2015-08-15
Zrzucam zbędne kilogramy. Od kilku miesięcy zwiększyłem ilość wysiłku, a zmniejszyłem pochłaniane porcje jedzenia. Jem systematycznie, więcej warzyw i owoców niż słodyczy i… Z wyjściowych 84 kg zrobiło się już 77 kg. Człowiek od razu czuje się lepiej, na basenie nie trzeba się wstydzić i w ogóle jakoś tak jest “lżej” i optymistyczniej. Przede mną jeszcze 2 kg do ideału. 🙂
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Też bym potrenował….ale nie mam z kim.
Samemu najlepiej
Zależy co chce trenować 🙂 Zawsze można kogoś ciekawego po drodze do pary złapać 🙂
a kogo to interesuje?!!!
Jak cię nie interesuje to wy…jdź.
Super ,że promuje Pan sportowy styl życia może coś wreszcie ruszy wśród młodych,a krytykanci zawsze się znajdą
A ja mam pytane z innej beczki. Ostatnio często słychać syreny alarmowe, np, przed chwilą, dzisiaj również obudziły mnie o 4:15. Dlaczego tak często są włączane? Jak będą wyły z jakiegoś ważnego powodu, to człowiek nie będzie reagował, bo przecież co kilka dni je słychać…
W Kamycach niedawno buczeli, a oni zawsze buczą do wyjazdu. A, że susza to robić mają co.
Jaka dyskusja z tekstu o niczym 🙂 🙂 Każdy powinien wyglądać tak, zeby być zadowolonym. Wskaźniki, opinie innych ludzi to se można wrazić. Zwłaszcza, że każdy madry dopóki temat jego nie dotyczy. Ja tam próbowałem diety, ale w końcu piwo i golonko wygrały z dobrymi chęciami. A do 92 kilo też się można przyzwyczaić.
Nie do końca, bo kluczowy nie powinien być wygląd, a zdrowie. Nadwaga, otyłość, piwo, golonki to tykająca bomba. A z dobrymi chęciami to trzeba mieć trochę samozaparcia. Ja np. się zaparłem, że będę powtarzał nie za dużą serię ćwiczeń, trwam tak już kilkanaście lat. Lepiej się czuję i lepiej wyglądam, polecam.
Rower pomoże !
Ja schudłem od początku sezonu rowerowego 8 kg chodź jem dużo więcej niż w sezonie zimowym.
Po aktywnym spędzeniu czasu na łonie natury apetyt dopisuje:)
Myślę, że każda aktywność jest pozytywna i przynosi efekty. Ja łączę rower z bieganiem i treningami na siłowni. Żeby osiągnąć efekt konieczne było ograniczenie cukru. Duży przeskok stanowiły napoje: herbata bez cukru, coca-cola zero i woda, woda, woda… No i brak czekoladek, chipsów i takich tam, choć czasami jest ciężko.
I właśnie bieganie i siłka, z własnego doświadczenia stwierdzam, że rower raczej słaby jest (na pewno zależy od ilości jazdy, a tej musi być bardzo dużo, żeby osiągnąć pożądany efekt). Coca cola zero to jest marketingowy bełkot, coca cola powinna być wyłącznie od święta podobnie jak inne napoje gazowane, a niektórzy wręcz nałogowo to świństwo piją. Widzę, że wzrost to pilnie strzeżona tajemnica, ale na oko można stwierdzić, że 75 kg to wg wskaźnika BMI nadal nadwaga.
