02-05-2018
Zakaz prowadzenia bloga dla wiceprezyden...
Rady Piotr Papaja (PiS): “Zwracam się do Pani Prezyden...
2018-05-07
Uzyskałem odpowiedź od Dariusza Iskanina – szefa piekarskiego PiS na temat wniosku jego klubowego kolegi o zamknięcie mojego bloga. Brak jednoznacznej odpowiedzi w tym wypadku również stanowi jasną odpowiedź. W tym szaleństwie jest metoda?
Przypomnę, że wniosek złożony na sesji Rady Miasta przez radnego Piotra Papaję (PiS) brzmiał: “Zwracam się do Pani Prezydent z Wnioskiem o wydanie Zakazu prowadzenia Bloga Panu Krzysztofowi Turzańskiemu Z-pcy Prezydenta Piekary Śląskie” . Co na to szef partii w powiecie?
– Pełniąc mandat publiczny,można wyrażać swoje zdanie w różnych sprawach i tego radnym nie można zabronić! – uważa radny Dariusz Iskanin.
– A wiceprezydentowi to już zabronić wyrażania zdania można? – dopytuję z ciekawości, bo nie wiem jak inaczej interpretować wniosek o zakaz prowadzenia bloga.
– Wynika to z faktu, iż są osoby które dostrzegają pewną asymetrię przekazu… – tłumaczy mi radny – blog w znaczący sposób doprowadził Cię do sukcesu i on w dużej mierze kształtuje opinię publiczną w Piekarach…
Asymetria, czyli brak równości… A wiadomo, że są takie systemy, że wszystkich obdziela się po równo. Gdybym mógł pisać tylko tyle, co chłopcy i dziewczęta z PiS to nie mógłbym napisać nic. Oni natomiast mogliby pisać dużo, żeby wyrównać do mnie, ale chyba coś stoi im na przeszkodzie (bynajmniej nie ja – piszcie ile wlezie, wręcz zachęcam do tego: choćby “o błachych” sprawach i “bochaterach”).
I tak chyba zrodził się pomysł: skoro nie potrafimy się komunikować z mieszkańcami, to zabrońmy tego Turzańskiemu, bo za dobrze mu idzie. Wolność wypowiedzi chyba nie na tym polega. Przecież wszyscy mamy takie same szanse i możliwości, bo bloga może założyć każdy. Zresztą przez jakiś czas (dość krótki) miał takowego nawet radny Iskanin (jak i kilku innych radnych), ale to wymagająca skupienia i systematyczności praca, która okazała się zbyt trudna (poza tym trzeba mieć także coś do powiedzenia).
Tłumacząc na język sportowy: dwie drużyny trenują przez zawodami. Lepsza trenuje pięć dni w tygodniu, druga, słabsza – tylko raz, albo wcale (z lenistwa, nie braku możliwości). Siłą rzeczy zawodnicy tej pierwszej są szybsi, bardziej wytrzymali i skuteczniejsi na boisku. Przepis na sukces słabszego zespołu: zamiast zabrać się do roboty lepiej wprowadzić zakaz trenowania dla rywali!
Idąc tym tropem myślenia ciekaw jestem jak to się może przełożyć na życie miasta i propozycje dla Piekar Śląskich. Co można wymyślić, żeby pasowało do tego schematu?
– Pewnie zakaz organizowania kawy z prezydentem, bo jest w tym jakaś asymetria.
– Może zakaz przyjmowania dzieci do szkółki piłkarskiej, bo inne mają za mało chętnych.
– Równy podział towarów w sklepach? Kartki?
– Proponuję na początek także “sprawiedliwy” podział głosów na kandydatów do Rady Miasta. Nie może być tak, żeby “dobry kandydat” nie zyskał poparcia…
Dość tych żartów, bo boję się, dokąd nas to zaprowadzi. Blog to moje dziecko, prowadzę go od ponad 10 lat i tu akurat szef piekarskiego PiS nie dziwi się mojej reakcji. Ale przyznać, że wniosek jest po prostu głupi i nie powinien nigdy się pojawić – nie potrafi.
– Mogę powiedzieć, iż ja takiego wniosku bym nie złożył – przyznaje Dariusz Iskanin.
Moim zdaniem to jednak zdecydowanie za mało w tej sytuacji. Ciekaw jestem opinii innych radnych. Nie wydaje mi się, żeby w tej sprawie można było siedzieć cicho i udawać, że problemu nie ma. Dopiero co chuligani pomalowali nową elewację na ul. Przyjaźni. Jeśli ktoś nie bierze do ręki sprayu i sam nie maluje po murach, ale nie potępia takiego działania i po cichu kibicuje temu, który to robi – to moim zdaniem jest tak samo winny.
