2017-10-28
Kolejny plan uchwalony!
Jest plan zagospodarowania przestrzennego dla Kozłowej Góry. Został uchwalony na ostatniej sesji Rady Miasta. Tym samym nowe plany mają już dwie dzielnice Piekar Ślaskich: Dąbrówka Wielka i Kozłowa Góra. Pracujemy i wkrótce będziemy uchwalać plany zagospodarowania dla kolejnych obszarów miasta.
W obu dzielnicach wiele osób czekało na zmianę działek “rolnych” na “budowlane”. I faktycznie sporo tych wniosków udało się zrealizować. Niestety, są też takie, które zostały odrzucone. Powód? Najczęściej niezgodność ze studium. Plany zagospodarowania przestrzennego powstają na podstawie dokumentu wcześniejszego – czyli studium i muszą być z nim zgodne. Jeśli “odrolnienie” nie zostało przewidziane w studium, nie można go było wprowadzić do zapisów planu. Co nie znaczy, że w przyszłości nie można tego zmienić – wymaga to jednak wcześniejszej zmiany studium.
Mimo wszystko duże obszary w obu dzielnicach zostały przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną i to powinno przynieść efekt w postaci nowych domów. To też w przypadku Kozłowej Góry wywołało największe kontrowersje. Tutaj w rękach jednego właściciela znajduje się znaczny obszar, który w studium przeznaczono pod zabudowę. To wzbudziło sprzeciw części mieszkańców, których reprezentacja – grupa licząca kilkadziesiąt osób przyszła na sesję Rady Miasta.
Temat budził emocje jeszcze w poprzedniej kadencji. Dyskusja była burzliwa. Chociaż byłem w opozycji to jednak zgodziłem się wtedy z prezydentem Korfantym, że to jedyna szansa na rozwój naszego miasta. Zresztą na temat Winnej Góry pisałem obszernie we wcześniejszych wpisach (do których odsyłam poniżej).
Temat nie jest łatwy o czym najlepiej świadczy fakt, że chociaż większość radnych (16 osób reprezentujących wszystkie kluby radnych: PiS, OKR i Nasze Piekary) podjęła decyzję o jego uchwaleniu, to zdania były podzielone. Wśród osób przeciwnych była m.in. Helena Warczok, radna naszego klubu radnych. Nie widzę w tym nic złego – nikogo nie obowiązuje “dyscyplina”, a każdy podejmuje decyzję wg. własnego uznania. Dlatego nie oceniałbym tej sprawy “politycznie”.
Przypomnę, że dla tego “spornego” terenu przeprowadzony był konkurs architektoniczny i wiele szczegółowych uzgodnień, aby zabudowa była jak najbardziej “przyjazna”. W wyniku prac ostatecznie teren przeznaczony pod zabudowę został jeszcze “okrojony” o dodatkowe pasy zieleni. Wiele poprawek i uwag właścicieli zostało odrzuconych, aby zachować odpowiedni charakter miejsca i zabudowy. W przyszłości w tym rejonie powstanie osiedle, ale będzie to osiedle domków jednorodzinnych, które będzie budowane ściśle zgodnie z koncepcją, która powstała w konkursie.
W moim odczuciu w dyskusji na ten temat “przed” i “po” więcej było emocji niż merytoryki. Jeśli niektórzy są przekonani, że zamierzamy budować domki na boisku Czarnych Kozłowa Góra… to nie dziwię się, że krążą historie o wieżowcach, wielotysięcznym osiedlu (jak pół Manhattanu) itp. Z perspektywy czasu z pewnością będzie to wyglądać inaczej. W tej chwili powstaje projekt remontu obiektu sportowego i jak zaczniemy prace, a może bardziej jak je zakończymy – będzie dobrze widać efekty.
Zabudowa Józefki, Lipki, czy nowe domy wielorodzinne w Dąbrówce nie zniszczyły miasta – wręcz przeciwnie, przyniosły nową jakość. Myślę, że teraz też tak będzie, choć pewnie proces będzie wieloletni i nawet tego nie zauważymy. Jeśli ktoś spodziewa się rewolucji… to obawiam się, że będzie rozczarowany. Lub przyjemnie zaskoczony.