To zależy nie ile się jeździ, ale jak się jeździ. Wzrost to 168 cm – jeśli to tak ważne. BMI bym się jednak nie przejmował, bo to zależy od budowy ciała i ilości czasu spędzanej na siłowni. No niestety, mięśnie trochę ważą 😉 A tak na poważnie, jak ja mam nadwagę to współczuję społeczeństwu 😉
Bez urazy, ale jakoś zawsze odnosiłem wrażenie, że mniej :P. No, ale dobra 168 cm. Tak dużej wagi do BMI oczywiście nie ma co przykładać, ale powiedzmy sobie szczerze, że jednak te 84 kg to już prawie otyłość i jednak tu bym tego tak nie bagatelizował. Choć mięśni też trochę mam to też bym się tym przesadnie nie zasłaniał. Także dużo jeżdżę, ale niestety jakby nie jeździć to tylko najmniej istotne partie głównie chodzą. Siłka chyba się sprawdzi najlepiej. A już na pewno nie zasłaniałbym się w tym wypadku “bo inni mają gorzej” 🙂
Siłownia się sprawdzi, ale pod pewnymi warunkami. To nie może być trening siłowy, tylko wydolnościowy. Wiele osób “odchudza” się wyciskając, a to się nie sprawdza.
“coca-cola zero” niestety ale, Skład na 250ml to, 0g cukrów, tłuszczu, sodu i tłuszczu nasyconych a 0,5 kcal. Niestety posiada ona taki o to skład: Woda, dwutlenek węgla, barwnik karmel E 150 d, kwas: kwas fosforowy, substancje słodzące to cyklaminian sodu, acesulfam K, aspartam, aromaty w tym kofeina, regulator kwasowości cytrynian trisodowy. Czyli chemia. A jak dobrze wiemy, chemia oznacza, że jest niezdrowa. Każdy łapie się na ten chwyt, że nie ma tam cukru, niestety są tam cukry tylko te inne cyklicznie te podejrzane.
Polecam wodę i wodę i jeszcze raz wodę. Jak ktoś chce mieć ją smakową, to samemu może tą wodę przyrządzić z owocami (np: jabłka pokroić w plasterki, wrzucamy do dzbanuszka zalać ciepłą wodą (nie gorącą) włożyć do lodówki na 2h tak aby ten sok się z owoców rozpuścił w wodzie i potem popijać, to będą te naturalne smaki.
Dlatego napisałem: woda, woda, woda… ale czasami człowieka kusi…
Z wodą smakową już nie przesadzaj, nie sądzę, żeby np. takie biedronkowe były jakieś straszne.
Panie Anonim, woda smakowa w każdej butelce czy to truskawkowa czy to cytrynowa. Tam są cukry sztuczne. Kwas cytrynowy E330, który reguluje kwasowość i wydłuża okres przydatności do spożycia. Zbyt duże spożywanie może zaburzać wchłanianie wapnia i zakwaszać organizm – ale nie jest szkodliwy dla zdrowia.
Benzoesan sodu E211 – zapobiega rozwojowi drobnoustrojów. Ciągłe spożywanie, zatrzymuje wodę w organizmie, powodując przy tym obrzęki. Utrudnia prawidłową pracę przewodu pokarmowego i trawiennego, bo podrażnia śluzówkę żołądka.
Pamiętajmy iż w tych butelkowanych znajduje się cukier lub syrop glukozowo – fruktozowy, specjalnie dosładzane sprawiają, że dostarczamy puste kalorie, które prowadzą do rozwoju próchnicy, nadwagi i cukrzycy. No i na koniec zagęszczony sok 0,1%.
Taka butelka 1,5l ma 240 KCAL czyli 60 g węglowodanów m.in 12 łyżeczek cukrów.
Dobrze, ale nie muszę być dietetykiem, żeby stwierdzić, że taka woda smakowa jest dużo lepsza od tych wszystkich gazowanych, z coca-colą na czele. Cola dopiero powoduje próchnicę. Ba, sam fakt, że można nią odrdzewiać śruby mówi sam za siebie.
Hahaha, na basenie nie trzeba się wstydzić, dobre to było 🙂 Tak mi się wydawało, że na tych zdjęciach ten Turzański jakiś taki …hmmm… masywny. A ile wzrostu ? Bo pachnie nadwagą jak nic. Rower niestety nie pomoże, a w pierwszej kolejności trzeba tak po prostu mniej żreć. Od słodyczy można się odzwyczaić i może do nich nie ciągnąć tak po prostu, niekoniecznie z powodu wagi i tuczenia.
Wciepnij swoje zdjęcie – ocenimy
Co za idiota.