2016-10-20
Dziś odbyliśmy kolejną turę rozmów dotyczących mieszkań należących do Arrady. W Warszawie spotkaliśmy się z głównym wierzycielem – czyli bankiem, w którym spółka ma największe zadłużenie. To nie są łatwe rozmowy, ale trwają. Szukamy także źródeł przynajmniej częściowego finansowania zewnętrznego tego przedsięwzięcia. Mieszkańcy wspierają nas zbierając podpisy z prośbą do sędziego komisarza o przyznanie miastu prawa pierwokupu mieszkań w celu zabezpieczenia interesu społecznego. Czas założyć spółkę miejską, której celem będzie zakup tego co pozostało po Arradzie. Jeszcze w tym miesiącu przedstawimy temat radnym.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Turzański wam załatwi albo Was załatwi:-)
Bardzo proszę o informację kto zbiera te podpisy do sędziego komisarza. Do mnie nic nie doszło , a też znalazłabym osoby , które chętnie się pod tym podpiszą. Dla nas jest to sprawa priorytetowa. Od kilku lat żyjemy w niepewności i kiedy już tak blisko dobrego rozwiązania , to się może okazać ,że wszystko poszło na marne.
Kolejna spółka, kolejne stołki ?? A ZGM nie może przejąć zarządzania tym osiedlem? A przejmie Gmina, tak bardzo potrzebujecie kolejnych stołków?
Drugie pytanie rusza pilotażowy rządowy program budowy mieszkań czy na terenie Piekar Prezydent Miasta wytypował do Wojewody Śląskiego jakieś tereny pod zabudowę wielorodzinną? Czy przespano kolejną szanse na rozwój Piekar?
Stołki stołkami, posady posadami to jedno.
Najpewniej chodzi o to, że spółka taka jako odrębny podmiot może zaciągać zobowiązania kredytowe “na swoje konto” co nie wpływa z księgowego punktu widzenia na wzrost zadłużenia miasta.
Widocznie stan miejskich finansów jest tak mocno “napięty”, że miasto nie może pozwolić sobie na “bezpośrednie” zaciągnięcie kolejnego kredytu i wykup bloków lub chce zostawić sobie “zapas na zaciągnięcie kredytu” w razie jakiś nieprzewidzianych wydatków, które trzeba będzie ponieść a miejski budżet może ich nie udźwignąć. Dlatego powołana będzie spółka celowa, żeby to ona zaciągnęła kredyt (który niby spłacać mają mieszkańcy bloków arrady)
Ot i tyle moim zdaniem 🙂
Taka trochę “kreatywna księgowość”
De facto miasto zaciąga kredyt a po stronie zobowiązań nic się nie zmienia 😀