KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-10-27

Nowy hasiok – stary problem

Walki z zakłócaniem porządku ciąg dalszy. Zgodnie z planem stary hasiok przy ul. Ziętka 27 został wyburzony, teren uporządkowany, a ZGK ustawił całkiem nowy – zamykany śmietnik. czy to rozwiązało problem? Jak informują mieszkańcy (przesyłając zdjęcia) – niestety nie. Ale na pewno jest to krok w dobrą stronę.

Jeśli chodzi o nowy śmietnik to jest on zamknięty i dostępny dla mieszkańców oraz pobliskich firm. ZGK planuje jeszcze umieścić na nim tablice edukacyjne zachęcające do segregacji śmieci. Porządek jest, ale co z osobami nadużywającymi alkoholu?

Mieszkańcy informują, że… nadal piją. Wszystkie informacje na bieżąco przekazuję do Straży Miejskiej. To nie jest problem, który można rozwiązać z dnia na dzień, ale zgodnie z tym do czego się zobowiązałem podejmujemy wszystkie działania, które są możliwe.

Wiem, że panów, którzy zakłócają porządek irytują zdjęcia, które są publikowane w internecie, więc być może trzeba będzie iść w tę strony. Po prostu narobić im WSTYDU na cały kraj.

Zobaczcie także:
Takich obrazków więcej nie będzie

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ula
Ula
8 lat temu

Od zawsze “publiczny pręgierz” był najbardziej skuteczny. Publikowanie zdjęć pijaczków, wandali, kierowców (czy pieszych), którzy swoją głupotą utrudniają życie innym lub zagrażają bezpieczeństwu oraz adresów posesji, na których pali się śmieciami i zatruwa sąsiadów było by najlepszą karą, bo kary finansowe w przypadku niektórych “wykroczeń” po prostu nie spełniają swojej funkcji. Tylko że takie publikacje niestety są sprzeczne z ochroną danych osobowych i ochroną swojego wizerunku (każdy fotograf musi mieć zgodę na publikację czyjegoś wizerunku), więc o “publicznym pręgierzu” możemy sobie tylko pomarzyć.

Pispo jedno zło.
Pispo jedno zło.
8 lat temu
Reply to  Ula

Myślę że taki “pręgierz” też niie wiele by dała… przecież i tak każdy wie kto pod tą budką pije… więc czy oni będą do obejrzenia na zdjęciu czy w rzeczywistości nie wiele zmienia… To tzeba by tak jak za komuny… wywieść,pobić zostawić gdzieś w lesie koło kalet… i niech teraz pijaczek cały zrąbany wraca do domu..