Zauważyłem, że często obawiamy się zmian wyobrażając sobie znacznie straszniejsze rzeczy niż to, co szykuje dla nas rzeczywistość. Ja optymistycznie patrzę w przyszłość. Piekary Śląskie zmieniają się. Inwestujemy, budujemy, rozwijamy się. Zresztą zawsze tak było. Piekary Śląskie dziś nie są takim samym miastem jak 10, 20 czy 30 lat temu. I w ciągu następnych dziesięciu lat też się zmienią. Na lepsze.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Na projekcie/zdjęciu fajnie to wygląda, ale jak przyjdzie co do czego to zapewne tak pięknie nie będzie, a zamiast 7 domów powstanie 12. (jak nie więcej)
Taka prawda że nie idzie wszystkim dogodzić.Osiedle na Lipkach to taki wygwizdów trochę. W KG to chociaż Dino a obok przychodnia.
Nie mówcie że z Osiedla na Lipce idzie dojść przez stare osiedle np do Intermarche czy Aldika. Te dojście jest kiepskie i dużo dłuższe
W KG Dino ? A wg ciebie to w KG wszyscy mieszkają na przystanku ? Bo z tego co mi wiadomo to niektórzy do tego Dino to mają nawet 2 km. Sam pamiętam, że kumpel w LO do przystanku bodaj na motorze jeździł. Przy okazji w Dino to może i sporo jest, ale taniością to chyba specjalnie nie grzeszy. A z Lipki w zasięgu kilometra jest Intermarche, Netto,, Aldi, Carrefour i Biedronka. Mimo, że wygwizdów to dość dobrze skomunikowany, a to duży plus. Jak ktoś nie chce iść może jechać autobusem to maks. 5 minut drogi. W Kamieniu ja i wiele osób mamy kilometr do Lidla i Biedronki i nikt nie płacze o to.
Już w połowie kadencji osiągnęliście poziom hipokryzji na jaki Korfanty pracował trzy kadencje . Przed wyborami obiecywaliście budowę społeczeństwa obywatelskiego – na 44 sesji pokazaliście że to mrzonki wrzucając 1000 podpisów do kosza. Pokazaliście że obywatele mogą tańczyć i śpiewać przy orkiestrze którą wybiorą na Dni Piekar, ale nie podskakiwać jak podejmowane są najistotniejsze sprawy dla bezpośredniego otoczenia.
Moim zdaniem tak własnie wygląda początek końca – tej władzy.
Bo pycha przed upadkiem kroczy.
sam bym tego lepiej nie ujął, Brawo!!!
HISTERIA. I opowieści z mchu i paproci
Szkoda, że odczucia wokół tej sprawy są – i chcąc nie chcąc muszą być – ambiwalentne. Na pewno na plus jest to, że powstanie “osiedle domków jednorodzinnych, które będzie budowane ściśle zgodnie z koncepcją, która powstała w konkursie”. Bo najwyższy czas, aby zapełniać przestrzeń w sposób harmonijny. Natomiast cała reszta budzi moje osobiste wątpliwości. Na przykład fakt, że “jeśli ‘odrolnienie’ nie zostało przewidziane w studium, nie można go było wprowadzić do zapisów planu. Co nie znaczy, że w przyszłości nie można tego zmienić”, świadczy według mnie o braku dialogu z mieszkańcami przed wykonaniem owego studium. Skoro wszystko da się zmienić a jedyna przeszkoda to, że “ktoś nie przewidział tego w studium” to o czym to świadczy? Bo według mnie albo o tym, że zainteresowanych potraktowano przedmiotowo, albo gorzej – że ktoś celowo pominął inne działki do odrolnienia. Ktoś zapyta – dlaczego ktoś miałby celowo “zapomnieć” o innych gruntach do odrolnienia, w sytuacji, gdy tak bardzo zależy nam na populacji Piekar? Odpowiedź – choć oparta jedynie na spekulacjach – w naszych czasach aż sama się pcha przed oczy: aby (przynajmniej na czas inwestycji) nie robić konkurencji cenowej dla projektowanego osiedla domów na tym terenie. To tylko spekulacje i dywagacje, ale sam fakt, że jest je czym karmić jest niepokojący.
