07-09-2017
Czarne koszulki, dusze niekoniecznie...
Koncert metalowy w naszym mieście? Niektórzy się cieszą, inn...
2018-06-11
Kościół i działacze PiS chcą wydania zakazu organizacji koncertu metalowego, a zwłaszcza zespołu KAT w naszym mieście. Na metalu się nie znam, więc pogrzebałem w internecie. Roman Kostrzewski (KAT) jak na złość urodził się w… Piekarach Śląskich. W nędznych barakach przy ul. Londnera – w cieniu Bazyliki. Nagrywał mniej i bardziej kontrowersyjne teksty z… Józefem Skrzekiem, który zagrał podczas tegorocznej pielgrzymki. Panowie się znają i potrafią dojść do artystycznego porozumienia. KAT koncertował w Katowicach z okazji 150 lat miasta na pikniku rodzinnym, grał w Częstochowie i chociaż na pewno jest kontrowersyjny – takiej histerii jak w Piekarach Śląskich nie wywoływał.
Zespół KAT, to legenda polskiego metalu, jeden z najlepszych instrumentalnie zespołów na świecie – wspólne koncerty z takimi zespołami jak Metallica, Iron Maiden, Motorhead i wiele innych. Od połowy lat 80 wobec zespołu faktycznie wysuwano oskarżenia o propagowanie satanizmu, ale obecnie zespół prezentuje nowoczesny heavy metal z naciskiem na partie solowe gitary prowadzącej poruszając w tekstach m.in. tematykę nihilizmu.
Najbardziej kontrowersyjne kawałki powstały w latach 80-tych i 90-tych, czyli… ponad ćwierć wieku temu. Sprzeciw proboszczów uzasadniał fakt, że w 1995 roku wokalista grupy Roman Kostrzewski wydał dźwiękową wersję fragmentów Biblii Szatana Antona Szandora LaVeya. Jednocześnie ktoś chyba zapomniał, że w nagraniach towarzyszyli mu Piotr Luczyk, Jacek Regulski, a także… Józef Skrzek. Tak, ten sam, który zagrał podczas tegorocznej pielgrzymki mężczyzn.
Jak to się dzieje, że jeden jest satanistą, a drugi artystą i to cenionym przez Kościół? Jak to jest, że KAT w Katowicach jest artystą, a w Piekarach Śląskich satanistą? To już tylko kwestia retoryki… Artysta twierdzi, że na scenie ubiera maskę – jak aktor. Przecież ten, który zagra księdza czy hitlerowca – tak naprawdę nim nie jest.
W 2015 roku z okazji 150 lat Katowic KAT zagrał na pikniku rodzinnym (sic!), ale ponieważ miastem rządzi prezydent wspierany przez PIS, a jego zastępcami byli partyjni działacze – nikomu to nie przeszkadzało. Podobno jeden z nich to kolega posła Jerzego Polaczka (internet śmieje się z posła – zobacz tutaj). Poza tym to w Katowicach znajdziemy siedzibę arcybiskupa i wojewody. Co więcej… w tym samym miejscu “sprofanowanym” przez KAT odbyły się chwilę później… Światowe Dni Młodzieży. Może warto więc porządki zacząć od siebie…
Rozmawiam z różnymi ludźmi. Zespołu KAT słuchają lub słuchali nauczyciele, lekarze, dyrektorzy, politycy… Oglądam zdjęcia “satanistów” uczestniczących w ubiegłorocznym koncercie nazywanym przez radnego PiS “czarną mszą”. ZŁO mają oczywiście wypisane na twarzach. Myślę, że jednak ktoś stracił kontakt z rzeczywistością. (polecam tekst “Czarne koszulki – dusze niekoniecznie” i galerię zdjęć).
Wracając do wokalisty.
Roman Kostrzewski urodził się w naszym mieście, ale wychował się w domu dziecka, co, jak sam przyznaje, odcisnęło piętno na jego późniejszych tekstach i światopoglądzie. Jak znam życie nie miał łatwego dzieciństwa, a przecież nawet czasy do lekkich nie należały. Chodził do szkoły górniczej, był górnikiem – pracował na kopalni Rozbark, malował obrazy, studiował. Jak ogłoszono stan wojenny został przewodniczącym strajku. Strajkujących spacyfikowano, Kostrzewskiego oskarżono o organizację strajku – siedział miesiąc. Śpiewał już w Domu Dziecka – dla milicjantów. W szkole górniczej śpiewał Niemena. Później po stanie wojennym był już KAT. Jak mówi – muzyka dostarczała wolnościowych emocji. W rygorystycznym państwie taka funkcja sztuki była nie do przecenienia. Dziś jest potępiany, często przez tych, którzy w tamtych czasach siedzieli cicho.