To akceptacja dla próby naruszenia prawa i wolności, na co nigdy się nie zgodzę. Dla mnie PRL to zamierzchła historia i wolałbym, żeby tak już zostało. Myślę, że na tym możemy zakończyć dyskusję i współpracę, która zresztą i tak nigdy nie była dobra. Cała sytuacja to najlepszy dowód na to, że partie w samorządzie to nie jest dobry pomysł. Widać wyraźnie przenoszenie wzorców ogólnokrajowych na lokalne podwórko i więcej myślenia o źle rozumianej polityce, głosach i wyborach, niż o rozwoju miasta.
Najłatwiej powiedzieć: “po co się napinać”? Są jednak fundamentalne wartości, które nie podlegają negocjacjom i kompromisom. Gdzie dzisiaj byśmy byli, gdyby ktoś się w przeszłości nie napinał, aż doprowadził do przełomu, jaki nastąpił w 1989 roku? Dziś nie musimy (i nie powinniśmy) schodzić do podziemia i rozprowadzać zakazanych treści. Jeśli ktoś chce do tego doprowadzić – nie dorósł do wolności jaką dziś otrzymaliśmy. Tak więc róbmy swoje, a ocenę wystawią nam wszystkim mieszkańcy.
PS. Jak komuś blog się nie podoba proponuję nie czytać. Przecież przymusu nie ma. Radny Piotr Papaja może nawet chodzić i tłumaczyć ludziom, że jego czytanie jest bezsensowne i szkodliwe (może kogoś przekona). To przedstawienie własnego zdania mieszczące się w granicach prawa. Z tym zakazem to jednak gościa trochę poniosło (o jeden most za daleko). Swoją drogą były takie czasy, kiedy kolegom z PiS-u mój blog się podobał – bo wtedy rywalizowali z Korfantym to i treści były “właściwe”, wręcz służące słusznej sprawie. Dziś próbują rywalizować (takie delikatne słowo) z Turzańskim – to i treści przestały im pasować…

Zdjęcie: Przegląd Olkuski – “PRL w oczach młodzieży” (warto przeczytać przy okazji)
Rozmowa z radnym odbyła się na facebooku, stąd dokładność cytatów.
02-05-2018
Rady Piotr Papaja (PiS): “Zwracam się do Pani Prezyden...
04-05-2018
Radny Piotr Papaja jest oburzony i czuje się zaatakowany moim wpisem
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Jestem stanowczo za prowadzeniem bloga ale asymetria to brak rownowagi w danym ukladzie i relacjach ale pan te slowa ominal 🙂
Asymetria wynika jednak nie z mojej uprzywilejowanej pozycji tylko z lenistwa oponentów. Mamy takie same możliwości jeśli chodzi o prowadzenie bloga. Niech sobie założą i będzie równowaga.
Szanowny Panie Wiceprezydencie, ośmieszanie innych osób wychodzi Panu świetnie. Powołuje się Pan na Konstytucję, zwracając uwagę na fakt, że ma ona gwarantuje Panu prawo prowadzenia bloga. Ale czy prowadzi go Pan po to by ośmieszać ? Inne przepisy prawa zakazują publicznego ośmieszania, znieważania ludzi !
Art.212. §1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przepisów regulujących ten aspekt jest więcej.
Chciałbym zwrócić również uwagę na fakt, że w innym miejscu pisał Pan o błędach stylistyczno-gramatycznych Radnego. Podkreślając, że podpisał się tytułem mgr. Czy Pan Radny jest magistrem filologii polskiej? Chyba nie. W obecnych czasach błędy pojawiają się bardzo często – oczywiście nie powinny. Więc może przestaniemy diagnozować młodzież pod względem dysleksji, dysgrafii, dysortografii – bo po co? Skoro takie osoby wykształcone jak Pan w przyszłości mogą ich wyszydzić? Nie pozwólmy im również iść na studia bo przecież popełniając błędy nie mogą być genialnymi matematykami, chemikami czy fizykami w myśl Pana teorii. Rozumiem również, że jeśli otrzyma Pan pismo obywatela zawierające błędy wyśmieje je Pan i włoży do szuflady, mimo iż merytorycznie będzie poprawne. Gratuluję Panu!