Zaraz po wyborach napisałem tu na blogu, że będę popierał obecną władzę aż do pierwszego szwindlu.. i popierałem.. a teraz zastanawiam się czy to jeszcze powinienem, czy to co widzę to jeszcze brak staranności, czy już zamierzony brak dobrej woli.. W każdym razie cała ta sprawa i wiele z tego co przeczytałem, nie trzyma się po prostu kupy i to każe domniemywać, że ścierają się tu takie interesy, o których nie wygodnie jest mówić wprost. Na pocieszenie dla tych, którym odrolnienie nie wyszło.. Jeśli inwestycja z osiedlem domków wypali.. to im bardziej wypali tym lepiej dla nich, bo cała KG stanie się miejscem bardziej atrakcyjnym i powinno to mieć odbicie w cenach gruntów. A teraz trzymam kciuki za odpowiedź typu: “Mieszkańcy zostali powiadomieni o wszystkim odpowiednio wcześniej i mogli zgłaszać chęć odrolnienia zanim wykonano studium. Ale niektórzy obudzili się za późno.”
Przypominam, że studium powstało w poprzedniej kadencji 🙂 A tak na poważnie: studium uwzględniło uwagi mieszkańców, które były złożone. Trudno, żeby komuś, kto żyje z uprawy roli na siłę zmienić przeznaczenie działek na budowlane. Wiele osób natomiast starało się o takie przekształcenie i te wnioski były uwzględniane. Jeśli ktoś złożył wniosek już PO UCHWALENIU STUDIUM to siłą rzeczy musi czekać na kolejną zmianę. Bo dziś uchwalając plan musieliśmy się trzymać tego dokumentu. I owszem – procedura była taka sama jak przy planie – uwagi mieszkańców, wyłożenia i dyskusja. Natomiast jeśli ktoś się nie interesował życiem miasta to mógł przeoczyć. Jednak tak naprawdę wnioski mieszkańcy składali niezależnie od pracy nad studium – mieli działki, chcieli je inaczej użytkować i składali wnioski. Podczas prac nad studium były brane pod uwagę. Zresztą proszę sobie wyobrazić, że dostał Pan w spadku dziś działkę rolną, która była w rodzinie wykorzystywana pod rolę – nie miał Pan szans złożyć wniosku o jej odrolnienie w 2014 roku. Więc to nie wszystko takie proste jakby się wydawało. Dziś też już mieszkańcy składają wnioski, które na etapie planu nie mogą być uwzględnione, ale będą podstawą do zmiany studium w przyszłości. Aaaa… i na koniec w temacie spekulacji cenowych – odrolnionych działek w KG zostało znacznie więcej niż liczy sobie teren Winnej Góry. A jeśli chodzi o samo uchwalanie planu – starałem się pisać o tym szeroko, omawiać, dyskutować, przekonywać… ale i tak pewnie nie każdy śledził temat.
TA DA!!! I wszystko jasne. Dziękuję za to wyjaśnienie!
Jak dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli ktoś zaspał i spóźnił się na pociąg to musi czekać na następny a nie pikietować przed zarządem kolei domagając się podstawienia specjalnego składu.
“Przypominam, że studium powstało w poprzedniej kadencji”
Tiaaaa… to nie ja – to kolega.
Takie są fakty. Niemniej jednak w ubiegłej kadencji – będąc w opozycji do Korfantego (i to ostrej) głosowałem za jego przyjęciem, bo to był dobrze przygotowany dokument. Jakby Pan doczytał komentarz do końca, to wyciągałby Pan takich wniosków.