– Mój radykalizm na pewno wziął się z moich przeżyć. Koledzy z dawnego zespołu mieli troskliwych rodziców, nigdy nie pracowali, nikt nie przystawiał im giwery do skroni… – mówi o sobie artysta – Przytoczę fragment jednego z moich tekstów: “Bieda chowała go. Ulica Lewa. Kartofle, szmaty! Fura, bat. Z hałdy na dupie śmig, Guguły z drzewa. Oma, grób, opa grób. Mama pit.” W tamtych czasach nigdy nie widziałem żadnego księdza wspierającego tamtejszą biedotę,
Taki to z Kostrzewskiego jest “satanista”. Faktycznie jest niewierzący. Szatana nie czci, tak naprawdę nawet nie wierzy w jego istnienie. Dziś ludzie, którzy go nie znają, nie próbowali poznać, czy zrozumieć… z wyższością go odrzucają i potępiają.
Dokładnie to samo protestujący przeciwko koncertowi robią z organizatorami, uczestnikami i każdym, kto myśli inaczej. To budzi jedynie sprzeciw i bunt. Nikt nie chce się z nimi spotykać, rozmawiać, zrozumieć, a być może wskazać… lepszą drogę, skoro jest do tego okazja.
Jakaż nasza wiara musi być słaba, jeśli metalowy koncert wywołuje w nas taką falę agresji i nienawiści? Jak słabi jesteśmy, skoro zło zwalczamy złem – obrzucając wszystkich obraźliwymi epitetami. Nikt nie spróbował dialogu. Przecież wszyscy wiemy, że można było zadzwonić, spotkać się i porozmawiać przed wywoływaniem konfliktu, który podzielił ludzi.
Chyba, że tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego… Polityka rządzi się swoimi prawami, a jak wszyscy wiemy… wybory nadchodzą wielkimi krokami. I jeśli ktoś przez cztery lata nie istnieje w przestrzeni publicznej… potrzebuje spektakularnego “wejścia”. Przypadek?
Na całej tej awanturze stracili wszyscy z organizatorami protestu na czele. Poza nimi miasto postrzegane jako satanistyczne lub ciemnogród (do wyboru), Kościół krytykowany za politykę i wtrącanie się w świeckie sprawy – przychylności nie zyskał, a także politycy, których nagłe pojawienie się pokazało jak niewiele mają do powiedzenia.
Zyskały tylko zespoły, których tak się niektórzy obawiają. Dawno takiej promocji i zainteresowania nie miały. Tak szczerze to nie wiem, czy nie przyczyniliście się kochani do… rozprzestrzeniania zła… W tej, czy innej postaci. Gratuluję.
07-09-2017
Koncert metalowy w naszym mieście? Niektórzy się cieszą, inn...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
KAT, legenda polskiego metalu! Trudno zrozumieć zakaz koncertu w Piekarach Śląskich, skoro zespół grał już w Katowicach i Częstochowie. To kontrowersyjny, ale uzdolniony zespół. Muzyczne doświadczenie i talent trzeba docenić! Przy okazji mogę polecić: https://zscewice.pl/
łamanie krzyzy i niszczenie biblii to juz nie zabawa
Molestowanie dzieci, zmuszanie do nauki religii, cnoty niewieście i nietolerancja to też nie zabawa…
W ogóle mnie temat tego koncertu nie interesował.
Słucham każdego rodzaju muzyki i z każdego gatunku słucham interesujące mnie zespoły.
Nie należę do żadnej subktultury, nie utożsamiam się z ideologiami zespołów.
Pójdę chyba jednak na ten koncert.
Mam nadzieję, że będę w tym dniu dysponował czasem wolnym…
Czemu?
Po pierwsze, dlatego że nie dam sobie odebrać wolności wyboru w demokratycznym kraju grupie ortodoksów z PiSu i fanatycznych katoli.
Po drugie, by osobiście zobaczyć czy ten koncert będzie różnił się jakoś od np. Dni Piekar pod względem pijanych, naćpanych i agresywnych uczestników.
Po trzecie, zwiększę w ten sposób frekwencję uczestników i będę trzymał kciuki za organizatorów, by ludzi tak postępujących było kilka setek, a koncert był cyklicznym wydarzeniem w Piekarach Śląskich.
Po czwarte, uważam Kopiec Wyzwolenia za miejsce z politycznymi korzeniami i w świetle jego historii nie uważam, by miejsce koncertu było złe. Nie rozwijam tej wypowiedzi, już ją wcześniej zamieściłem w innym komentarzu.
Należy rozdzielić politykę od religii, bo w minionych latach tworzą one nierozerwalny duet.
