2015-04-15
Czas dwóch kółek… nadchodzi
O ścieżkach i trasach rowerowych nie należy rozmawiać w gabinecie, tylko w terenie. Dziś z szefem MOSIR-u, MCIiT-u, przedstawicielem Wydziału Inwestycji UM i zapalonym rowerzystą Jerzym Kozerą (który jest autorem zdjęcia) wyruszyliśmy na rowerowe trasy rekreacyjne. Spędziliśmy w terenie kilka dobrych godzin, przejechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów i mamy pierwsze wnioski. Trasy rekreacyjne są i to ciekawe. Wymaga to trochę pracy, ale czas najwyższy, żeby je przygotować i odpowiednio oznaczyć. Kolejny krok to stworzenie dla rowerzystów warunków do poruszania się po całym mieście, a następnie uruchomienie tzw. roweru miejskiego. W planie mamy kolejny przejazd – tym razem przez miasto – ulicami i chodnikami. Ponieważ rowerem nie wolno jeździć po chodnikach wyjaśniam, że chodzi o sprawdzenie, które z nich można udostępnić rowerzystom. Były już takie wnioski dotyczące np. chodnika przy ul. Bytomskiej. Będę teraz pisał nieco więcej o naszych planach dotyczących dwóch kółek, a rowerzystów uprzejmie zapraszam do dyskusji. Wasze sugestie i uwagi będą dla nas niezwykle cenne. Zaczynamy od tras rekreacyjnych, o których jutro napiszę słów kilka, przedstawiając szczegółowe propozycje, uwzględniające nasze dzisiejsze, praktyczne spostrzeżenia.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A propos roweru miejskiego to rozumiem, że miało by to być uzupełnienie KM ? Jeśli tak to musiało by być jakieś połączenie z sąsiednimi miastami tj. punkty przynajmniej dwa – w ścisłym centrum Bytomia i Michałkowicach.
Ciekawe miejcie to tereny polon-leśne pomiędzy obwodnicą a ul.Bytomską (na wysokości “lipki”.
Myślę, że wały nad Brynicą (Brzozowice – Kamień ) też można by jakoś zagospodarować i stworzyć rekreacyjną ścieżkę rowerową w kierunku Wojkowic czy Bobrownik, a stamtąd na Rogoźnik 🙂
Od Netto do Rogoźnika to już jest małe piwo, jedziesz mało uczęszczaną drogą gdzie jedzie autobus 721/722.
Ale do Netto trzeba jakoś dojechać ;p tzn. jakoś się da, ale niewiele osób zna tę trasę 🙂 Ja sama dowiedziałam się o niej stosunkowo niedawno 🙂
Ja przy niej mieszkam, więc znam te kocie łby. A na dole pozarastało.
Jak jesteśmy przy ścieżkach to może dało by się zrobić jakiś szpaler łączący Harcerską z Maciejkowicami ? Chodzi o jakieś nawet nie 100 mb.
Po zdjęciach na stronie UM wnoszę, że zmuszeni pracownicy dawno się z rowerem nie widzieli, bo dość zmarnowani 🙂 O ubraniu się w zimowe kurteczki nie wspomnę 🙂
Jeżdżę na rowerze przez cały rok – brakuje niestety dobrych dróg dla rowerów.Po remoncie dróg ostatnimi czasy to namnożyło się bardzo studzienek , które jest bardzo trudno ominąć ,nie mówiąc już o tym ,że zaczynają się zapadać ! Odnośnie stojaków dla rowerów to się zgadzam !