Dlaczego Pan nie mówi całej prawdy że studium na które sie tak Pan powołuje pozwala zostawić Winną Górę dalej jako teren rolniczy
Prawda jest taka, że w ogóle można było nie robić planu. NIC nie odralniać. I niech zostanie jak było. Ciekaw jestem jak być piszczał Andrzeju, gdyby ktoś zadecydował o TWOJEJ działce, że zostanie rolna 🙂
Nie chodzi o jakąś tam działeczkę ale o duży teren który ma określone walory krajobrazowo- przyrodnicze a jego zabudowa będzie miała niewyobrażalne skutki nie tylko dla okolicznego ekosystemu ale przyniesie więcej kosztów niż korzyści dla miasta, gdyż to miasto poniesie koszty uzbrojenia terenu i jego skomunikowania . Jeżeli miasto che nowych mieszkańców to niech najpierw dokończy budowę osiedla na Lipce zgodnie z wczesniejszymi Planami – dlaczego tego nie robi niech pan prezydent to wyjaśni . To samo będzie na Winnej Górze jeżeli miasta nie będzie stać na infrastrukturę to będzie przez 50 lat placem budowy. Tak jest w wielu dzielnicach gdzie powstały nowe osiedla domków i od 40- 50 lat czekają na drogę a ledwo niedawno doczekali kanalizacji.
No to zaraz zaraz, bo czegos nie rozumiem – to mieszkancy KG skarzyli sie ze nie mozna odrolnic dzialek i chca sie budowac… teraz piszesz Andrzeju ze trzeba zostawic te tereny jako rolne…
To o co wam chodzi?
Ogarnijcie się w końcu.
Przeczytaj z zrozumieniem pierwsze zdanie mojego postu albo Przyjedz do KG i wejdz albo wjedz na Winną Górę to może zrozumiesz, Jesli ci mało to tak jakbyś chciała zabudować teren pod Kopcem.
Akurat znam przypadki działek pod kocem gdzie za poprzedniej władzy próbowano na sile zrobić z nich rolne lub zieleni nieurzadzonej na przekór właścicielom. To były kpiny i lekceważenie mieszkańców naszego miasta. Wyobraźcie sobie ze macie działkę po dziadkach która w studium miała być budowlana, a tu prezydent mówi ze ma być rolna i juz (może komuś obiecał teren). Mimo że w sadzie przegrał 2 sprawy to kolejnym mieszkańcom mówił “nie”. Kolejni szli do sądu. I władza przegrywała. Oczywiście za nasza/podatników pieniądze. Teraz to przynajmniej mamy normalne podejście do mieszkańców i takich “wałków” nie ma.
Poza tym gdyby rządziła poprzednia ekipa która uchwaliła studium które umożliwia zabudowę winne góry to nic do gadania by nie mieliście.
A co ,będziesz tam coś uprawiać?????? Żałosne…………
Jak długo będziecie zwalać na poprzednią władzę, WASZA SIĘ JUŻ KOŃCZY HEHEHEHDHEH
Zaścianek. Kilku oszołomów wmówiło ludziom idiotyczne rzeczy i próbowali rozgrywać swoje. Pewnie mają swoje działki i boją się, że im cena spadnie – bo teraz to ceny w Piekarach to są idiotycznie wysokie. I tyle. Jak na sesji było trzydziestu ludzi to najlepiej świadczy o skali zainteresowania tematem. Przyszedł by tysiąc to można by się martwić. A mała grupa nie może rządzić miastem tylko dlatego, że głośno krzyczy.