Jeżeli mam być szczery, to na dorocznych pielgrzymkach mężczyzn i kobiet dochodzi do kradzieży kieszonkowców, uczestnicy sikają po krzakach, mają miejsce incydenty związane z chamstwem i agresją, patrząc na ogródki piwne – alkohol leje się rzekami… Przecież to też demoralizuje młodych, ma miejsce na uświęconej ziemi i wpływa na dezorganizację codziennego życia mieszkańców niewierzących bądź też będących wyznawcami inne wiary. Czy należało by oprotestować zatem doroczne pielgrzymki? Gdyby PiS miałby w tym interes polityczny, to jeszcze w tym roku mielibyśmy ciekawe przepychanki. Bo jak widać, niczego nie załatwia się już zdrowym rozsądkiem, dialogiem i kompromisem. Nie potrafi tego żadna strona…
Celnie ujęte. Też mam bardzo podobne odczucia, zdanie i zamiary.
Mom tak samo. Normalnie żech niy mioł w planach tego koncertu, ale terozki pójda choćby ino po to, żeby się tam pokręcić, łobejrzeć na własne oczy tych belzebubów, dołączyć do tłumu i pokozać, że Piekary nie mogą żyć ino pielgrzymkami chopów i kobiet. Kożde wydarzenie kulturalne jest ważne dla miasta, które chce się rozwijać a nie ino kulać do końca to samo.
A ten znowu swoje, zamiast łagodzić spory to znowu Turzański smrodzi. Jednak jesteś dyktatorem w wersji 2.0.
Uwielbiam język chrześcijańskiego miłosierdzia stosowany w obronie wartości nadrzędnych 🙂
A może jednak lepiej zachowywać się zgodnie z samym sobą i stać na straży wolności, która jest wartością najwyższą. Wyższą nawet od moralności. Nie zapominaj, że Pan Bóg nawet po wypędzeniu człowieka z raju nie o debrał mu wolności. Dlatego rolą Kościoła powinno być CO NAJWYŻEJ wyrażenie swojego stanowiska i wezwanie wiernych do nie uczestniczenia w takim wydarzeniu – a nie próba zablokowania i odebranie wolności wszystkim. To co robi Polaczej i cała reszta to demonstracja pychy – próba pokazania, kto tu jest lepszym stworzeniem Bożym a kto gorszym. Odrażające.
Kto chce na koncert a kto chce do kościoła. Mamy przecież wolność wyboru, postępujmy zgodnie ze swoimi przekonaniami ale nie narzucajmy i nie zabraniajmy innym.
Panowie z pis zapominają,ze podatki na ich utrzymanie płacą wszyscy.Jeśli Kościół ma nam mówić czego mamy słuchać niech sam utrzymuje swoich kolesi!
Zasmucające jest stanowisko lokalnych duchownych. Od ludzi wykształconych, którymi się mienią, spodziewałbym się usłyszeć mądrzejszych wypowiedzi a nie przaśnego wrzasku histerii. Rozumiem, że są przeciw – ale argumenty typu “mieszkamy w mieście poświęconym Matce Bożej dlatego nie możemy pozwolić na taki koncert” są żałosne. Hierarchia kościelna powinna raczej zastanowić się nad sobą. Skoro od 25 lat nauczają religii od przedszkola aż do matury i wyrosło w tym czasie całe pokolenie ludzi – to dlaczego muszą w ogóle teraz tak wrzeszczeć i zbierać podpisy?!. Czy na pewno dobrze odrobili w tym czasie swoje zadanie?
Zasmucające, że tego nie rozumiesz. Po prostu – “mieszkamy w mieście poświęconym Matce Bożej dlatego nie możemy pozwolić na taki koncert”
To, że w mieście jest sanktuarium MB Piekarskiej nie oznacza że całe miasto ma ma klęczeć na kolanach.
Ależ całe miasto może sobie klęczeć – jeśli jest taka wola każdego klęczącego. Każdy ma prawo do osobistego podejścia do wiary i Boga. Chodzi o to, że nie może sobie ktokolwiek poświęcić miasta Matce Bożej i na tej podstawie rościć sobie praw, które mu się nie przynależy.
No, chyba Rada Miasta to nie „ktokolwiek”.
http://bip.piekary.pl/?a=17535
:))))
A propos zarzucanej mi hipokryzji.
Skład Rady 2010-2014:
Radny Grzegorz Adamczyk
Radny Marek Boroń
Radna Gabriela Cichy
Radny Tomasz Cisek
Radny Krystian Duda
Radny Tomasz Flodrowski
Radny Grzegorz Gowarzewski
Radny Dariusz Iskanin
Radny Jacek Kierok
Radna Gabriela Kossakowska
Radny Jerzy Krauza
Monika Lisińska – Kotowicz (radna do dnia 2 kwietnia 2014 r.)