Widzi Pan, dyskusji, którą proponują radni PiS nie da się podjąć na poważnie. A pisma są nie tylko niepoprawne stylistycznie, ortograficznie, ale również merytorycznie. I w tym rzecz. I to nie ja ośmieszam radnych – oni robią to sami. Przecież nie kazałem im pisać takich pism, wniosków i wypowiadać się w sposób obnażający kompetencje. Ale jeśli Pan uważa, że powinienem znosić wszelkie ataki cierpliwie, to z przykrością muszę odmówić. Jestem niezwykle przywiązany do swojego dobrego imienia i nazwiska, więc na każdy atak odpowiem – jak zawsze merytorycznie, w oparciu o przepisy prawa i z wrodzoną nutką złośliwości. Proszę to uznać za obronę konieczną. PS. pomówienie to postawienie zarzutu, który jest nieprawdziwy. Faktycznie może być karany, ale ja się odnoszę do FAKTÓW i dlatego śpię spokojnie. Natomiast pan radny Papaja w swoich pismach z pewnością mnie oskarżył o rzeczy, które powinniśmy wyjaśnić w sądzie. Przecież stwierdził, że piszę informacje “nieprawdziwe, nierzetelne, wprowadzające w błąd mieszkańców, cenzurujące i deformujące”. Najbardziej śmieszne jest stwierdzenie, o cenzurze na blogu. W sądzie się nie spotkamy tylko dlatego, że moim zdaniem śmiech jest wystarczającą karą, przy czym zawsze jest to jakaś opcja.
Czy odpowiadanie na wpis w prywatnym blogu w godzinach urzędowania to również należy do obowiązków służbowych wice prezydenta??? Coś mi się wydaje, że się Panu nudzi. Proszę się zająć swoją robotą, miastem i problemami mieszkańców. Pana pensja jest z naszych podatków.
Wie Pan, zasadniczo… tak. W chwilach wolnych od spotkań i innych obowiązków odbieram/oddzwaniam do osób, które próbowały się ze mną skontaktować, odpowiadam na smsy, wiadomości na facebooku i komentarze na blogu. Taką formę komunikowania się z mieszkańcami przyjąłem i to się sprawdza, bo potrafią do mnie dotrzeć ze swoimi problemami, a ja mogę im pomóc. Nie każdy może dotrzeć do UM w godzinach pracy, odpowiadam także po godzinach, bo jak wspomniałem w komentarzu wcześniej mam zadaniowy czas pracy, a jego duża część należy właśnie do mieszkańców. Tak jak za pracę w weekendy nie naliczają mi się nadgodziny, tak nie jestem rozliczany z każdej godziny w tygodniu. Taka specyfika pracy. Natomiast oczywiście, można przybrać styl formalno-gabinetowy, ale myślę, że mieszkańcy są zadowoleni z takiej formy kontaktu.
To kim pan wlasciwie tam w urzedzie jest? Chce pan byc Wielki startuj pan na prezydenta. Pewne rzeczy do pana nie naleza a pan urzad miasta chce podporzadkowac CALY sobie i swoim fantazjom!
Oj Pan Iskanin dostał swoje – żonę dyrektora i co pokazuje rogi oj, oj
Dzisiaj zabrała głos pani prezydent i chyba powiedziała wszystko, co należało powiedzieć
Pan Iskanin właśnie pokazał, że ogląda każdy odcinek “Ucha Prezesa” i każdy bierze sobie głęboko do serca (może nawet robi notatki?)! Na pewno zapamiętał jak w jednym z odcinków Prezes mówi do Premiera: “my nie przepraszamy! W razie czego idziemy w zaparte!” I tak właśnie postanowił postąpić. To nic, że swoim elokwentym tłumaczeniem przekracza granice śmieszności. Najważniejsze, aby nie przyznać się do błędu!
Panie Wice Prezydencie coś Panu puszczają nerwy w ostatnim czasie. Jak nie Zorychta to Papaja to znów Iskanin. Czuć mi tu takim schyłkowym Korfantym poprzedniej kadencji. Pan robi dokładnie to samo co Korfanty robił z Wami. A miało być po nowemu. Po co te kąsanie??? Z tego co pamiętam to Iskanin wciągnął Pana do piekarskiej polityki, przecież Pan w 2006 roku tworzył medialną kampanię Pisowi w Piekarach. Trochę wdzięczności się należy. Z drugiej strony to wyborcy ocenią Waszą pracę i albo będzie Pan dalej rządzić albo to wyborcy powiedzą Panu “chopy z brodom idom do dom” Na ostatnich wyborach głosowałem na Panią Umińską bo znam ją od dawna jako osobę uczciwą. Kadencja dobiega końca a Pani Sława dalej jeździ zielonym samochodzikiem, dalej mieszka w szeregowym bloku, czego nie można powiedzieć o Panu bo już pół Chcechła trąbi, że Turzański się buduje w Chechle. Co do prowadzenia bloga to może i Iskanin kiedyś próbował , może mu po prostu brakowało czasu bo to lekarz, który leczy dzieci i wiele godzin spędza w przychodniach rejonowych i szpitalnych oddziałach. To człowiek, który potrafił bezinteresownie przyjechać w mroźny niedzielny poranek z ręką w gipsie do mojego chorego dziecka kiedy prosiłem o pomoc. To człowiek, który również leczył Pana syna. Po co tyle jadu. Jest Pan genialny w sianiu zamętu. Co do PRL-u to myślę że Pan go zna tylko z zakładki Pamiątki PRL na allegro.