Witam,
Ja również chciałem wyrazić swoje zadowolenie z faktu, że w końcu coś się rusza w temacie 🙂 Korzystam z naszej ubogiej infrastruktury rowerowej dość często i zgadzam się z przedmówcami, że jeśli chodzi o komfort i bezpieczeństwo to nie wygląda to “wyjściowo” – delikatnie mówiąc. Dziury, guliki, muldy, krawężniki… no i te wspaniałe skrzyżowania z dróżkami dojazdowymi do ul. Bytomskiej. Jeśli do tego wszystkiego dorzucić jeszcze beztrosko hasające po ścieżce pieski, (oczywiście kompletnie niepowiązane ze swoimi spacerującymi właścicielami smyczą!!!) to robi się wręcz niebezpiecznie i faktycznie lepiej jechać ulicą 🙂 Jakaś kampania informacyjna w tej kwestii również mile widziana 🙂
Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością wyczekuję pierwszych efektów 🙂
Wreszcie, m.in. po to na Was głosowałem. Jedna pseudo ścieżka do KG to za mało. Z takich ścieżek łatwych do zrobienia proponuję:
1.Ścieżkię z KG wzdłuż drogi przez las na Józefkę, przy okazji będzie się przecinać ze ścieżką biegnącą z ogródków na wymysłów.
2.Na Józefce też jest szeroka droga, część można wygospodarować na ścieżkę, ewntualnie ul.Kamienną zrobić jednokierunkiową i mamy dużo miejsca, można taką ścieżkę połączyć z oś.Wschód.
3.Nie widzę poroblemu z utoworzeniem ścieżki wzdłuż ul.Oświęcmiskiej/Wyszyńskiego, przy Transmaszu mamy pseudo chodnik, który w zasadzie służy jako ścieżka rowerowa, a w samych Brzozowicach/Kamieniu mamy bardzo szeroką jezdnię i po obu stronach równie szerokie chodniki.
4.Podpunkt 3 możemy połączyć z Brzezinami, ewentualnie Manhatan z Dąbrówką i w zasadzie mamy połączone całe Peikary.
Problem jedynie z ul.Bytomską i Centrum, ale i tam można będzie cos wymyśleć. Wiadomo kasy nie ma, wszystko pokolkel, ale wirzę w Was.
1. Gdzie dokładnie ta ścieżka na Wymysłów ?
3. Bardzo szeroka jezdnia gdzie na Szarlej trzeba jechać rowerem środkiem pasa, bo takie koleiny są. Ciekawe kiedy ktoś coś z nią zrobi ? ( między Piekarską, a Związkową)
Jeśli już ktoś wspomniał o koleinach: przejazd rowerem drogą obok Lidla, to bardzo… ciekawe doświadczenie.
Ścieżka na Wymysłów biegnie od ogródków działkowych na starym osiedlu, przez las, przecina drogę prowadzącą z KG na Dobieszowice i kończy się przy zbiorniku wodnym Kozłowa Góra.
Czyli nad Jezioro, na wał do parku ? I wy na to narzekacie ? Przecież po tej ścieżce chodził i doglądał sam super gospodarz 😛
Ja nie narzekam, fajnie, że jest ta droga. Ale ona w zasadzie była od zawsze, tylko jakiś czas temu postawili znak i wysypali jakimś żwirem i tadam doroga rowerowa gotowa 😉
To drogą rowerową jest od bardzo dawna tyle, że był etap, że była kompletnie zdegradowana, bo ktoś mądry inaczej wpadł na pomysł, że wielkie drzewa z Brynickiej można załadować na przyczepy w traktorze i dawaj przez las. Koleiny były nie z tej ziemi.
I nazywanie tego drogą na Wymysłów jest grubą przesadą. A już myślałem, że faktycznie istnieje jakiś fajny skrót.
jak dla mnie jezdzenie po centrum miasta to bezsens..same spaliny i ogolne niebezpieczenstwo z tytulu tepych kierowcow..rowery miejskie?fajny pomysl..ale we Wroclawiu tu raczej nie ma po co tego wprowadzac w zycie,lepiej zrobcie polaczenie ciezki rolkowo rowerowej kopca z parkiem na ksieznej gorze
Nikt cię nie zmusza, to jest tylko możliwość. Aż tak strasznie z tą jazdą po drogach nie jest, więc więcej ci się wydaje niż o tym wiesz.
Podobno znowelizowano przepisy dotyczące wałów wzdłuż koryt rzecznych, można to wykorzystać. W ten sposób powstałaby trasa rowerowa z Osiedla Wieczorka na Dąbrówkę.