Radny Stanisław Plajzner
Radny Leszek Podzimski
Radny Krzysztof Seweryn
Radny Marek Szewczyk
Radny Łukasz Ściebiorowski
Radny Krzysztof Turzański
Radna Sława Umińska – Duraj
Radna Helena Warczok
Radny Tomasz Wesołowski
Radny Tadeusz Wieczorek
Radny Czesław Wymysło
i wyniki głosowania:
Głosowanie projektu uchwały:
– 23 głosy „za”,
– 0 głosów „przeciw”,
– 0 głosów „wstrzymujących się”. Głosowało 23 radnych
Radny Turzański – bez uwag
Radna Sława Umińska-Duraj – bez uwag
http://bip.piekary.pl/?p=document&action=show&id=37565&bar_id=17635
:)))))))
To, że szwankuje Ci logika już wiemy, niestety twoja dociekliwość też jest mocno niedoskonała. Wystarczyło zauważyć, że zdanie to ma ciąg dalszy: “i na tej podstawie rościć sobie praw”. A potem sprawdzić co w zdaniu oznacza “i” : https://pl.wikipedia.org/wiki/Koniunkcja_(logika). Bo czym innym jest uchwalenie symbolu, a czym inny uchwalenie zewnętrznego faktycznego zwierzchnictwa. Jak myślisz, jak przebiegałoby głosowanie gdyby w uchwale był zapis, że od teraz to biskup i księża będą przekazywać co się Matce Boskiej podoba a co nie i to drugie będzie zakazane?
Spodziewałem się odpowiedzi, że wy wiecie (ciekawe, kto „wy” jesteście, bo przecież nie ja i ty, ja nic nie wiem, jakoby mi coś szwankowało).
Widocznie trzeba wytłumaczyć Ci jak dziecku. Weź, zapoznaj się z protokołem, jak Ci się nie chce, to wyjmę z niego jedno zdanie:
…podjęta Uchwała jak i dokument Stolicy Apostolskiej będą miały swoje konsekwencje społeczne, nie tylko w świadomości, ale też w przestrzeni społecznej i materialnej. Miało być jedno zdanie, ale zmuś się do przeczytanie jeszcze jednego:
Uwagi radnych:
– radni nie wnieśli uwag, zapytań i wniosków do projektu uchwały
I wszystko jasne.
:)))
Rzuć proszę linka do tekstu z którego wyjąłęś to zdanie – te linki, które dałeś wcześniej nie zawierają niczego kontrowersyjnego, a wyjęte zdanie trudno interpretować bez kontekstu. Ale potencjalnie jest to rzeczywiście mina.
To co napisał Pan powyżej, pomijając wątpliwą wartość merytoryczną, jest całkowicie nieistotne mając na uwagę funkcję jaką Pan pełni. W ostatnim czasie padło pod adresem Urzędu Miasta szereg pytań związanych z organizowanym przez Urząd koncertem. Kiedy poznamy na nie odpowiedź? Osobie zaufania (chyba że “zaufania”?) publicznego powinno zależeć na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości.
Pierwsze zdanie czytałam wielokrotnie, by zrozumieć jego sens. Chyba jednak mi się nie do końca udało, więc zapytam – a co do tego tekstu ma pełniona funkcja Autora?
Powiadasz, że tekst napisany przez KT ma “wątpliwą wartość merytoryczną”? Podasz jakieś argumenty? Nie? Czyżbyś żadnych argumentów nie miał?
A może podasz jednak jakieś? Tak? I co, będziesz zaprzeczał faktom? A może zamiast tego znów będziesz epatował agresją, jak w naszej poprzedniej wymianie zdań?
Co do merytoryki, to jakoś wielu pytań do UM w upublicznionych pismach nie znalazłam. Za to znalazłam apele, oczekiwania (czytaj: prośby/żądania), wyrażanie obaw i wiary w rozsądek włodarzy. Jakich odpowiedzi więc oczekujesz?
Działalność UM jest regulowana ustawami, więc z pewnością, jak okoliczności będą tego wymagały, to i stosowne pisma będą.
A wyjaśnienie wielu wątpliwości właśnie w tym tekście nastapiło. KT – mieszkaniec Piekar Śląskich – podał przykłady, wyjaśnił okoliczności, wskazał przyczyny i podkreślił skutki. Zresztą, bardzo celnie, moim zdaniem.
A jeśli chodzi o zaufnie, to chyba zupełnie inna instytucja je w tym konflikcie traci. I to bardzo traci.
Powinnaś była zauważyć, gdybyś była dociekliwa, że nie jesteś adresatem mojego wpisu. Ale jak już raz napisałem – nie jesteś. Pomijam więc milczeniem, czekając na odpowiedź p. Turzańskiego.