Ja zawsze na blogu opisuję rzeczywistość. Nie moja wina, że akurat teraz przed wyborami radni świrują i piszą takie wnioski, czy interpelacje. I zaczyna Pan mieszać informacje dotyczące życia miasta i samorządu, ze sprawami zupełnie niezwiązanymi z tematem. Z tym wciąganiem do polityki to Pan grubo przesadził – miałem firmę, która prowadziła kampanie wyborcze dla posłów, radnych, kandydatów na prezydenta, za co otrzymywałem wynagrodzenie. PiS był jednym z moich klientów, ale pracowałem też dla PO, przedstawicieli Kukiza i wielu ugrupowań lokalnych, nie ma to specjalnego związku z funkcją, którą pełnię. W 2010 roku proponowaliśmy PiS-owi wspólny start, ale była Monika Lisińska-Kotowicz, kosmicznie chamska kampania ze strony PIS (przegrali zresztą z nami procesy sądowe i trochę ich to kosztowało), a w efekcie mieli… dwóch radnych w Radzie Miasta. Po wyborach zaproponowaliśmy mimo wszystko współpracę, która po prostu się nie układa, a dziś wręcz wydaje się, że zmierzają w tym samym kierunku co w 2010 roku. Dla ich dobrego samopoczucia nie przestanę pisać. A moje stosunki prywatne z Dariuszem Iskaninem były różne, ale akurat ja potrafię patrzeć z czystym sumieniem w lustro. Leczył mojego syna, już nie leczy – ale wydaje mi się, że to akurat moja prywatna sprawa i nie ma sensu powodów takich czy innych tej sytuacji omawiać na blogu. Jeśli chodzi o samorząd – to zgadzam się – ocenę naszej pracy wystawią już za kilka miesięcy mieszkańcy.
W świecie mediów jest Pan wybitnym specjalistą i doskonale opanował Pan zasady manipulacji. W tym Pana siła i przewaga. Mogłoby mnie zdziwić, że człowiek taki jak Pan wysportowany, czołgający się w błocie, pokazujący się publicznie w białym kimono przestraszył się jednego starszego Pana radnego. Ale mnie to nie dziwi bo to Pana taktyka i świetnie przygotowany plan działania na najbliższe miesiące- podsycać emocje, ośmieszać itd. Po prostu Pan Papaja wpadł w pułapkę, którą Pan rozpościera już od dawna. Kto następny??? Gruszczyk?? Buchwald??? Trzeba osłabiać przeciwnika, bo gdyby to Iskanin wystartował na prezydenta Piekar to już Wasza wygrana nie byłaby taka pewna. Ale spokojnie Iskanin to lekarz z powołania i leczenie małych pacjentów jest dla niego ważniejsze niż rządzenie.
Tak Pan pisze, jakbym zmuszał radnego do pisania głupiego wniosku. Szczerze wątpię, żeby szanowany przez wszystkich Przewodniczący Rady Miasta Piotr Buchwald napisał taki wniosek lub choćby go zaakceptował. Przepraszam, wątpię to złe słowo. JESTEM PEWNY, że Pan Przewodniczący nawet o takim wniosku by nie pomyślał. Więc Pan radny Papaja sam zastawił pułapkę i w nią wpadł. A ja nie raz go prosiłem o rozsądek. Co więcej już wcześniej, mówił, że on by mi zakazał bloga i miałem nadzieję, że wtedy już mu wytłumaczyłem, że idzie w złym kierunku. Niestety, najwyraźniej nie udało mi się. A wybory? Myślę, że to główny powód, dla których opozycja robi taki cyrk. Niech wystawi najlepszego kandydata, a wyboru dokonają mieszkańcy.
No fakt!… Mysli pan ze dobry kierunek to Pan. Ale kto pod kim dolki kopie wkoncu sam w nie wpada!