To jest prezydent.
A nie tylko się wozić czarną limuzyną.
Masz rację ,ale za dużo nie chwal bo spocznie na laurach.
Mnie najwięcej o Korfantym powiedział wpis o tym, że go wozili na obiadki w trakcie pracy. Dla mnie to znaczyło tylko tyle, że Korfanty czuł się jak książę, któremu my maluczcy mieszkańcy możemy mu skoczyć.
korfanty tez cos probowal http://stanislawkorfanty.pl/blog/2014/04/sciezka-do-drobnej-poprawki/
Tak, spacer po ścieżce rowerowej.
To co jest w naszym miescie, jeśli chodzi o drogi rowerowe to …zenada. 3 czy 4 km od Bytomskiej do Kopca i do Kozłowej Góry na której krawężniki układali chyba te same magiki z Turcji co studzienki na Przyjaźni w Dąbrówce. Aha zapomniałem o trasie rowerowej od ogródków w kierunku Cegielni. Rekraacyjnie na rowerze to sie jeździ wzdłuż Pogorii IV i wokół Pogorii III.
To prawda, ale… to nie jest tylko problem Piekar Śląskich. Po prostu kiedyś nie brano rowerów pod uwagę i kiedy zaczęto – powstały takie odcinki, krótkie, nie połączone w jedną całość. I obecnie, w przypadku zwartej zabudowy nie można liczyć na to, że ktoś wybuduje nowe ścieżki, niezależne od chodnika i drogi, oddzielone pasem zieleni itp… Można jednak szukać innych rozwiązań i to właśnie próbujemy robić.
Dobrze że wspomniałeś o ścieżce wzdłuż ogródków do cegielni.To jest katastrofa.
A możecie jaśniej gdzie to jest ta cegielnia ?
Zalany teren w lesie Dioblina, gdzieś w połowie drogi przez las między os. Wieczorka a Kozłową Górą.
Rozumiem, że to nie ta ze Starego Osiedla na Świerklaniec przez las ? Czyżby ścieżka, która bodajże wychodzi w połowie tamy albo zły trop ?
To wlasnie ta droga 🙂
Prowadząca od ogrodów działkowych do zapory, główna sciezka po lewej jest ‘cegielnia’. Przynajmniej ta wedle mojej wiedzy.
Ciesza mnie te decyzje ale poczekam na realia… Date decyzji zapamietam i mam nadzieje, ze jej nie wykorzystam… Panie Krzysztofie, trzymam, wbrew pozorom, kciuki… Zycze powodzenia. Pozdrawiam.
Nie bądż taki dokładny w wypominaniu dat.Ważne że się coś robi i co z tego że być może będzie poślizg .Tobie wszystko wychodzi w terminie?
Doprowadzi temat do końca, bo to nic specjalnie skomplikowanego, a przy okazji realia jazdy na rowerze zna doskonale.
Jeśli wyznaczycie jakieś ścieżki na chodnikach wzdłuż Bytomskiej to uprasza się o nie stawianie znaku zakazu poruszania się rowerem po drodze !!! Ja przypominam, że ścieżki rowerowe wprowadza się z myślą o bezpieczeństwie rowerzystów, a nie z chęcią pozbycia się ich z dróg, a tak jest właśnie w Piekarach. Świadczą o tym znaki na Lipce, które mam nadzieję znikną ! Widziałem, że sam też nie korzystasz ze ścieżki, a z drogi, z dbałości o własne zdrowie. Oczywiście nie muszę też tłumaczyć, że dla osoby, która porusza się rowerem względnie szybko, a nie rekreacyjnie poruszanie się ścieżkami chodnikowymi jest niebezpieczne np. z tego względu, że przecinając poprzeczne ulice ścieżki rowerowe są przez puszkowych ignorowane notorycznie mimo, że mają obowiązek ustąpić. Także niewygodne przez krawężniki. No chyba, że będą ścieżki wyznaczone na asfalcie gdzieś tak jak to jest w Katowicach np. na Jankego czy granicy z Kochłowicami. Byle tylko taki wyznaczony asfalt nie zawierał samych gulików i szło je w tym obszarze ominąć. A może by tak wkońcu zacząć stawiać jakieś stojaki ? W tym mieście nie ma gdzie roweru przypiąć i pozostawić.