Gdybyś sam był dociekliwy, to może dociekłbyś, że milczenie ze strony p. Turzańskiego może być spowodowane tym, iż nie mogąc pojąć sensu Twojego pierwszego zdania (w którym jak Dociekliwa zauważyła – sensu nie ma), popadł w długą zadumę. Powinieneś więc podziękować Dociekliwej za jej dociekliwość i wziąć z niej dobry przykład. A na przyszłość pisać z sensem – szczególnie wtedy, gdy oczekujesz odpowiedzi.
Bez przesady, nie stawiaj p. Turzańskiego aż w tak złym świetle pisząc, że czegoś nie rozumie. Przecież on książki czyta! Nawet science-fiction! Sądzę więc, że się mylisz. Skąd bowiem masz wiedzieć, czy przypadkiem nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytania?
No, ale nie zgadujmy. Poczekajmy.
Zależy jak na to patrzeć. Dla mnie w gorszym świetle stawia człowieka dyskusja z kimś, kto nie potrafi jasno i sensem napisać o co mu chodzi. Zdaję sobie sprawę, że sam siebie teraz stawiam w złym świetle – o ile wiesz co mam na myśli. Ale powiedzmy że.. poświęcam się dla sprawy ;P
idź pożykam ło rozum borocku…
a może farorz do ci go trocha w koszycku 🙁
Jeżeli adresat jest jeden, a Pańska wypowiedź nie przyjmuje formy listu otwartego, do którego odnieść może się każdy, to wówczas słuszniejszą formą byłaby korespondencja prywatna.
(Pominę już milczeniem formułowanie zdań, zarówno pod względem gramatycznym jak i logicznym, krytyka bowiem w tych aspektach raczej rezultatu nie przyniesie a nie jest też moją rolą).
Jeżeli Pan nie jest “tym” Krzysztofem, to niestety jakakolwiek odpowiedź konkretna na mój “list otwarty” nie wchodzi w rachubę. Oczywiście, może Pan zrecenzować tekst pod względem stylistycznym czy gramatycznym, ale to wszystko, co może Pan wnieść do tego wątku.
Wczorajszy Twój komentarz, Dociekliwy, jest wyraźnie skierowany do mnie, więc już zgodnie z głoszonymi przez Ciebie zasadami się wypowiadam.
Niezaprzeczalną wartością jest w człowieku posiadanie zasad. Czymże jest jednak ich głoszenie, kiedy się według nich samemu nie postępuje? Pytanie raczej retoryczne.
Sprawdźmy więc, jak to ze stosowaniem własnych zasad sobie radzisz.
W poście sprzed kilku dni “Sprawa “zakazu” chyba zamknięta” piszesz do Pez: cytuję fragmenty: “Brniesz chłopie w ślepą uliczkę…”, piszesz do Uli: “Pani Urszulo…”. piszesz do Tomasza Ciska: “Panie Cisek…”
Dlaczego? Przecież ani jedna z tych osób nie zwróciła się do Ciebie. Co więcej, pisali do księży i polityków PIS, a Ty przecież żadnym z nich nie jesteś. Sam przecież napisałeś: cyt. “Nie jestem politykiem PiS, ani księdzem…” A może jednak jesteś którymś z nich, jak się poczuwałeś do odpowiedzi? To co? Kłamałeś?
A może teraz “zasady” to tylko wymówka, bo nie wiesz, co odpowiedzieć?
Wiesz, trudno wierzyć komuś lub dyskutować z kimś, kto nie ma argumentów.
A kiedy do tego dochodzi jeszcze buta, podwójne standardy, hipokryzja, dwulicowość adwersarza, to staje się on… niewiarygodny.
Pewnien zacny człowiek powiedział, że mądry wie, co mówi, a nie mówi, co wie.
Dziękuję za zainteresowanie moją osobą. Kwerenda archiwalna, cytaty, dużo tekstu, niestety – pudło. Zabrakło czasu na myślenie. Mądry wie, co mówi, a nie mówi co wie.
Krótko. Ja piszę do p. Turzańskiego i oczekuję, że p. Turzański mi na swoim blogu odpowie (niestety, rozdwojenie jaźni nie pozwala mu zamieścić informacji na blogu o tym, co wie z racji pełnienia funkcji urzędnika miejskiego). Natomiast Pez, p. Urszula, p. Cisek nie piszą do ale o księżach i politykach PiS. Widzisz różnicę? Na wszelki wypadek podkreśliłem boldem.
Trafiłeś kulą w płot.
Tyle czasu poświęconego na wyszukanie przysłowiowego haka i wszystko na nic.
I jeszcze ten moralizatorski ton.