W punkt! Na wsi tak jest, jeden drugiemu nagada i reszta w to wierzy. Sprawa się ciągnie tyle czasu, żadna inna władza nie podejmuje dialogu w taki sposob jak to robia w Piekarach. Przyklad Bytomia – czy Bartyla pytal mieszkancow czy mozna wyrzucic tysiace ton smieci za ich osiedla? Nie. Unika spotkan z ludzmi, ucieka z rady miasta… Wspolczuje naszym radnym ze maja takie zgnile jajo, ktos robi specjalnie takie akcje zeby podkopac zaufanie do obecnej wladzy. Tylko po co? To sie odbije rykoszetem na całym miescie. A Piekary to nie tylko KG…
Krzysztur poniesie konsekwencje i to odczuje bardzo
i tak buduje się poza Piekarami
Gdyby w Piekarach powiedziano będziemy budowali dla mieszkańców nowe mieszkania np.; dla młodych ludzi, to by żadnego problemu ani sprzeciwu by nie było, ale wiadomo kto buduje i dla kogo, więc wiemy dlaczego tak wygląda sytuacja, a nie inaczej. Nie ma co się oszukiwać, czasy się zmieniły i tu się nie myśli ani o ludziach młodych ani zwykłym normalnym człowieku, jest to kierowane tylko w stronę tych którzy mają zasobne portfele, grupę ludzi zamożnych, albo tych którzy są skłonni zdecydować się do kupna mieszkania biorąc kredyt aby żyć w zadłużeniu. Co do Kozłowej Góry to oni wiedzą o tym, że nikt im nowych mieszkań nie da, tylko te nowe domki sprawiły by, ze przybyło by tam parę nowych mieszkańców. W dzisiejszych czasach każdy by chciał nowy dom, albo nowe mieszkanie, jednak nie budujemy dla każdego i wytworzyły się w kraju niestety podziały, gdzie nie tworzy się i myśli o całym społeczeństwu, tylko grupie ludzi, tylko pewnej klasie społecznej.
Z budownictwem jest teraz w demokracji aferowo, bo mieszkania są cenne jak złoto, nawet u władzy tracą rozum na tym punkcie. Widzimy jak pokazywali w dzienniku jak za poprzednich rządów wyrzucano ludzi np; z kamienic, odbierając im mieszkania przejmując na własność zmieniając właściciela. Obecna władza zaś zabiera mieszkania spowrotem tym którzy zabierali wtedy i się między sobą powoli powykańczają. Z nowymi mieszkaniami zaś chce się budować na siłę bo ludziom są niby potrzebne mieszkania, a dla kogo będą te nowe mieszkania które powstaną, bo jak oglądałem w jednym turystycznym górskim miasteczku to wybudowano tam nowe osiedle niby dla mieszkańców, ale skoro ich nie było na nie stać to powykupowali je z zagranicy i sobie przyjeżdżają teraz do nich na wakacje, albo je innym wynajmują.
mentalność części ludzi z K.G wyszła w całej okazałości (bo ogół wierzę, że ma więcej oleju w głowie)
budować domy i zakłady to gdzie indziej, byle nie u nas
wszystko mieć ale żyć najlepiej w lesie, sąsiad ? tak ale tylko swój, obcy wróg…
czyste zacofanie pełną gębą
Korfanty był be, teraz obecna władza be, może z Wami jest coś nie tak ?
Tez nie rozumiem tego sprzeciwu wobec winnej góry… Ale uwierz mi… W przeciwieństwie do Dąbrówki wielkiej to ludzie z kozłowej góry przyjmują nowych sąsiadów jak swoich! Naprawdę! Na dabrowce to jest dopiero zacofanie… Tutaj jak nie jesteś stąd to Malo tego ze krzywo na ciebie patrzą to najbliżsi sąsiedzi robią ci pod górkę i robią z ciebie wariata pochodze z kozlowej góry i myślałam ze tam ludzie są dziwni… Ale ci z dąbrówki… Powinni to oddać pod Siemianowice tutaj nie masz szans żeby miec tutaj jakichś znajomych dobrych nie będąc stąd… Bo tutaj z toba rozmawia a za chwilę idzie gdzie indziej i tak dupe obrobi ze szok…
Ciekawe czy nowi mieszkańcy Kozłowej Góry będą tak zadowoleni ze swoich nowych domów i pięknej okolicy Kozłowej Góry, gdy w jesienne i zimowe wieczory zobaczą na wyświetlaczu Nochala wartość 750, jak w ubiegły weekend.
