2018-07-19
Śmiertelny wypadek na budowie
Podczas budowy budynku przy ul. Mickiewicza w Piekarach Śląskich doszło do śmiertelnego wypadku. Jeden z robotników spadł z rusztowania. Wszystko miało miejsce 8 czerwca, ale sprawa budzi kontrowersje, bo chociaż wezwano pogotowie, to wpierw pracownik… został wyniesiony z placu budowy. A zgłoszono… pobicie.
Prokuratura ustala, kto o tym zdecydował i czy miało to wpływ na śmierć pracownika. Istotne jest, jak go przenosili, jak długo, jak szybko po wypadku pracownik otrzymał pomoc. Dyrektor pogotowia potwierdził, że zgłoszenie dotyczyło pobicia, a nie upadku. Sekcja zwłok wykazała m.in. złamanie kości czaszki, krwotok i stłuczenie mózgu, złamania żeber, stłuczenie płuc, urazy wątroby i nerki. Do tematu wrócił wczoraj TVN 24.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Lubię się opalać na TARASIE, w SŁONECZNY dzień.
#pdk
ja też…nago 🙂
skończcie z tym albo pozbądźcie się tych tłustych brzuchów bo straszycie słońce – a potem dziwić się, że leje przez cały tydzień. 😛
Tak robia janusze biznesu. Zatrudniaja ludzi na czarno a w razie draki sa takie przypadki. Mam nadzieje ze wlasciilel tej firmy kogucik z pierdla nie wyjdzie. Ludzie lapia kazda prace zeby rodzine wyzywic a propaganda pislandczykow bredzi ze bezrobocia nie ma!!! Bezrobocia nie ma bo pisuarstwo liczy tylko pobierajacych zasilki ktorych jest garstka!!
Tutaj raczej chodziło o to, że po takim wypadku to pewnie budowa będzie wstrzymana tygodniami i będą sprawdzać wszelkie służby, a to oznacza koszty. Tylko liczenie, że lekarz bądź inny biegły nie odróżni obrażeń pobicia od upadku z wysokości to raczej liczenie na cud jakiś. Kobieta sobie tylko narobiła dodatkowych problemów i tym, którzy go przenosili. I na dokładkę zgłoszenie przestępstwa, którego nie było.
Coś w tym może być, jednakże przechodzę obok tej budowy codziennie i … Nic nie zostało wstrzymane, prace trwają w najlepsze. A robotnicy jak chodzili, tak chodzą bez kasków. 🙁
Wyniesiono go aby nie brać chyba za to odpowiedzialności jednak za takie działanie powinni ponieść odpowiedzialność ci którzy tak postąpili, aby nigdy więcej takie sytuacje nie miały miejsca. Oczywiste jest że przy takich wypadkach zawsze panuje strach, ale trzeba być odpowiedzialnym i kierować się rozsądkiem wzywając pomoc i nie ukrywając faktów. Wypadki wszędzie się zdarzają nawet te najgorsze ale fałszując je jest to niestety działanie nieodpowiedzialne i za które trzeba ponosić później konsekwencje. Osoba ta mogła przecież jeszcze żyć a w takiej sytuacji liczy się jak najszybsza pomoc a nie aby próbować zatuszować jakieś fakty i zmieniając wersję wydarzeń.