Faktycznie wierzę, że zmierzamy w dobrym kierunku dla miasta, pracujemy i staramy się z całych sił. To oczywiście ocenią już za niedługo mieszkańcy. A jeśli chodzi o dołki, to chyba nie do mnie uwaga, bo dół dość głęboki wykopał radny Papaja i wpadł do niego z hukiem.
Pani Śmieszko ,może na mszę czas.łatwo sie kopie ,gdy nic sie nie robi dla innych
Dokladnie! W punkt!!!!!!!!!!
Cóż, ja się nie zgodzę…
W mojej ocenie nie ma tutaj manipulowania.
Po prostu błędy Radnego Papaji zostały sprawnie wykorzystane do spalenia zaczątków kampanii.
Radny Papaja nie był ciągnięty za język, pióra w rękę na siłę nikt Mu nie wkładał.
Rozumiem, że można P. Turzańskiego nie lubić, że jest się sympatykiem P. Papaji, ale jak ktoś tak się “wykłada”, to na własne życzenie.
Osobiście uważam, że P. Papaja nie dość że wpadł w dół który sam wykopał (pisma z rażącymi błędami), to jeszcze szpadlem podkopał się głębiej (zakaz prowadzenia bloga, groźby sądem).
A przepraszam bardzo czy mieszkania z osiedla Wieczorka tez sa pana prywatne ze rozdaje je pan spolce Brzeziny? , ktora akurat z osiedlem nie ma nic wspolnego i zostala utworzona w innym celu. No to niech pan spokojnie dalej z “czystym sumieniem” patrzy w to lustereczko.
Pan w wyborach bedzie startowac jako kto? Prawa i lewa reka pani Prezydent?
Tak, dwa największe graty na parkingu – zielony od prezydent, czerwony od prezydenta – są wyznacznikiem ich pracy. Stuknij się w czoło. To czym jeżdżą, jak mieszkają, jak spędzają czas wolny to ich sprawa – nas interesuje w jaki sposób zarządzają miastem i z tego mamy ich rozliczać. Poza tym z tego co widziałem to turzański przyjeżdża do roboty rowerem.
Gro ludzi zna pana TYLKO Z TEGO BLOGA i mysla, ze pan tak naprawde ha ha ha Jak pana ktos zaprosil na spotkanie w waznej sprawie (no bo przeciez pan rzadzi nie pani prezydent) to pan zachorowal nagle… na jeden dzien bo nastepnego dnia juz pan fruwol w przestworzach
To się nazywa fachowo: dyplomacja. Jest to sposób postępowania zupełnie nieznany w niektórych kręgach politycznych. Aczkolwiek na świecie szeroko rozpowszechoniony i nawet ceniony!
Pan to ma jakies niskie poczucie wartosci, ze pan ciagle potrzebuje oklaskow i drazy jedne i te same tematy po to tylko, zeby jedne i te same osoby pana wychwalaly masakra. Pan moze wysmiewac, ponizac itp ale bron moze jak ktos ma inne zdanie!
Na szczęście mam Pana i dba Pan o to, żeby nie było asymetrii regularnie pisząc komentarze ze zdaniem odmiennym. Innymi słowy blog służy wszystkim zainteresowanym.
Powiem krotko dosc tych zartow! Sprawy zaszly za daleko napuszczeni i nakreceni ludzie ludzie robia drugim(niewinnym niczemu) takie rzeczy, ze to zaczyna byc sprawa kryminalna doslownie! Poniewaz mamy resztki rozsadku, jeszcze jestesmy cierpliwi i nie biegniemy na policje choc sa podstawy. I jak na blogu jest pan cacy tak poza juz jest inaczej! Poza blogiem czlowiek SWOJEGO ZDANIA miec nie moze bo po prostu zostaje pozbawiony glosu przez panskie poczynania!i prosze mi nie pisac ze ludzie sa dorosli i odpowiadaja za siebie, gdyz doskonale pan wie jak manipulowac nimi idzie! I na marginesie jestem PANI.
Ja osobiście nie jestem zaskoczony – to specyficzna mentalność jest… Ale po takim tekście trudno będzie radnym z PIS udawać, że są autorami sukcesów obecnej władzy. Bo z moich obserwacji choćby głosowań wynika, że niby wspierają, a jednocześnie utrudniają jak mogą. Choćby kwestia basenu – przy zmianach budżetowych to właśnie z tego klubu zabrakło wsparcia, a przecież wszyscy mieszkańcy co do tych potrzeb są akurat zgodni, a MOSIR i ilość osób z niego teraz korzystających to dowód na to, że pieniądze dobrze zostały ulokowane.
Ale dlaczego wypowiada się ISKANIN on nie jest przewodniczącym klubu. A gdzie odpowiedz pani M Gruszczyk .