Oj, misha, misha…
No, widzę, Dociekliwy, że jednak argumentować potrafisz. To dobrze. Może wreszcie dowiemy się, o co Ci chodzi. Chociaż… chyba płonne moje nadzieje… Dowodzi tego Twój komentarz o Uchwale RM. Ale, sorry, to chyba jednak nie było do mnie, więc wycofuję się z tej wypowiedzi.
Dociekaj dalej. Oby z rozsądkiem. Pozdrawiam.
@Dociekliwy Czytam, czytam i nie widzę tu żadnych pytań, na które miałbym odpowiadać. Jak wpłynęły do Urzędu Miasta jakieś zapytania, to na pewno z Urzędu Miasta wyjdą odpowiedzi. Wiem, że niektórym się BIP i Blog mieszają, ale wciąż jesteśmy na moim blogu.
Dziękuję za odpowiedź. Zgadzam się z nią, po prostu pomieszało mi się.
Szkoda jednak, że tak długo Pan czytał i czytał a to wywołało nieporadne próby zastąpienia Pana przez osoby trzecie. Tymczasem, jak widać odpowiedź była bardzo prosta.
No cóż, PiS najwyraźniej inaczej nie potrafi i zamiast przedstawić wizję rozwoju miasta, chwyta się sutanny.
Jerzy Polaczek odchodzi z PISu
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4763383.html
Jakoś od 2007 r. odejść nie może….
hahaha
racja, potym się zalozyl tako dupno psełdobanda POLSKA XXI , chyba się to pieronstwo nzywalo , ale jak niy wyszlo wartko nazot wylizoł żić kacce i tera siedzi cicho ,ino w Piekarach hepie aze się wszyskym dźwigo łot tego , fuj…
The Beatles, Madonna, Depeche Mode, Bob Marlej, Nirvana… Lista jest dłuuuuuuga
http://pudelekx.pl/zespoly-zakazane-przez-kosciol-zobacz-liste-8922/17
Kosciól sobie moze zakazywac . Jako Satanista LaVeyanski mam ich w gléboko gdzies
Dajcie spokój, to oszołomy. Ubiegły rok: Beatles zagrał 19 lipca w Wichita, w stanie Kansas i został przywitany nie tylko przez grono fanów, ale i też przez protestujących członków kościoła baptystycznego. Pastorom nie spodobał się chyba fakt, że na koncert Beatlesa przychodzi więcej ludzi niż na wieczorne nabożeństwa. Wierni kościoła bojkotowali występ wymachując tabliczkami z cytatami z Biblii:”Powinnością człowieka jest słuchanie się Boga” czy „Wierz w Chrystusa”.
Następnego dnia, Paul McCartney podziękował na Twitterze kościołowi baptystycznemu za „ciepłe powitanie” i umieścił memy na których protestujący dumnie prezentują napisy „All You Need Is Love”, „Let It Be”, „We Can Work It Out” oraz „I Wanna Be Your MAN”.
Śledzę ten konflikt z mieszaniną zainteresowania, rozbawienia i zniesmaczenia. W dyskusji głos autora bloga jest w tej chwili najspokojniejszym i najbardziej merytorycznym odniesieniem się do tematu. Takie mamy czasy, że gatunki muzyczne nie są łagodne jak skaldowie. Kiedyś kościół walczył z The Beatles, dziś muzyka i kultura są o wiele bardziej agresywne. Zostawcie metal. Hip-Hop, Rap, Punk, Rock, nawet discopolo – jeśli przyjrzeć się ich treściom, użytemu słownictwu, to zgodnie z poprawnością – powinny być zakazane. Polskie filmy? Nigdy nie powinny trafić do kin. Książki? Moim zdaniem nie ma sensu walczyć ze wszystkimi. I najważniejsze pytanie: co będzie robiła młodzież jak zabronimy jej metalu, hip-hopu, rapu itp. Zaczną chodzić do opery? Opamiętajcie się, bo taka polityka prowadzi wprost do tragedii. Miasto żyje, każdy ma tutaj coś dla siebie i nikt nie powinien nikomu ograniczać wolności w imię polityki. O przepraszam, zasad…
Drogi Panie( nie jestem sympatykiem PIS) rominal sie pan z tematem. Nakreca pan i manipuluje mlodymi. Masakra to jest i dobrze pan o tym wie! Nie sie ten pan jest kim chce niech gra w Chinach Nowym Jorku ale drogi panie Kopiec to jest miejsce historyczne! WEiem wiem pan swoim zwyczajem nawet historie miasta zmieni podle siebie tzn pan ma swoje wizje ale drogi panie liczyc sie chyba trzeba z wueloma czynnikami a nie tylko z mlodzieza na dodatek niedouczona histori Piekar! Prosze nie hejtowac bo mam to gdzies tak jak Pan zdanie wielu ludzi
A co jest takiego fajnego w gloryfikacji bratobójczej wojnie między Slązakami . Bo tak to musimy nazwać , po tym konflikcie wygrali przede wszystkim panowie w warszawie , ale ludzie na tej ziemi zostali skłóceni a familie często podzielone . Tako je prowda o tych wielkich powstaniach śląskich!!!!!!
