KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2018-07-03

40 lat minęło… jak jeden dzień…

Na początek chciałbym Wam wszystkim podziękować, bo dzięki Wam był to dzień wyjątkowy. Nie spodziewałem się tylu życzeń przekazanych wszelkimi możliwymi środkami komunikacji, tylu fantastycznych prezentów i cudownej atmosfery, dzięki którym wejście w czterdziestkę nie było takie złe. Właściwie, gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądać… to mógłbym to przeżywać częściej…

Trochę musiałem przełknąć goryczy, ponieważ w ubiegłym roku znęcałem się nad Sławą, więc w tym roku zadbała, żeby nie umknęło mi, że to już czterdzieści lat. Zemsta na pewno była słodka i przeprowadzona z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Cudownie ponabijali się ze mnie radiowcy w programie “Kaj tam południe” – dziękuję za piosenkę zaśpiewaną w mistrzowskim stylu (fantastyczne chórki) i nie… nie obrażę się za osła, bo przecież widzę lwa…

Muszę się Wam przyznać, że dostałem także wyjątkowe prezenty – niektóre wymagały sporego nakładu pracy i sprawiły mi szczególną radość. Myślę, że będą mi długo rozjaśniać pochmurne dni. Zresztą wszystkie były wspaniałe, a czasami nawet kontrowersyjne(!)… Wasza pomysłowość i kreatywność są niesamowite. Dziękuję za wszystko!

Podobno w życiu faceta najtrudniejsze jest pierwsze 40 lat dzieciństwa, a potem to już jest normalnie… Czas na kryzys wieku średniego, który mogę przeżywać spokojnie pod szyldem marki Porsche… Doskonały wybór. Zawsze chciałem mieć takie autko i to marzenie… wreszcie się spełniło. Nie wspomnę o fantastycznych “dodatkach” – piję już tylko z jednego kubka i noszę jedną koszulkę…

Jak na czterdziestkę przystało (to już taki czas, że trzeba odpocząć) dostałem od brata hamak nie wymagający drzew – bo z własnym stojakiem, więc jak tylko go za chwilę rozłożę, zamierzam spędzić na nim resztę tego pięknego dnia. Należy mi się dzień słodkiego lenistwa. W tle zagra Genesis, poczytam książkę… Tak naprawdę nie wiem, czy w tym tygodniu uda mi się wrócić do pracy…

Szczęśliwi czasu nie liczą, ale po czterdziestce podobno już trzeba. Na koniec dziękuję za piękny zegarek – jestem nim zachwycony, a Wy jesteście kochani. Doceniam pomysł, organizację i wykonanie. Jak Wy mnie znacie…

Ogromną radość sprawiło mi jednak to, że byliście tego dnia ze mną. Dziękuję, za to, że byliście, za wszystkie wizyty, telefony, smsy, komentarze i wiadomości na facebooku. Poza znajomymi, którzy są ze mną od lat – z wieloma osobami znamy się tylko z pracy, może spotkaliśmy się podczas jakiś wydarzeń w mieście – czasami łączy nas tylko facebook i nawet nie znamy się osobiście, ale dzięki Wam wszystkim poczułem, że to co robimy w mieście i nasza praca ma sens. Nie ukrywam, że w ostatnim, trudnym czasie było to mi bardzo potrzebne. I to Wasze wsparcie dodało mi sił do podejmowania kolejnych wyzwań. Bez Was byłoby to niemożliwe. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Razem zmieniamy Piekary Śląskie!

 

 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Klaus
Klaus
7 lat temu

Czterdziestka to masakra, zaczynaja choroby wylazic, pamietam jak dzis ze w dniu urodzin na glupim wafelku z loda zeba zlamalem :))) ale zdrowka zycze mimo ze sie hm moze nie lubimy 🙂