2017-11-13
Tak wygląda wybieg dla psów
Trwają prace nad kanałem Szarlejki przy torze rolkowym (i oczywiście trwają za długo), ale po drugiej stronie ronda wybieg dla psów jest już właściwie gotowy. Jest spora przestrzeń do wybiegania pupila, są nawet urządzenia do zabawy i kosze na odchody.
Oczywiście do otwarcia jeszcze sporo czasu, ale wiosną powinno być pięknie i zielono. Jeśli okaże się, że potrzeba więcej urządzeń do tresury czy zabawy psiaków – można będzie tę strefę “rekreacyjną” rozbudowywać. To pierwszy taki obiekt w mieście i zobaczymy czy spełni swoją rolę. Jeśli tak – pomyślimy o kolejnych. Takie propozycje pojawiały się już m.in. w projektach budżetu obywatelskiego, co nie ukrywam było inspiracją do realizacji tego zadania.
Przy okazji tej inwestycji powstały chodniki i nowe miejsca parkingowe. Wygląda to całkiem fajnie. Jest jeszcze problem z dużymi samochodami dostawczymi, które “zachodzą” na chodnik, ale mamy pomysł, aby na części parkingu zezwolić na parkowanie równoległe. Zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Panie Prezydencie. Piękny park i super miejsca parkingowe. Proszę tylko by służby Panu podległe – Straż Miejska zainteresowały się tymi samochodami powyżej 3,5 tony co parkują na parkingu dla osobówek, trawnikach itp. Firma która jest w pobliżu urządziła sobie prywatny parking – dzisiaj wieczorem tam przejeżdżałem i wygląda jak na zdjęciu z artykułu – oznakowanie wskazuje jak należy parkować i jakie samochody mogą tam parkować – czyli o dmc 2,5 tony a nie jak w chwili obecnej ciężarówki i furgony powyżej 3,5 tony. Proszę o interwencję w tej sprawie.
Wkoncu nie bedą chodzić i robić kup w parku na
Szarleju .
Straż Miejska troszkę by sie za to zabrała , są zakazy wstępu z psami .
Udawaja ze tego nie widza !!!!!
A dzieci wiecznie z gownami na butach chodza !!!
Co prawda to prawda. Wysiadam z autobusu i już wpadam w kupę. Całe chodniki są w kupach.A jak zwrócić uwagę to jeszcze się ochrzan dostanie od właściciela. Mieszkam obok tego wybiegu nowego i niewierze ze nie będzie jeszcze gorzej niż jest teraz.będę mosiala wychodzić w gumowcach żeby nie wdepnac w kupę.póki nie zmieni się mentalność właścicieli -nic się nie zmieni.I pieski są temu nic nie winne
Zakazy wstępu są stawiane tylko przez administracje, które mają gdzieś właścicieli i ich pupili, a jedyne co ich obchodzi to to, żeby trawka była zielona, a nie obsikana. Rozumiem, że zakaz gry w piłkę też dla ciebie jest wiążący?
Potrzebne są kosze na odchody psie na osiedlu Buczka i nie tylko.
Najbardziej potrzebna jest zmiana w głowach właścicieli psów. Są przecież mądrzy ludzie, którzy sprzątają po swoich psach i brak koszów ich nie powstrzymuje. Gdy ktoś chce sobie szukać wymówki to każda będzie dobra. Jak pojawią się kosze to będą mówić, że za mało. A jak będą więcej, to zaczną chodzić tam, gdzie jeszcze ich nie ma.
Najlepiej psioczyć na ludzi a samemu nie mieć nic do powiedzenia w temacie prawda?
Wybiegi dla psów są potrzebne, teraz gdy toczy się wojna w mieście po między tymi którzy mają psy, a którzy nie, widzimy bowiem, że przybywa w mieście coraz to więcej tabliczek z napisem- zakaz wyprowadzania psów. Drugim problemem jest natomiast to , ze niektórym właścicielom psów nie chce się zbierać po psach kupki i widzimy w różnych miejscach leżą sobie psie odchody.
Gdyby w mieście, przy chodnikach poustawiane były kosze na śmieci, do których można by psie odchody wrzucić, problem byłby na pewno mniejszy. Jednakże jeśli miasto nie dba (nie kosi traw i chaszczy i nie stawia śmietników) to dlaczego mieszkańcom ma zależeć?
Brak koszy to żałosny argument. W zasadzie to ŻADEN argument. Tak czy siak psią kupę właściciel musi podnieść z ziemi w jakimś woreczku i zanieść do kosza.. a ten może być akurat obok, albo może być oddalony o 100m w przeciwnym kierunku niż droga do domu.. i co wtedy.. ktoś będzie się tłumaczył, że kosz był mu nie po drodze? Odchody należy zebrać, włożyć do reklamówki i wyrzucić tam gdzie się da – a nie tam gdzie byłoby to wygodne właścicielowi. Tak samo jest z papierkami, butelkami i innymi śmieciami..
Tak, bo przecież jak trawa jest na pół metra, to przecież bardzo łatwo taką kupę zebrać. A gdyby bylo tak jak mowisz, to wiekszośc na pewno by zbierała. Tylko że zakładasz, że te kosze są, a ich brak. I nie mówimy tu o promieniu 100 m. Ich brak wszędzie. Więc nie ma gdzie wrzucić.
Wybieg wygląda naprawdę fajnie, nie możemy się z psem doczekać otwarcia.
Co do miejsc parkingowych dookoła … Wiele osób z którymi rozmawiałam uważa te krzaczki/kwietniki za niepotrzebne. Może na wiosnę będą ładnie wyglądać , ale teren tam nie jest zbyt uczęszczany , by było to niezbędne a nie da się ukryć zajmują wiele miejsca, które mogłyby być potencjalnie dla samochodów 😉
Tak czy inaczej, czekamy na zakończenie prac!
Sprawdziłem. Kwietniki są przy przejściu dla pieszych – gdzie nie może powstać miejsce parkingowe (musi być zachowana min. odległość) oraz w miejscu, gdzie stoi słup i nie da się parkować. Innymi słowy – fajnie, że architekt pomyślał i zamiast zabetonować cały teren zostawił trochę zieleni. A wiosną będzie to fajnie wyglądało. Wrzucam fotki poglądowe do galerii zdjęć.
To w takim razie pełne zrozumienie.
Pozdrawiamy Pana architekta w oczekiwaniu na wiosnę.