Drogi Panie! Zostawiając już piękne wybielone i wykrochmalone opowieści o Powstaniach – to proszę zauważ, że nikt kopca nie zamierza na tym koncercie rozbierać, ani naruszać pamięci ani o jego budowniczych ani tym bardziej o samych Powstańcach. Historia Piekar też na tym nie ucierpi – a być może wręcz przeciwnie.
Gdzie był poseł Polaczek jak Kostrzewski siedział w pace za walkę o wolność? Nie słyszałem, żeby poseł mógł się pochwalić taką kartą w swoim życiorysie. Może Pan Zorychta i Pan Kańtoch pochwalą się jak walczyli o wolność? Łatwiej się walczy, kiedy ta wolność jest już dana, prawda? Tylko… walczycie dziś z wolnością i ludźmi, którzy ją zdobyli.
Pan poseł Polaczek w latach 1976-1980 “szalał” po korytarzach i akademiach 1-szo majowych piekarskiego L.O. w czerwonej “krajce” i mundurku Harcerskiej Służby Polsce Socjalistycznej.
Z tym siedzeniem za wolnośc..byłbym ostrożnyskończyło się raczej niechlubnie..reszta kolegów niestety została w pierdlu..dlaczego Romuś wyszedł tak szybko ? Dlaczego nie wrócił na kopanię ? Nie domyślasz się ?!
Pomyśl..a jak na nic nie wpadniesz..to przeczytaj tę jego kłamliwą ksiązeczkę ..i zobaczysz jak się Roman sam wpakował na minę.potem obejrzyj różne wywiady i odpowiedž dostaniesz na tacy.
a potym “przibijoł” sztymple w spoldzielni elegancko , polaczek – to jus brzmi jak przechrzta jako , blank fałszywie… 🙁
Piekary mają szczęście do lewactwa, Marek Siwiec też się tu urodził. To ten od naśladowania Papieża. Szkoda, że w czasach dzieciństwa Pana wokalisty nie było jeszcze przy barakach Umwetu. A Pan Turzański siedzi i zaciera z radości ręce. Znowu o nas głośno. Tak przy okazji to Pani Prezydent w nowej kampanii będzie pod nazwiskiem Umińska Duraj, czy tylko Umińska??? Bo różnie ludzie gadają.
A z czyjej winy jest głośno? Kto uderzył do mediów? Kto dziś promuje zespoły? Kto mówi o szatanie? Na jednej mszy w Bazylice słowo szatan padło więcej razy niż na całodniowym koncercie metalowym… Może szatan głupi jednak nie jest i działa niekoniecznie otwarcie jak się niektórym wydaje…. I jest bliżej niż sądzimy.
Ta wypowiedź HARNAŚ to : potworność, cholerstwo, drastyczność, straszność, ohydztwo, przeraźliwość, monstrualność, okropieństwo, nieforemność, tandeta, horror, szkaradzieństwo, brzydota, szkaradność, świństwo, makabryczność, tragiczność, niezgrabność, obrzydliwość, plugastwo, obrzydlistwo, okropność, koszmar, szmira, groza, szpetota, paskudztwo, makabra, …..
Gdy był aktualny kodeks Boziewicza- już by było “po uszach”- tylko czy posiadasz zdolność honorową? Wątpię!!!
Harnaś jesteś głąbem, jak chcesz to się ze mną umów. będziesz nazywał się c… a nie Harnaś.
To prawda, że ludziska różnie powiadają. Są tacy co twierdzą, że pewna owieczka jednego Harnasia najpierw pozbawiła rozumu a potem męstwa. Powiedz no Harnaś, prawda to? Bo są też tacy, co mówią, że było na odwrót!
Z wnikliwej obserwacji wpisów na tym blogu wynika że jesteś chłopie najlepszym czopkiem w t….. w tym mieście.
W Twoich ustach brzmi to jak komplement 😛
Widzę że w czyjeś życie też ludzie lubią wchodzić z buciorami… Co to Pana obchodzi…. Zobaczy Pan na plakacie wyborczym.
http://www.zal.pl harnaś
Typowe, najważniejsze czy się rozwodzą czy nie, nie ważne co z miastem ważne co z bożym sakramentem
Jakie to żałosne……
No cóż, panowie radni z PiS widocznie nie widzą innej możliwości zabłyśnięcia przed wyborami jak organizując razem z Kościołem bzdurny protest przeciwko zespołowi, który nie ma nic wspólnego z satanizmem! Wojewoda napisał w liście o braku akceptacji dla sprofanowania Kopca Wyzwolenia – w tym roku odbył się na Kopcu koncert disco polo a w zeszłym roku był koncert hip-hopowy a nie wspominam już o zjeździe food trucków. Wtedy nikt się nawet nie zająknął o profanowaniu Kopca a przecież te wydarzenia nie miały nic wspólnego z historycznym dziedzictwem Kopca o którym pisze w liście pan wojewoda. Dobrze by było gdyby politycy i księża z piekarskich parafii zeszli w końcu na ziemię, bo ten protest ośmiesza tylko miasto i samych inicjatorów.
Święte słowa. Panienki trzęsą cyckami i tyłkiem na pół nagie-na koncercie disco polo i nikt szat nie rozdziera ze obraza moralności i świętego miejsca. Może zdecydujmy łaskawie czy teren wokół kopca jest terenem rekreacyjnym i robimy tam wszelakie imprezy,czy też nie jest i koniec kropka od tego mosir. I problem z głowy. Natomiast zezwolenie na jedno a zakazywanie drugiego to zwykła hipokryzja, która niestety jest cechą charakterystyczną dla polityków i tzw. “prawdziwych” katolików. Bez obrazy-ten naprawdę prawdziwy katolik wie,co mam na myśli.
Panie Turzański, dlaczego nie zacytuje Pan następnych zwrotek tego “dzieła”?
Na przykład coś takiego:
Bieda chowała go
Ulica Szczera
Idzie ksiądz
A on brzdąc
Adoracja, lód
– Fiut
Chórem wybrali go
Słodko wyjebać
Ewangelicznie tu i tam
Klasztor biskupi był…
Modlitwa, kij
Dajesz mu, dajesz mu…
Albo w ryj
Cnota duszy wróży piekło
Wali krojcem łono matki
Temu woda płynie zemstą,
Biało-złote topi zadki
Z ambony klną
Gdzie Bóg capi osłem,
A lud w szambie brodzi,
Wielebny trele mordą,
Zwieraczem pierdzi w tron
Tekst w sam raz pod kopiec. Tak, tak, wiem, nie znam się. To przecież wysokich lotów sztuka…
Nie każdemu musi się podobać, mnie osobiście też ten zespół mało co się podoba. Nie chcę – nie idę, ale innym nie zabraniam, proste 🙂 Co do tekstu to widzę że pewne wersy dotyczą problemu księży pedofilii, czyli problemu który jest zamiatany pod dywan przez Kościół. Niestety. Ale ktoś musi mieć odwagę otworzyć usta, milczenie to przyzwolenie i akceptacja
Tekst mocno dosadny, ale treść, która za nim stoi, częstokroć bardzo celna.
i tu właśnie Romek idealnie opisuje tę sektę…
Panie Turzański pewnie nie byłoby problemu gdyby koncert odbył się na stadionie (Mosir).
Niby dlaczego? Czy w tym wydarzeniu jest coś co naruszałoby pamięć o Powstaniach Śląskich? Czy Ci, którzy uważają, że taki koncert szarga dobre imię Powstańcow, to czy nie powinni też protestować przeciwko sprzedaży tam hamburgerów i grania disco-polo? To jakiś absurd i spinanie pośladków aż do zatwardzenia!
Czyli jakbym poszedł tańczyć na grób Twoich rodzinnych przodków to będzie frajda i zabawa? To samo dotyczy tego miejsca pamięci o Powstańców Śląskich!
z tego co piszesz powinno się kopiec ogrodzić ,postawić 30m. krzyż i na kolanach? XXI wiek .Sądzę ,że ci którzy budowali ten kopiec cieszyli się ,że nie pozostał jedynie skarpą
Co Ty fandzolisz! Jaki grób!? Tam se Piekaroki robią grila, jeżdżą na rowerach, tańczą przy disco-polo i jakoś nikomu to nie wadzi. Tam niy ma żodnego grobu! Lepiej się dowiedz o co chodzi z kopcem zamiast zadzić takie farmazony. Cytuję za Wiki: Kopiec Wyzwolenia – kopiec w Piekarach Śląskich usypany w latach 1932-1937 dla uczczenia 250. rocznicy przemarszu husarii polskiej króla Jana III Sobieskiego pod Wiedeń oraz 15. rocznicy przyłączenia wschodniej części Górnego Śląska do Polski.
A dlaczego nie na kopcu? od lat bywają tam koncerty rożnych zespołów i różną muzyką.
Tekst i informacje zrobiły na mnie wrażenie. Jak można robić taką nagonkę na człowieka?
Nagonki to dziś już normalność- przykład idzie z góry