2017-01-23
Rozmowy o rządowej reformie edukacji
Selfie z uczniami w MG1 i przybite piątki z uczniami MG2, ale także smutek, a nawet łzy. Reforma edukacji nie należy do tematów łatwych i przyjemnych, a każda zmiana budzi obawy. Spotkanie z rodzicami i nauczycielami obu szkół również było pełne emocji, gdyż w tym środowisku rządowa reforma edukacji, delikatnie mówiąc, entuzjazmu nie budzi. Staraliśmy się wytłumaczyć wszystkie założenia, powody zmian i odpowiedzieć na pytania oraz wątpliwości. Przede wszystkim poprosiliśmy jednak o pomoc w przejściu tego trudnego dla nas wszystkich okresu. Wbrew pozorom w porównaniu z innymi miastami (słyszałem, że prowadzone są losowania, gdzie trafią uczniowie poszczególnych klas), reforma edukacji w Piekarach Śląskich będzie miała przebieg naprawdę łagodny. Co nie zmienia faktu, że będą zmiany, których “ciężar” poniosą głównie uczniowie, którzy zadawali sporo konkretnych pytań. Na niektóre z nich, podejrzewam, odpowiedzi nie znają jeszcze nawet przedstawiciele rządu: “co się stanie, jeśli jakiś uczeń będzie powtarzał pierwszą klasę gimnazjum?”. Sugerujemy nie korzystać z takiej możliwości. Trzymając się jednak gruntu lokalnego omawialiśmy kwestię podziału klas, prowadzenia zajęć wychowania fizycznego, kosztów dojazdu do szkoły itp. Uczniowie przede wszystkim chcieli gwarancji, że będą ich uczyć ci sami nauczyciele, a w planie zajęć nie zajdą poważniejsze zmiany. Obawiali się przerw i niesprawiedliwego traktowania przez dyżurujących nauczycieli z innej szkoły, ale rozwialiśmy te obawy – dyżury będą prowadzić nauczyciele obu szkół. Rozważamy także na wniosek rodziców postawienie balonu i przykrycie boiska przy szkole w sezonie zimowym, żeby wydłużyć czas korzystania z tego obiektu. Było także sporo pytań o wspólne imprezy, wycieczki i przedsięwzięcia. Po feriach uczniowie MG1 wybiorą się w odwiedziny do MG2, żeby zobaczyć szkołę i poznać uczniów. Część z nich znają już ze szkoły podstawowej. Z rodzicami ustaliliśmy kwestie pokrycia kosztów dojazdu, zabezpieczenia potrzeb klasy sportowej i wiele innych praktycznych kwestii. Oczywiście jest wiele szczegółów, które wymagają ustalenia, ale tym zajmą się już dyrektorki obu szkół wraz z nauczycielami. Jeśli wspólnie skupimy się na osiągnięciu celu – wszystko powinno się udać. Najważniejsze, że mogliśmy rozmawiać uczciwie, szczerze i otwarcie, nie ukrywając niczego. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że to najlepszy sposób rozwiązywania problemów (tylko raz w ciągu minionych dwóch lat zawiodłem się na takim podejściu). Uczniowie, rodzice i nauczyciele mimo emocji wykazali dużą dozę zrozumienia dla tej trudnej sytuacji. Myślę, że razem sobie poradzimy.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN