2018-12-19
Śmieci z perspektywy Metropolii
Opłaty za śmieci stały się głównym tematem podczas ostatniego posiedzenia Metropolii. Włodarze wszystkich miast alarmują: skala podwyżek jest zatrważająca.
Wyliczenia stawek w innych miastach są zbliżone do piekarskich. Niektórzy muszą podnieć cenę o 100%. W najlepszej sytuacji (chwilowo) są miasta, które jeszcze mają obowiązujące umowy. W Świerklańcu umowa na odbiór odpadów obowiązywać będzie jeszcze pół roku, ale… już wójt otrzymał zaproszenie na negocjacje obowiązującej stawki…
Wbrew pozorom to problemy, z którymi samorządowcy sobie sami nie poradzą. Będzie kolejne spotkanie Metropolii poświęcone wyłącznie kwestii gospodarowania odpadami. Oczekiwanie jest jasne – konieczna jest zmiana prawa. Przygotowany zostanie wniosek do rządu i parlamentarzystów o pilne zajęcie się tym tematem.
Niezależnie od tego trzeba się przyjrzeć opłatom marszałkowskim za składowanie odpadów – ich podnoszenie (a rosną gwałtownie) natychmiast przekłada się na cenę dla miast.
Sława Umińska-Duraj już tydzień temu zwróciła się do posła Jerzego Polaczka z apelem o podjęcie szybkich działań w zakresie zmiany prawa, gdyż większość trudności z którymi borykają się samorządowcy wynika wprost ze stworzonych ram prawnych oraz wymogów nakładanych przez organy państwowe na samorządy.
Czego można się spodziewać? Trudno powiedzieć – chodzą słuchy, że monopol RIPOK-ów może zostać jeśli nie złamany, to nieco… naruszony. Konieczna jest zmiana Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami 2016-2022, który blokuje powstawanie nowych RIPOK-ów. Czy faktycznie będzie szansa i powstaną nowe instalacje, które zwiększą konkurencję? Pokaże czas.
Trzeba w końcu zmierzyć się także z problemem utylizacji odpadów. To było jedno z zadań jakie postawił przed sobą “stary GZM”, ale z ambitnych projektów nic nie wyszło. Teraz temat przejmuje Metropolia. To jednak też wymaga rozwiązań prawnych.
Jaki dziś jest problem z takimi instalacjami? Nawet jeśli powstaną, nie trafią do niej nasze odpady. Miasta wciąż będą musiały oddawać śmieci do RIPOK-ów, a dopiero z nich pojadą do zakładu utylizacji. To ważny krok w stronę rozwiązania problemu składowania odpadów, ale nie w stronę obniżki cen.
Pozostaje nam robić wszystko co możliwe na lokalnym podwórku i czekać na rozwiązania ogólnokrajowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Czytalem wczoraj wywiad z czlonkiem ministerstwa zarzadzania odpadami. Samorzady juz od kwietnia 2018 roku wiedzialy ze beda drastyczne podwyzki. Malo tego jakby podwyzki byly juz od maja 2018 roku nie byly by tak odczuwalne, ale byly wybory i samorzady sztucznie zanizaly ceny, miedzy innymi w przetargach wiec dlaczego mam placic krocie tylko dlatego ze ktos sie chce dostac do koryta?????