2016-11-22
7EW – Neal Stephenson
Na pierwszych stronach wybuchł księżyc rozpadając się na siedem części. W konsekwencji w ciągu dwóch lat rojem meteorytów zostanie zniszczona ziemia. Ludzkość ratuje się budując stację kosmiczną, w której przeżyć mają nieliczni. Zaledwie garstka wybrańców. To złudna nadzieja i jedynie rzecz, która ma uspokoić ludzi na ziemi, że coś po nich pozostanie. Nie pozostanie, bo nasza technologia nie pozwala na dłuższą metę przeżyć ludziom w kosmosie… Wow! Ta książka już po pierwszych stronach (a jest to całkiem sporych rozmiarów tomisko) wciąga i pozwala się oderwać od rzeczywistości i codziennych problemów. Nie mam pojęcia jak rozwinie się akcja, nie wiem jak to wszystko się skończy. Ale jestem niezmiernie ciekaw i tym właśnie dzielę się z Wami. Czyż może być lepsza rekomendacja?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN