KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2018-06-25

Polska – Kolumbia 3:0; Tak, dla naszych!

Na otarcie łez po wczorajszym meczu warto wspomnieć o tym, że młodzi piłkarze z piekarskiego Juventusu pokonali Kolumbię 3:0 podczas zakończonego właśnie Juventus Academy World Cup. Bramki zdobyli: Mateusz Kraszewski, Aleksander Tobolik, Jakub Maciejewski. 32 drużyny, 16 krajów, a nasz zespół zajął w turnieju miejsce piąte wygrywając sześć spotkań i jedno remisując.

Silesia Black odpadła dopiero po rzutach karnych w ćwierćfinale z Juventus Academy Toruń zajmując ostatecznie piąte miejsce! Zespól, który awansował do ścisłej ósemki w całym turnieju nie przegral żadnego spotkania!

Zespól Silesia White (piekarski klub wystawił dwie drużyny) zakończył rozgrywki po zacietych spotkaniach ze Szwecją, Dubajem i Grecją! Aleksander Tobolik wybrany został do pierwszej 11 – stki turnieju!

Silesia Black
7 meczy – 6 zwycięstw, 1 remis, Bilans bramek 30-6 ;

I Runda:

Bogota (Kolumbia) 3:0
Melbourne (Australia) 7:2
Koszyce (Słowacja) 9:1

II Runda:

Meishan (Chiny) 6:1
Koszyce II (Słowacja) 4:0
Ateny (Grecja) 3:0

Ćwierćfinał (1/4):

Toruń (Polska) 2-2 (Rzuty karne; 2-3)

Silesia White
6 meczy: 1 zwycięstwo, 2 remisy, 3 porażki, Bilans bramek 19:19

I Runda:

Hungary (Węgry) 3-8
Perth (Australia) 2-4
Tunis (Tunezja) 10-2

II Runda:

Sweden White (Szwecja) 1:2
Dubaj 2:2
Ateny (Grecja) 1:1

Fantastyczna gra, świetne wyniki i nadzieje… na przyszłość. Serdeczne gratulacje dla zawodników, trenerów, rodziców i całego klubu. Świetna promocja naszego miasta!

Z miłych piekarskich akcentów związanych z Mistrzostwami Świata warto wspomnieć o Kubie, który wrócił z Rosji. Ośmioletni Jakub wyszedł w eskorcie Macieja Rybusa na mecz z Senegalem. To była przygoda życia i chociaż wynik nie był najlepszy – to piękne wspomnienia pozostaną.

A na koniec refleksja po wczorajszym meczu. Taki jest sport – pełen emocji, euforii po zwycięstwie i smutku po porażkach. Musimy nauczyć się przegrywać – my, kibice – bo cieszyć się z sukcesów zawsze jest łatwo. Kiedy Małyszowi powinęła się noga, też nie zawsze potrafiliśmy stanąć na wysokości zadania. Jestem zły, rozczarowany… eh… ale w czwartek z flagą i uśmiechem na ustach będę kibicował naszej reprezentacji. Gramy do końca. Trzymajcie się Panowie.

 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments