STATYSTYKI
- Liczba online: 1
- Liczba postów: 10,288
- Liczba komentarzy: 81,346
- Liczba odwiedzin: 5,373,498
- Blog istnieje już: 7061 dni
Kategorie
- - 13(nie)straszna - (8)
- - Pytania i odpowiedzi (1)
- - REGULAMIN - (2)
- Audiobook (2)
- Bez kategorii (2614)
- Biznes (72)
- Dyktator 7 wysp (107)
- Dyktator w waszej wersji (5)
- DYSKUSJA (8)
- Dzieciaki z DPS (5)
- Edukacja (153)
- Historia (93)
- Inwestycje (748)
- KORONAWIRUS (40)
- Kronika policyjna (211)
- Książki... które czytam (151)
- Kultura (899)
- Listy (65)
- Odpady (89)
- Off-topic (1)
- Piekarskie legendy (10)
- Piekary Śląskie (5475)
- Polityka (1544)
- Popeye (9)
- Poseł Ściebiorowski (25)
- Przetargi (45)
- Sport (800)
- SUBIEKTYWNIE (101)
- UMWETU (219)
- vlog (3)
- Wybory samorządowe (240)
- WYPRAWY (1)
- Zdrowie (246)
OSTATNIE KOMENTARZE
Witam ważne ,że dużo się robi ! Ale co zrobić z mieszkańcem ...
W mojej opinii w naszym mieście jest coraz więcej pofalowany...
Zastanawiam się, jaka będzie różnica w kosztach przy tej pod...
Nikt nie neguje faktu, że Radni PiS i TG zagłosowali przeciw...
Czyli opozycja to "obowiązkowe 10" na nie? Inne przyciski i...
KONTAKT
PREZYDENT MIASTA
Sława Umińska - Kajdan
WICEPREZYDENT
Krzysztof Turzański
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Dlaczego uważacie że Kazimierz Karolczak nie sprawdziłby się lepiej od Romana Urbańczyka na fotelu prezesa związku? Po pierwsze jest to osoba z zewnątrz, która nie jest związana z obecną sytuacją w KZK GOP. Po drugie (odnośnie pierwszego), przez długie lata osoby zasiadające we władzach KZK GOP będą mogli sobie wpisać owe doświadczenie. Czy to na pewno czyni ich lepszymi kandydatami?
Moim zdaniem KZK GOP potrzebuje menadżera, który będzie działał zgodnie z misją związku. Oczywiście dobry menadżer tworzy sobie odpowiednie zaplecze ekspertów. Chyba na menadżerskich studiach podyplomowych MBA głupot nie uczą więc śmiem twierdzić ze komunikacja publiczna byłaby lepiej zarządzana przez osobę bez doświadczenia ale za to z odpowiednim podejściem do metodologi zarządzania.
Stanowisko Prezesa Związku jest stanowiskiem wymagającym wiedzy w zakresie organizacji transportu publicznego oraz (a nawet przede wszystkim) doświadczenia w tej branży. Można skończyć najlepsze szkoły, ale nie od dzisiaj wiadomo, że to praktyka uczy pracy na danym stanowisku. Często wiedza teoretyczna nie wystarcza.
Ja obawiam się, że niedoświadczona osoba “wsadzona” na ten stołek może stać się marionetką “doświadczonych” służących “dobrą radą”.
Mogę się mylić, ale z jakichś powodów w konkursach na wszelkie stanowiska urzędowe wymaga się doświadczenia zawodowego.
Jeżeli KZK nie określi takich wymagań, to najzwyczajniej będzie pachniało wsadzeniem “kolesia”, który nie zmieni niczego.
Roman U ma tzw. doświadczenie. Tylko co z tego wynika skoro od lat doświadcza czegoś o czym bladego pojęcia nie ma ? A ludzie i gospodarka na Śląsku doświadcza efektu tego doświadczenia.
Nie zgadzam się z tym co napisałeś. Właśnie stanowisko prezesa wymaga dobrego menadżera, który stworzy odpowiedni zespół ludzi do pracy na rzecz komunikacji publicznej. To zespół powinien wypracowywać rozwiązania na rzecz poprawy jakości komunikacji publicznej i poszerzać wiedzę na jej temat. Poza tym nigdzie na kierunku zarządzania nie uczą by działać wbrew misji. Każdy menadżer wie że to on ponosi odpowiedzialność i żaden nie będzie działał wbrew misji podmiotu, którym zarządza. Obecny prezes zdaje się że skończył wydział transportu a nie zarządzania więc nie wiem dlaczego twierdzicie że profil wykształcenia nie ma znaczenia do piastowania tego stanowiska? Pewne stanowiska wymagają zupełnie innego podejścia i oczywiście masz prawo się nie zgadzać. Jednakże uważam że osoba po studiach na wydziale transportu nie jest odpowiednia do zarządzania tak jak osoba po studiach podyplomowych MBA w zarządzaniu.
Na koniec od razu zaznaczę że nie ma dla mnie znaczenia czy następcą pana Romana będzie pan Kazimierz. Nie mniej jednak uważam że doświadczenie w zarządzaniu komunikacją miejską jest tu najmniej ważne dla tego stanowiska. Poza tym może przyjdzie czas że ocena działań prezesa będzie na bieżąco a nie po iluś latach. Nie bójmy podejmować tej próby i stawiać na dobrych, odpowiedzialnych menadżerów.
Problem w tym, że tam nie ma ani dobrego menedżera ani dobrych szeregowych pracowników do zmian. Romanowi brakuje przede wszystkim wiedzy ekonomicznej, bo większość jego wypowiedzi w kwestiach ekonomicznych to zwykła błazenada i kompromitacja. Doświadczenia w komunikacji mieć nie trzeba, ale trzeba mieć wiedzę w kwestii tej komunikacji, bo zarządzanie transportem publicznym jest znacznie bardziej skomplikowane niż zarządzanie Biedronką. Tutaj nie ma prostego przełożenia najprostszej zasady ekonomii, że wraz ze spadkiem ceny rośnie popyt. Dużo trudniej tym zarządzać niż transportem towarów, bo palety będą “tańczyć jak im zagrasz”, a pasażerowie już nie.
Skoro do pracy dotychczasowego prezesa są zastrzeżenia po co czekać kolejne pół roku ze zmianą?
Na to żeby pan Urbańczyk miał czas na udobruchanie, omamienie obietnicami Prezydentów i pozostanie dalej na stołku?
Znaleźć kandydata z wiedzą, doświadczeniem oraz konkretną wizją na KZK GOP i dokonać zmiany
Kandydatów chętnych to pewnie będzie na pęczki. Ale kto to ogarnie? Macie jakieś propozycje – bo ja nie mam pomysłu. Oni pewnie też nie – i skończy się bez zmian, albo na zmianie, która nie przyniesie efektu.
Stawiam kasztany do orzechów, że za pół roku na emeryturę przejdzie.
Pół roku Urbańczyk poświęci na reformę KZKGOP czy na “pozyskiwanie” głosów prezydentów?
Nawet gdyby tak było i doszło by do oczekiwanej przez wielu dymisji Urbańczyka, to i tak na Jego miejsce chcą wsadzić kolejnego człowieka bez doświadczenia…
To nie ma sensu i nie przeniesie dobrych zmian…
znawca od wszystkiego i od niczego
Dziękuję że sie przedstawiles.
Na co te pół roku ? Chyba na spakowanie 😀 Jeden spadochroniarz odejdzie, drugi przyjdzie, czyli wszystko po staremu. Czyli było, jest i dalej będzie g*wno nie komunikacja.