licz.
przy UM chyba jest parking ?