2016-04-06
Stanisław Korfanty odwołany… ostatecznie
Radny Stanisław Korfanty został w listopadzie ubiegłego roku odwołany przez radnych z funkcji Wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Już podczas sesji miał zastrzeżenia do podjętej decyzji, gdyż w głosowaniu posłużono się niewłaściwymi kartami do głosowania. Otóż poza rubrykami “za” i “przeciw” na karcie do głosowania znalazła się (a nie powinna) rubryka “wstrzymuję się”. W głosowaniu 13 radnych było “za”, 5 radnych głosowało “przeciw”, a 5 wstrzymało się od głosu. Głosy wstrzymujące zostały uznane za głosy nieważne. Sprawa trafiła do wojewody, który mógł unieważnić decyzję radnych, ale tego nie zrobił. Sprawa została zamknięta ostatecznie w lutym. Na ostatniej sesji Rady Miasta radny Stanisław Korfanty miał pretensje do Przewodniczącego Rady Miasta, że nie przekazał pisma wojewody wszystkim radnym. Sedno rozstrzygnięcia jest następujące:
“…W ocenie organu nadzoru uchybienie nie miało wpływu na wolę Rady Miasta w przedmiocie odwołania Pana St. Korfantego z funkcji Wiceprzewodniczącego Rady Miasta, zaś decydująca w tym względzie jest okoliczność, że za odwołaniem głosowało 13 radnych, a przeciwko odwołaniu 5 radnych. Zatem nawet gdyby zakwalifikować głosy wstrzymujące się jako głosy oddane przeciw odwołaniu, wynik głosowania nie uległby zmianie…”
Organ nadzoru uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności uchwały, choć faktycznie podjęto ją z naruszeniem prawa – głosując na kartach, które oprócz “za” i “przeciw” miały rubrykę “wstrzymuję się”.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
warto było mącić ?
he, he, he,
Uważam,że powinien na samym początku wylecieć z rady miasta-przede wszystkim za zmarnotrawione pieniądze mieszkańców m.i chodnik na ul.Bytomskiej.Przed wyborami wymienił chodnik na nowy a mógł zacząć od wymiany sieci wodnokanalizacyjnej,ale po co? – mam jeszcze czas!.Po czasie chodnik zdemontowano,wymieniono sieć wodnokanalizacyjną i położono nowy.Pytanie-gdzie podział się stary? i dlaczego płacimy dwa razy za jedną robotę?.To jest jeden z wielu powodów których nie wymieniam bo za dużo byłoby czytania.Uważam że należałoby usunąć go z rady miasta i rozliczyć ze zmarnotrawionych pieniędzy,natomiast jeśli chodzi o panią Kossakowską to pomimo tego iż zrobiła trochę dobra dla niektórych mieszkańców to również postawiłbym kilka znaków zapytania-uważam że przede wszystkim trzyma się korytka-podobnie jak większość kochanej władzy na Wiejskiej. Dziękuję
I bardzo dobrze, mógłby jeszcze wylecieć z Rady Miasta z hukiem.
jestem za !
Dlaczego?
Jakoś nic o tych swoich zastrzeżeniach nie pisał na swoim blogu … dziwne
To był blog wyborczy, teraz już go nie ma prawie. Przespał cały kwartał – ani słowa nie napisał. Ostatni wpis to życzenia… noworoczne. Zapomniał nawet o Wielkanocy. Blogerem to on nie będzie.
oglądanie świata przez lornetkę powoduje skupienie się na szczegółach, z pominięciem o wiele szerszego obrazu, na który akurat lornetka nie jest skierowana…
1.”Sprawa trafiła do wojewody, który mógł unieważnić decyzję radnych, ale tego nie zrobił. ”
2. “faktycznie podjęto ją (uchwałę) z naruszeniem prawa”
Może szanowny Obserwator odniesie się do powyższych punktów z jakimś błyskotliwym komentarzem.
Szerszy obraz to taki, iż radny S.Korfanty co innego mówił 8 grudnia 2014 r. a co innego robił. Było to też dokładnie widać na komisjach i sesjach.
Wydział Nadzoru Prawnego Wojewody stwierdził, że “analizując okoliczności podjęcia przez Radę Miasta Piekary Śl. (…) uchwały w sprawie odwołania radnego Stanisława Korfantego z funkcji (…) wszystkie wymogi (…) zostały przez Radę Miasta Piekary Śląskie zachowane”
“W ocenie organu nadzoru uchybienie powyższe nie miało wpływu na wolę Rady Miasta Piekary Śląskie w przedmiocie odwołania Pana St.Korfantego”
Jeżeli radny S.Korfanty nie zgadza się z tymi stwierdzeniami, to może sprawę oddać do sądu jak to często sam doradzał innym.
Czym innym jest podjęcie uchwały z nieistotnym naruszeniem prawa w nieświadomości, a czym innym w sytuacji gdy ta świadomość była, co miało miejsce w poprzedniej kadencji.