Jak sie KG nauczy nie palić śmieciami i odpowiednio uzywac piece z weglem to przestana miec syf.
“Został uchwalony na ostatniej sesji Rady Miasta” :))))))))
…………………………..
słyszałam, że podczas tego głosowania……Miejscowi wołali :HAŃBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ciekawe dlaczego..
głosowałam na panią , Pani Sławo 🙁
dlaczego hańba ?
ma tam powstać wysypisko śmieci, spalarnia czy składowisko odpadów chemicznych ?
wiesz o czym w ogóle piszesz ?
Aleś zabłysnął, marcinie…
Ludzi o mentalności z KG nie da się przekonać do niczego nowego. Nieważne czy to dobre będzie dla nich. Dewiza ma być tak jak było jest najważniejsza. poza tym jak szanują samych siebie można zobaczyć po zanieczyszczeniu powietrza w KG na Czujnikach na stronie zielonepiekary.pl. Podsumowując miasto musi się rozwijać, a do tego potrzebne są domy mieszkalne. I nie chciałbym aby “szlacehcic na zagrodzie…” blokował ten rozwój .
A gdyby krzyczeli że chcą soku z gumi jagod to co?
Damianku za dużo go wypiłeś , tobie to przeszkadza tylko to co widzisz ze swojego okna .A tak po za tym nie oglądaj tyle bajek są inne programy .
Coraz więcej wnoszą do dyskusji te pana wpisy. Porażka.
To dobry ma pani słuch, skoro pani słyszała to we własnym domu….
Co kogo obchodzi na kogo pani głosowała? Prezydent i władza miasta muszą patrzeć na całe miasto, poza tym skoro plan uchwalono za poprzedniej kadencji to proszę przypomnieć sobie czy ktoś miał szansę z mieszkańców wtedy krzyczeć cokolwiek?
Krótka pamięć…
i super ! tak trzymać 🙂
Właśnie władza pokazała, jak ważny jest dla niej głos mieszkańców… Były szumne hasła przed wyborami, a wyszło jak zawsze.
Ale proszę pamiętać – pycha kroczy przed upadkiem.
Co wy tam w tej kozi górze myślicie że jesteście pępkiem świata ?????? Piekary to też pozostałe dzielnice i ludzie z tych dzielnic też mają coś dopowiedzenia!!! I niech Pani nie straszy bo ludzie widzą co się robiło (a raczej czego się nie robiło) w Piekarach kiedyś , a co robi się dziś i wiedzą na kogo głosować.Paru pomyleńców z Kozłowej tego nie zmieni.
Nieobiektywna ta prognoza. Jasnowidz z Pana czy co?
Widzę że chcecie swojego jak Dabrowka Korfantego. Inaczej autonomia piekarska w Kozi Górze… Piekary to całość mieszkańcu.
“jak Dabrowka Korfantego” ile Pan ma lat, Panie Damianie? 5? Albo utknął Pan w 2013 roku? Pan to pisze, byle pisać 🙂
Wam to nic nie pasuje. Nic. Wszystko jest źle, wszystko jest nie tak. Cokolwiek by władza nie robiła jest źle….
Mam wrażenie że kampania wyborcza jednego z radnych którego tak bardzo lubicie zaczyna się właśnie na tym forum…..
Żenada.
W kg to nawet projektu z BO nie umiecie zrealizować bo parking przy cmentarzu na pewno do końca grudnia nie powstanie. Potem będziecie się tłumaczyć że zle warunki pogodowe ale przez 10 miesięcy nic się nie robiło. Myślę że za rok wyborcy odpowiednio Was ocenia.
W temacie inwestycji pisałem już wcześniej, więc odsyłam do materiału:
https://www.krzysztofturzanski.pl/2017/10/cholerne-przetargi-co-z-inwestycjami-budzetem-obywatelskim/
Tak robić parki bo w jednym dniu ludziom z kozi góry nie chce się iść z buta