2018-04-25
Arrada: Ano, naprawimy tylko tam, gdzie cieknie…
Syndyk zarządzający byłymi mieszkaniami Arrady odwołał się od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego od decyzji nakładającej obowiązek naprawy całości pokrycia dachu w jednym z budynków przy ul. Kotuchy. Jak pisze – przygotowuje dokumentację przetargową, a remontami zajmie się już inny podmiot, który przejmie własność budynków…
PINB zobowiązał syndyka do wymiany całego pokrycia papowego, naprawy głowic kominowych, wymiany uszkodzonych i zawilgoconych tynków klatki schodowej oraz uszkodzonych tynków w jednym z mieszkań. Decyzja dobra dla mieszkańców, ale niestety… zaskarżona w całości. M.in. ze względów finansowych. Syndyk proponuje ograniczenie napraw jedynie do części nad mieszkaniem zalewanym przez opady.
To najlepsza ilustracja tego w jakim stanie technicznym są budynki oraz jakie jest podejście zarządcy do utrzymania tych zasobów. Po raz kolejny dziwi mnie w tym kontekście wzrost ceny za jaką syndyk jest gotowy sprzedać mieszkania.
Podczas ostatniego spotkania mieszkańców z zarządcą padło wiele pytań, która dyrektor zobowiązał się przekazać syndykowi. Szczegółowych odpowiedzi mieszkańcy się nie doczekali – przyszła odpowiedź, że “wszystko zostało wyjaśnione na spotkaniu”. I jeszcze urzędnicy mieli to potwierdzać – czeski film.
Wczoraj spotkaliśmy się w sądzie w Gliwicach z Przewodniczącą XII Wydziału Gospodarczego, który prowadzi postępowanie upadłościowe Arrady. Przekazaliśmy pisma mieszkańców, Komitetu Obrony Lokatorów oraz pani Prezydent wraz z podpisami kilkuset lokatorów z prośbą o przeanalizowanie całej sprawy. Mieszkańców reprezentował Łukasz Krawczyk, mieszkający w tych zasobach. Zwrócił uwagę sędzi, że mieszkańcy nie proszą o nic więcej – tylko przeanalizowanie sprawy i wsparcie, które im się należy. Chcą rozmawiać a nie protestować, pikietować i palić opony przed sądem w świetle fleszy ogólnopolskich mediów.
Rozmowa była rzeczowa, dokumenty trafią do sędzi komisarz i mam nadzieję, że zwrócą uwagę, że kwestia Arrady to nie jest jedynie kwestia finansowa, ale także społeczna. Nie chodzi jedynie o sprzedaż przedsiębiorstwa i pokrycie starych długów, ale także o jego utrzymanie i dalsze funkcjonowanie, które kilku tysiącom osób zapewnia dach nad głową. Mieszkańcy obawiają się powrotu do dotychczasowej rabunkowej gospodarki tymi zasobami.
Spółka Nieruchomości-Brzeziny przygotowuje się do udziału w przetargu, równolegle składamy propozycje bezprzetargowego zakupu nieruchomości po cenie z pierwotnej wyceny, czyli kwoty przekraczającej 30 mln złotych. A przecież od terminu jej wykonania upłynęło już trochę czasu i stan zasobów znacznie się pogorszył, o czym świadczą kolejne decyzje nadzoru budowlanego. Może inspektor powinien przyjrzeć się wszystkim budynkom i prześwietlić je krok po kroku?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
ja tylko przypominam – mieszkania za złotówkę – takie obiecanki słyszeliśmy
Mieszkania za złotówkę, to słyszał Pan od byłego prezydenta. My mówiliśmy o sprzedaży bez marży – w cenie zakupu. Przede wszystkim obiecaliśmy, że zrobimy wszystko, żeby ten zasób wykupić i zabezpieczyć przyszłość lokatorów. I cały czas zmierzamy w tym kierunku. Faktycznie, łatwo nie jest, ale jesteśmy przygotowani do zakupu i razem z mieszkańcami staramy się, aby był on możliwy. O czym zresztą jest ten tekst.
no tak, zaraz usłyszymy, że to wina Muminków, że nie da się za złotówkę… od Korfantego nic takiego nie słyszałem, ale od Was tak, Wasz Bóg to Manipulacja
Proszę mi podać źródło tego cytatu. Tej złotówki, bo ja to widziałem w materiałach opozycji, we własnych nie. Sam je robiłem, wiec powinienem widzieć, ale może mi coś umyka. Czekam niecierpliwie na podanie źródła tej informacji… Widzi Pan, my prowadzimy uczciwą i otwarta dyskusję z mieszkańcami – czy mamy dobre, czy złe informacje. Dlatego ciężko później wciskać taki kit, jak ten ze złotówką… i na pewno nie znajdzie jej Pan ani w programie wyborczym, ani w podpisanej umowie społecznej z mieszkańcami, ani w żadnej wypowiedzi mojej czy pani prezydent. Ale niech Pan szuka…