Ruch na chodniku będzie dopuszczony – czyli rowerzysta będzie miał możliwość legalnego przejechania przez miasto w taki sposób, natomiast jeśli woli drogą, to nie ma przeszkód. Postaramy się to nawet ułatwić odpowiednim oznakowaniem. Co do zakazu na Lipce, to jest on absurdalny, bo jadąc rowerem szosowym po “ścieżce rowerowej” można jedynie zniszczyć koła. Nie mówiąc już o tym, że nie ma bezpiecznego włączenia się z drogi na ścieżkę rowerową w miejscu ustawienia znaku oraz bezpiecznego włączenia się ze ścieżki rowerowej na drogę w miejscu, gdzie ścieżka się gwałtownie kończy wiatą autobusową…
No dokładnie, to włączenie jadąc z północy na południe to też fakt, ale co się dziwić jak to tworzyli “rowerzyści gawędziarze”. Poniszczenie felg to jedno, ale ja proponuję, bo masz blisko, spróbować przejechać się jakimkolwiek rowerem od wiaty na Lipkę więcej niż 10-15 km/h po tych progach zwalniających – mam na myśli obniżenia całości pod wjazdy na posesję. Kolejna sprawa to ta ścieżka jest już ze starości pozapadana i przy okazji są porobione koleiny przez puszki, które na tej drodze nie raz stają.
A dało by się zrobić coś z progami zwalniającymi ? Odkręcić ostatni fragment albo chociaż spiłować o kilka centymetrów aby dało się zmieścić jednośladem. Mam na myśli próg na Skłodowskiej.
I może dobrze by było zainwestować w znaki ostrzegawcze o przecinaniu drogi rowerowej ? To doklejanie rowerka to znaku informującego o przejściu dla pieszych to jest jakieś nieporozumienie. Mam tutaj na myśli Kozłową Górę przy dojeździe do Brynickiej.
Widzę, źe następuje gięcie tzw. “pały” w drugą stronę. Jeśli jest ścieżka, to rowerzysta nie ma nic do szukania na jezdni! Może kierowcy samochodów też powinni mieć prawo wyboru czy pojadą jezdnią czy ścieżką? Nie popadajmy w rowerowy fanatyzm!
Ma Pan rację, i jednocześnie jej nie ma. Jeśli jest ścieżka rowerowa (prawdziwa a nie umowna), mająca odpowiednią długość i prowadząca z punktu A do punktu B to ma Pan rację, jeśli natomiast są fragmenty ścieżek, nie połączone ze sobą, bez możliwości płynnego i bezpiecznego włączenia się do ruchu na drodze to racji Pan nie ma. Natomiast z perspektywy roweru szosowego ścieżka rowerowa z kostki, z dziurami i krawężnikami nie spełnia wymogów.
Po co ty mu tłumaczysz jak on i tak nie zrozumie, bo rower zna tylko z widzenia. Jak go w korku miniesz to pewnie ci taki z wkur…nia zajedzie drogę.
Cytuję: “jadąc rowerem szosowym po „ścieżce rowerowej” można jedynie zniszczyć koła” – to po co Wam te scieżki? :))) Chcecie jeździć po jezdni, to nie zawracajcie gitary…
Człowieku cały czas pokazujesz, że nie masz pojęcia o temacie, więc po co z tobą dyskutować ? To prowadzi donikąd.
Zaczynają się zlatywać puszkowe kaleki z bólem dupy…
no.. i znów spotykam bezczelnego rowerzystę hmmm… chyba coś z Wami nie tak 😀 i nie dziwota że jesteście źle traktowani na drodze 😀
Do lustra popatrz najpierw.
Super super super! Wreszcie!